Prezydent Karol Nawrocki – uczestnik programu International Visitor Leadership Programme finansowanego przez Departament Stanu USA – wielokrotnie mówił, iż Moskwie nie należy ufać, ponieważ prezydent Putin i Rosja nie dotrzymują swoich zobowiązań.
Nawrocki mówił na temat według niego niewywiązywania się z umów Moskwy nie tylko w kontekście współczesnym, ale i historycznym. Prezydent jak zawsze wykazuje się totalną ignorancją. Oczywiście do deklaracji każdego państwa trzeba podchodzić z rezerwą, ponieważ w polityce, a zwłaszcza polityce międzynarodowej liczy się siła i interesy.
Królestwo Polskie Aleksandra I
Car Aleksander I na Kongresie Wiedeńskim wbrew opinii Anglików, Austriaków, Prusaków (dwa ostatnie kraje chciały po prostu podzielić ziemie polskie, tak jak to miało miejsce w nieodległej przeszłości) przeforsował ideę stworzenia Królestwa Polskiego. Królestwo bardzo się rozwijało ekonomicznie, była w nim polska armia. Część Polaków, jak wielokrotnie bywało w historii, dała się wykorzystać siłom zewnętrznym, rozpoczynając Powstanie Listopadowe. W interesie rosyjskim było ułożenie w jakiś sposób relacji z Polakami, niemniej Aleksander I z całą pewnością był władcą propolskim.
Szansa za czasów Aleksandra II
Po wojnie krymskiej car Aleksander II zaczął poszerzać autonomię Polaków (nasi rodacy tym razem zachowali się odpowiednio i mimo podszeptów ze strony Anglików nie wywołali powstania w okresie wojny krymskiej). Car wdrażał reformy, takie jak zniesienie pańszczyzny, które były w interesie narodu polskiego. Polacy wywołując Powstanie Styczniowe, które było tylko i wyłącznie w interesie Anglików i Prusaków (Polacy robiąc powstanie przyczynili się do zjednoczenia Niemiec i storpedowali tworzący się sojusz francusko-rosyjski, w którym mogliby występować w roli junior partnera).
Dotrzymane słowo w Rydze
W okresie zawieruchy w 1905 roku wpływ na polskie społeczeństwo miał obóz polityczny Romana Dmowskiego. Polacy nie wywołali wtedy powstania i dzięki temu Dmowski mógł na Rosjanach wymóc zwiększenie praw dla naszych rodaków.
Jestem narodowcem, ale podchodzę krytycznie do wielu działań obozu narodowego. Nigdy nie byłem wyznawcą Stanisława Grabskiego i oceniam jego działania w Rydze co najwyżej średnio. Uważam, iż można było nieco inaczej wtedy postąpić (niemniej zawarcie Traktatu w Rydze, a nie kontynuowanie wojny – oceniam i tak pozytywnie ). Polacy wycofali się z Mińska, a Sowieci wycofali się z terenów dzisiejszego obwodu witebskiego na Białorusi (Polska dzięki temu posiadała granicę z Łotwą w okresie międzywojennym). Jak widać, choćby Sowieci, panie Nawrocki, wywiązywali się z ustaleń.
