Rząd warszawski przyjął projekt „ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu”. Wbrew wcześniejszym deklaracjom koalicji rządzącej, nie jest to nowy projekt, ale lifting starej „ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich” z października 2024 r. z podmienioną nazwą instytucji. Projekt ten wciąż dokonuje instytucjonalizacji alternatywnej względem małżeństwa formy pożycia, co czyni go sprzecznym z art. 18 Konstytucji RP.
Rząd Tuska chce legalizować homozwiązki bocznymi drzwiami. We wtorek 30 grudnia 2025 r. – być może licząc na brak zainteresowania opinii publicznej w okresie świąteczno-noworocznym – rząd Donalda Tuska przyjął projekt „ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu” (numer z wykazu: UD87) oraz projekt przepisów wprowadzających tę ustawę (numer z wykazu: UD88). W Ocenie Skutków Regulacji władze przyznały, iż niezależnie od tego projektu będą dążyć do uznawania zinstytucjonalizowanych za granicą związków homoseksualnych jako rzekomych „małżeństw”.
Tym razem związki partnerskie zostały ukryte pod hasłem „status osoby najbliższej w związku”. Jak twierdzi Instytut Ordo Iuris, jest to działanie, które ma na celu ominięcie obowiązku przeprowadzenia konsultacji publicznych, przewidzianego przez § 36 ust. 3 Regulaminu pracy Rady Ministrów. Zgodnie z tym przepisem, „odstąpienie od prowadzenia konsultacji publicznych jest dopuszczalne jedynie wyjątkowo, w szczególności o ile rezygnacja z prowadzenia konsultacji publicznych jest związana z bezpieczeństwem, porządkiem publicznym, ochroną zdrowia lub ochroną środowiska”.
Kryteria te wymieniono także w § 99 ust. 3 Regulaminu, regulującym odrębny tryb postępowania z projektem dokumentu rządowego. Co ciekawe, przepis ten został wprowadzony… właśnie przez rząd samego Donalda Tuska, uchwałą z 13 sierpnia 2024 r. Z tego właśnie trybu skorzystała Katarzyna Kotula, wnosząc jednak w piśmie datowanym na 23 grudnia 2025 r. tylko o „pominięcie komisji prawniczej” – przyjmując sprzeczne z prawdą założenie, iż konsultacje publiczne dotyczące „statusu osoby najbliższej” zostały już przeprowadzone.
W rzeczywistości takie konsultacje nie miały miejsca, a przedstawiciele rządu Donalda Tuska nie wskazali żadnego zachodzącego w tej sytuacji związku z bezpieczeństwem, ani z porządkiem publicznym, ani z ochroną zdrowia, ani z ochroną środowiska, który miałby stanowić rzekome uzasadnienie dla procedowania projektu w takim trybie.
Ponadto, w nowej Ocenie Skutków Regulacji datowanej na 22 grudnia 2025 r., rząd najpierw przywołuje niedawne stanowisko wyrażone przez sędziów Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniu 25 listopada 2025 r. w sprawie Jakub Cupriak-Trojan, Mateusz Trojan przeciwko Wojewodzie Mazowieckiemu, o sygnaturze C‑713/23, jednak od razu wskazuje, iż omawiany projekt „nie jest odpowiedzią na wyrok TSUE. Realizacja wynikających z niego obowiązków musi nastąpić [w] odrębnym trybie”.
Rząd przyznaje więc de facto, iż niezależnie od tego projektu będzie dążyć do uznawania zinstytucjonalizowanych za granicą związków homoseksualnych jako rzekomych „małżeństw”. Opinia publiczna nie wie, czym jest „status osoby najbliższej” albo raczej „status osoby bliskiej”, bo tak powinno się mówić o tej szczególnej propozycji pochodzącej od Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.
Jako prezydent-elekt, w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” z 11 czerwca 2025 r. Nawrocki deklarował, podobnie jak Paweł Kukiz 3 lata wcześniej, iż postulat „statusu osoby najbliższej” nie powinien być w żaden sposób oparty na wspólnym pożyciu jako elemencie koniecznym:
– Jestem również gotów do dyskusji na temat ustawy o statusie osoby najbliższej. Oczywiście nie zgodzę się na żadne ideologiczne «wrzutki» podważające związek małżeński jako związek kobiety i mężczyzny. jeżeli jednak miałoby to być rozwiązanie, które realnie miałoby pomóc obywatelom regulować sprawy formalno-prawne – niezależnie od kwestii partnerskich, seksualnych czy sąsiedzkich – to nie widzę w tym żadnego problemu – powiedział.
Stanowisko to potwierdził w wywiadzie dla „Polsat News” z 17 października 2025 r. Rafał Leśkiewicz – podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP oraz rzecznik prasowy prezydenta: – Pan Prezydent już w trakcie kampanii wyborczej wyraźnie powiedział, iż jest zwolennikiem rozwiązania prawnego, które ureguluje status osoby najbliższej – przypomniał minister. Jak dodał, takie rozwiązania miałyby ułatwić w kwestiach związanych z dziedziczeniem czy dostępem do informacji medycznej.
Rzecznik Prezydenta przypomniał również, iż polska konstytucja definiuje związek małżeński jako związek kobiety i mężczyzny.” Z kolei we wpisie na Twitterze z 20 października 2025 r. sam prezydent stwierdził ponownie: „Nie podpiszę żadnej ustawy, która podważy status małżeństwa, które jest chronione Konstytucją. Jestem gotowy do dyskusji o statusie osoby najbliższej, ale to nie może w żaden sposób zbliżać się do chronionej instytucji małżeństwa”.
Przyjęty 30 grudnia 2025 r. przez rząd Donalda Tuska projekt, nie reguluje zatem „statusu osoby bliskiej”, ale stanowi kolejną próbę przemycenia instytucjonalizacji związków dewiacyjnych, stojąc tym samym w sprzeczności z Konstytucją RP. Posługiwanie się w tym celu podstępem i okrężną konstrukcją „statusu osoby najbliższej” oraz „umowy o wspólnym pożyciu” zasługuje na wyłącznie negatywną ocenę moralną.
Rozstrzyganie w tak ważnej kwestii z pominięciem obowiązkowych konsultacji publicznych i manipulowanie w tym celu przepisami Regulaminu prac Rady Ministrów także jawi się jako wyjątkowo naganne. Działania te są tym bardziej smutne, iż podpisują się pod nimi politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego – partii deklarującej przywiązanie do 130 lat swoich tradycji, która jeszcze w 2001 r. wyrażała publiczny sprzeciw wobec „małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez homoseksualistów”.
Sejm powinien odrzucić przedstawiony projekt ustawy, a gdyby jednak posłowie zdecydowali się na kontynuowanie prac nad antykonstytucyjnymi regulacjami – ewentualnie uchwalona ustawa powinna zostać zdecydowanie zawetowana przez Prezydenta RP w trybie art. 122 ust. 5 Konstytucji RP.
Polecamy również: Ukrainiec planował zamach na lotnisku Okęcie


















