
Chociaż prezydent USA Donald Trump twierdzi, iż Pentagon dysponuje „nieograniczonym” arsenałem, który pozwoli mu na dążenie do zmiany reżimu w Teheranie tak długo, jak będzie to konieczne, coraz więcej dowodów sugeruje, iż odwet Iranu będzie z czasem coraz bardziej niszczycielski.
Dlaczego Francuzom kończą się rakiety?
Podobnie jak wielu sojuszników USA, Francja odmówiła przyłączenia się do izraelsko-amerykańskiej kampanii bombardowań Iranu i prowadzi jedynie operacje „obronne”.
Obejmuje to loty bojowe nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi od czasu wybuchu wojny ponad dwa tygodnie temu, kiedy to francuskie myśliwce Rafale przechwytywały irańskie drony kamikaze.
W niedzielę tygodnik „La Tribune” poinformował o „spotkaniu kryzysowym” zorganizowanym na początku tygodnia w związku z szybkim zużyciem rakiet MICA używanych do przechwytywania.
Zapasy są ograniczone i zbyt kosztowne w uzupełnianiu, zwłaszcza w porównaniu z irańską bronią, którą niszczą:
pocisk rakietowy MICA starszej generacji kosztuje szacunkowo od 600 000 euro (685 000 dolarów) do 700 000 euro (800 000 dolarów) – ponad rząd wielkości więcej niż jego cele.
Francuska Dyrekcja Generalna ds. Uzbrojenia (DGA) niechętnie poszukuje tańszych zamienników, ponieważ nieuchronnie byłyby one mniej skuteczne, zauważono w raporcie.
Tymczasem moce produkcyjne MBDA, producenta MICA, są ograniczone i trudno je rozszerzyć bez gwarancji zakupu, co tworzy wąskie gardło w dostawach.
A co z obroną Zjednoczonych Emiratów Arabskich?
Kraje arabskie, na których terytorium znajdują się amerykańskie bazy wojskowe, najwyraźniej nie były przygotowane na długą wojnę totalną z Iranem.
Teheran ma historię ograniczonych działań odwetowych za ataki na siebie, w tym podczas zeszłorocznego 12-dniowego zaostrzenia konfliktu wywołanego izraelskimi atakami na irańskie obiekty jądrowe.
Zapasy i zużycie broni są tajne, ale możliwe są przybliżone szacunki.
„The Economist” sugeruje, na podstawie raportów rządów arabskich o przechwyceniu ponad 880 irańskich pocisków, iż wystrzelono co najmniej 1900 pocisków ziemia-powietrze Patriot – być może więcej, jeżeli dowódcy wystrzelą więcej niż dwa pociski przechwytujące na każdą nadlatującą broń.
Pociski Patriot, kosztujące od 3 do 6 milionów dolarów każdy, odpowiadają prawdopodobnie za dziewięć na dziesięć przechwyceń, choć używane są również droższe systemy THAAD i NASAMS.
Według CBS News, Biały Dom zdaje sobie sprawę ze skarg, iż monarchie Zatoki Perskiej muszą decydować, które nadlatujące drony i pociski przechwycić z powodu braków, i powołał grupę zadaniową, która ma zapewnić nowe dostawy.
A co z Izraelem?
Mgła wojny wisi nad państwem żydowskim, ale ono również podobno stoi w obliczu wyczerpania. W niedzielę Semafor powiedział, iż Izraelskie Siły Obronne (IDF) mają „krytycznie niski” zapas pocisków przechwytujących, jak podali przedstawiciele USA.
Izrael przystąpił do wojny z zapasami, które zostały już uszczuplone w wyniku ubiegłorocznego konfliktu i nie jest jasne, czy Stany Zjednoczone będą w stanie dostarczyć je na czas.
Rząd Izraela zaprzeczył tym doniesieniom, stwierdzając, iż IDF jest „przygotowany i gotowy na każdy scenariusz”.
W pierwszym tygodniu wojny administracja Trumpa wykorzystała uprawnienia nadzwyczajne, aby przyspieszyć sprzedaż Izraelowi 12 000 bomb BLU-110A/B o wadze 1000 funtów (ok. 450 kg) – podobno w ramach większego pakietu uzbrojenia o wartości około 650 milionów dolarów, który był przedmiotem nieformalnego przeglądu przez Kongres.
Czy Pentagon się przeliczył?
Amerykańscy urzędnicy, w tym prezydent, twierdzą, iż Iran jest na skraju klęski, a Pentagon dysponuje „praktycznie nieograniczonymi” zapasami broni, które pozwolą mu utrzymać się w czasie wojny.
Stany Zjednoczone przenoszą również dodatkowe zasoby, w tym kosztowne systemy przeciwrakietowe THAAD, z innych regionów, co podsyca obawy w dotkniętych konfliktem państwach.
W zeszłym tygodniu przedstawiciel rządu Korei Południowej zapewnił opinię publiczną, iż „nie ma problemu z odstraszaniem Korei Północnej, niezależnie od tego, czy część zasobów USFK [Siły Zbrojne USA w Korei] zostanie przeniesiona za granicę”.
Według lokalnej prasy, przeniesienie choćby 48 pocisków przechwytujących THAAD na Bliski Wschód jest nieuchronne.
Iran twierdzi, iż posiada duże zapasy rakiet i dronów ukryte pod ziemią i rozproszone po całym kraju, a także informuje o wdrażaniu nowych środków.
jeżeli to prawda, malejące zapasy obronne wśród przeciwników dają Teheranowi przewagę na drabinie eskalacji.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/635198-iran-war-interceptor-missiles/
