Sanacyjna ucieczka
W okresie międzywojennym, mimo zbliżeń między Berlinem a Moskwą, władze ZSRR nie prowadziły otwartej wojny z Polską (Moskwa, owszem – wspierała grupy polityczne jej przychylne; takie same działania zresztą prowadziła Warszawa poprzez operetkowe ruchy prometejskie), niemniej nie było ryzyka ponownej wojny Polski ze Związkiem Radzieckim. Na wydarzenia z 17 września 1939 roku przyjmuję polski punkt widzenia. Niemniej trzeba zwrócić uwagę na pewne fakty. 12 września 1939 roku na konferencji w Abbeville Francja i Wielka Brytania spisały naszą ojczyznę na straty i stało się jasne, iż nie będzie ofensywy francuskiej. To skłoniło Stalina do wywiązania się z umowy z III Rzeszą. Państwo polskie było wtedy w ruinie, a sanacyjni dygnitarze pędzili limuzynami do granicy z Rumunią, wierząc, iż zagranicą przez cały czas będą mieć wpływy i będą rządzić Polakami (szybko Anglicy i Francuzi wymienili jedne marionetki na inne). Autor tego tekstu jest politycznym realistą, zwolennikiem ekonomii krwi, nie bojącym się kontrowersyjnych tez. Polskie władze powinny zostać we Warszawie i podpisać pokój / kapitulacje / traktat z Niemcami. Kraje, które tak postąpiły, poniosły straty mniejsze w trakcie wojny, a ich państwowość w kadłubowym kształcie została zachowana (pytanie też czy ZSRR by wkroczył wtedy) To samo oczywiście dotyczy postawy wobec ZSRR. Gdyby władze zostały w kraju, jakaś forma polskiej państwowości zostałaby zachowana.
Krew w interesie obcych
Armia Czerwona zajęła tereny dzisiejszej Austrii. Austria po II wojnie światowej miała i przez cały czas ma idealny wręcz status. Władze tego kraju mogą balansować na arenie międzynarodowej między różnymi potęgami. Armia Czerwona opuściła tereny Austrii po II wojnie światowej, bo takie były umowy między mocarstwami. Zajęła także więcej terenów w Niemczech niż wynosił obszar NRD. Z drugiej strony Amerykanie wycofali się z części terytorium współczesnych Czech. Polskie podziemie po II wojnie światowej zostało wykorzystane razem z banderowcami do kąsania nowych władz Polski i ZSRR w interesie Anglosasów, a wszystko zostało ustalone między wielkimi mocarstwami i polska krew była przelewana na darmo w interesie obcych .
Oszukana Rosja
Amerykanie oszukali Michaiła Gorbaczowa i przesuwali granicę NATO na wschód wbrew ustaleniom. Strona rosyjska wywiązywała się z porozumień mińskich (wywoływało to niezadowolenie ze strony obozu wyrazistych patriotów we władzach Federacji Rosyjskiej, jak i w środowiskach prorosyjskich w Charkowie czy w Odessie ). Była kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Angela Merkel niedawno mówiła, iż porozumienia mińskie były zawarte po to, by kolektywny Zachód miał czas na dozbrojenie kijowskiego reżimu. Gdy tylko Rosjanie wycofali się z obwodów kijowskiego, żytomierskiego, czernichowskiego, sumskiego pojawiła się sprawa Buczy, żeby dać alibi dla kijowskiego reżimu, ażeby nie zawierał porozumienia z Moskwą.
Czym powinien zająć się Nawrocki
Nawrocki lepiej niech się zajmie Litwą, która od 1994 roku nie wywiązuje się z Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy. Polskie szkoły są regularnie likwidowane, polskość jest niszczona. Szkolony przez Amerykanów Nawrocki lepiej niech się zajmie ekshumacjami na Wołyniu. Nieustannie mówi o wartościach chrześcijańskich, a godny pochówek to chyba podstawowa wartość nie tylko wśród wartości chrześcijańskich, ale ogólnoludzkich. Karol Nawrocki niech zwróci uwagę, iż w polskiej szkole we Lwowie umieszczono popiersie Romana Szuchewycza – ludobójcy.
Ignorancja czy hipokryzja?
Prezydent Nawrocki wykazuje się zarówno ignorancją, jak i hipokryzją. Oczywiście nie zawsze Moskwa wywiązywała się z umów, ale dotyczy to każdego uczestnika stosunków międzynarodowych. Nawrocki niech poświęci uwagę krajom, takim jak Litwa i Ukraina, które od wielu lat upokarzają naszą ojczyznę, nasz naród i nie wywiązują się z umów.
Kamil Waćkowski

















