Tekst ten można skojarzyć z wystąpieniami polityka Grzegorza Brauna w europejskim Parlamencie i z innymi jego działaniami politycznymi, zaczynając od "wojny" ze zmarlym biskupem Życińskim.
A poszło tym razem o Palestynę i wojnę o niepodległość. Wojna o niepodległość nie jest tematem obcym dla Polaków, a historia walki o polską niepodległość jest szeroko udokumentowana w historii polskiej i historii świata. Historia ta ma wiele przypadków wystąpień pojedyńczych Polaków w imieniu Rodaków na forum światowym. Jednym z ojców polskiej niepodległości był Ignacy Jan Paderewski - wybitny pianista, kompozytor, mąż stanu, premier. I właśnie taka była kolejność: wybitny pianista, kompozytor, mąż stanu, premier.
Jak to się ma do sytuacji w Palestynie?
Ogólna populacja ludności arabskiej w świecie wynosi 473.27 mln ludzi. Wyznawców wiary mojżeszowej jest 15.7 mln. Oczywiście można z tym dyskutować, ale nie ma znaczenia, iż wszystkie banki są w rękach żydowskich, bo szejkowie arabscy też do biednych nie należą.
Owi szejkowie handlują otwarcie z wrogami i przyjaciółmi Palestyńczyków. Arabia Saudyjska nie ma stosunków dyplomatycznych z Izraelem, ale ma bardzo dobre relacje i związki handlowe z USA. Przy dzisiejszej światowej globalizacji i komunikacji, cały świat wie jaka jest sytuacja w Palestynie.
I oto polski poseł demonstruje światu swoje stanowisko względem Izraela i Izraelitów. Najpierw było gaszenie świec hanukowych, a teraz modlitwa za Palestyńczyków. Braun jest polskim posłem, polskim politykiem i tylko na tyle go było stać? Do dyskryminuje go jako polityka.
Dlaczego?
A dlatego, iż to co on robi jest tylko szczeniackim zagraniem, a nie polityką.
Wystąpienie polityków Republiki Południowej Afryki spowodowało, iż Międzynarodowy Sąd wydał nakaz aresztowania dla Natanjahu i szereg władz państwowych oznajmiło, iż to wykonają. Tak właśnie wygląda polityka. Murzyni w tym względzie mocno wyprzedzaja politycznie polską działalność polityczną.
Polityk może przekonywać, jednoczyć, organizować różnych ludzi do jakiegoś politycznego celu, właśnie korzystając z tego, iż obywatele państwa oddając głos na niego powierzyli mu to zadanie. Może głosić swoje poglądy, swoje idee i może przekonywać do tego swoich i obcych. Polityk ma za sobą prawo, bo takie jest właśnie jego zadanie; praca dla ludzi i wśród ludzi. I choćby mu za to płacą.
Polityk reprezentuje swoich wyborców, ktorzy mu zaufali. Każde kompromitujące zachowanie posła jako polityka, spada też na jego wyborców. Wyrzucenie posła Brauna z sali Parlamentu, jest policzkiem dla polskich jego wyborców. Zamiast wykorzystać swoje stanowisko dla Polaków, on ich skompromitował. Czy on to wie?
Palestyńczycy też nic z tego nie mają.
Jest jeszcze jedno ważne pytanie co do tej sytuacji posła Brauna; czy ktoś i jak go rozliczy z tego jak on Polaków reprezentuje.