Poniżej przedstawiam tłumaczenie postu Roberta Malone’a, w którym streszcza raport Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów dotyczący cenzury internetu i ingerencji w wybory dokonywanych przez Komisję Europejską i europejski Akt o usługach cyfrowych (DSA). Powinniśmy poznać przynajmniej streszczenie tego raportu, gdyż dotyczy on wolności słowa i ingerencji w wybory w krajach UE, w tym w Polsce.
Media głównego nurtu tendencyjnie marginalizują problem lub twierdzą, iż nie istnieje. Znakomitym przykładem takiego działania jest notatka na portalu Demagog.org.pl. Stwierdza się w niej, iż wiadomości o ingerencji w wybory i cenzurze wprowadzanej przez UE i jej funkcjonariuszy nie są prawdą, a na dowód przytaczane są oczywiście oświadczenia obwinionych o te działania funkcjonariuszy UE, którzy z definicji zawsze mówią prawdę.
Raport Komisji Izby Reprezentantów skupia się na wpływie działań KE na wolność słowa w USA, co jest zrozumiałe. Równocześnie jednak odsłania mechanizmy cenzury w UE oraz przypomina o ingerencji w wybory w krajach unijnych. Tak jak polscy politycy nie zrobili nic wobec paktu pandemicznego WHO, tak teraz nie robią nic w tej sprawie. Przed totalitaryzmem WHO uchroniły nas działania prezydenta Trumpa, ale czy możemy liczyć na USA również w tej sprawie? Czy jak dzieci zawsze już będziemy oczekiwać, iż naszą wolność obroni za nas ktoś inny?
Dziękuję za lekturę Substacka Jacka! Subskrybuj za darmo, aby otrzymywać nowe posty i wspierać moją pracę.
House Report on EU Censorship and Election Interference
Wiadomości Malone’a
16 lutego 2026 r.
Poniżej znajduje się krótki przegląd streszczenia raportu Kongresu: „ZAGROŻENIE CENZURĄ ZAGRANICZNĄ, CZĘŚĆ II: TRWAJĄCA OD DEKADY KAMPANIA EUROPEJSKA NA RZECZ CENZURY GLOBALNEGO INTERNETU I JAK SZKODZI ONA AMERYKAŃSKIEJ MOWIE W STANACH ZJEDNOCZONYCH”. Pochodzi on z tymczasowego raportu Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów USA.
Oto link do pełnego 139-stronicowego raportu Kongresu Stanów Zjednoczonych sporządzonego przez Komisję Sądownictwa Izby Reprezentantów USA, opublikowanego 3 lutego 2026 r.
Oto krótki przegląd jego zawartości:
Przegląd:
Tytuł: „Zagrożenie cenzurą zagraniczną, część II: trwająca dekadę europejska kampania cenzurowania globalnego Internetu i jej wpływ na amerykańską mowę w Stanach Zjednoczonych”
Główne ustalenia:
Niniejsze śledztwo Kongresu ujawnia, w jaki sposób biurokraci Unii Europejskiej wykorzystali ustawę o usługach cyfrowych (DSA) jako broń do tłumienia wolności słowa na amerykańskich platformach technologicznych, uciszając Amerykanów we własnym kraju.
Kluczowe punkty:
Dekada cenzury: Od 2015 r. Bruksela zbudowała aparat cenzury za pośrednictwem Europejskiego Forum Internetowego, Kodeksu Mowy Nienawiści (2016 r.) i Kodeksu Dezinformacji (2018 r.), które przygotowały grunt pod DSA (2022 r.).
Przymus pod płaszczykiem przestrzegania przepisów: rzekomo „dobrowolne” kodeksy UE w rzeczywistości były czymś zupełnie innym. Firmy stanęły przed trudnym wyborem: cenzurować treści albo stawić czoła dotkliwym karom finansowym sięgającym choćby 6% globalnych przychodów.
Celowanie w wypowiedzi konserwatystów: Organy regulacyjne UE systematycznie tłumiły zgodne z prawem wypowiedzi polityczne na temat COVID-19, szczepionek, imigracji, ideologii LGBTQ, „retoryki populistycznej”, satyry politycznej i poglądów „antyrządowych”.
Cenzura Amerykanów: Ponieważ wielkie firmy technologiczne stosują globalną politykę treści, europejska cenzura żąda bezpośredniego uciszania obywateli amerykańskich na terytorium USA – co jest bezczelnym atakiem na nasze prawa gwarantowane Pierwszą Poprawką.
Manipulacja wyborami: Unia Europejska wtrącała się w wybory na całym świecie, w tym w wybory prezydenckie w USA w 2024 r., wywierając presję na platformy, aby tłumiły głosy konserwatystów i manipulowały wynikami wyborów.
Niezbite dowody: Wezwania sądowe wysłane do dziesięciu gigantów technologicznych ujawniły tysiące dokumentów udowadniających spisek cenzury.
Podsumowanie: Ten raport dowodzi, iż brukselscy biurokraci cenzurują Amerykanów i ingerują w nasze wybory. Kongres musi natychmiast podjąć działania w celu ochrony naszych praw konstytucyjnych przed zagranicznymi systemami cenzury.
Co ciekawe, media głównego nurtu niemal całkowicie zignorowały raport. Europejskie gazety skupiły się na tym, iż konkretni urzędnicy zostali wymienieni jako cenzorzy, a ich nazwiska nie zostały z raportu usunięte. Horror!
STRESZCZENIE:
Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów USA
3 lutego 2026 r.
Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów USA bada, w jaki sposób i w jakim zakresie zagraniczne przepisy, regulacje i zarządzenia sądowe nakłaniają, zmuszają lub wpływają na firmy w zakresie cenzurowania wypowiedzi w Stanach Zjednoczonych. W ramach tego nadzoru Komisja wydała wezwania sądowe do przedstawienia dokumentów dziesięciu firmom technologicznym, zobowiązując je do przedstawienia komunikatów dotyczących moderowania treści przez rządy innych państw, w tym Komisji Europejskiej i państw członkowskich Unii Europejskiej (UE).
W lipcu 2025 r. Komitet opublikował raport szczegółowo opisujący, w jaki sposób Komisja Europejska — organ wykonawczy UE — wykorzystuje ustawę o usługach cyfrowych (DSA), prawo regulujące wypowiedzi w internecie, do narzucania globalnych wymagań cenzury w internecie na wypowiedzi polityczne, humor i satyrę.
Od tego czasu, zgodnie z wezwaniem sądowym, firmy technologiczne przedstawiły Komitetowi tysiące wewnętrznych dokumentów i korespondencji z Komisją Europejską. Dokumenty te pokazują skalę – i sukces – globalnej kampanii cenzury Komisji Europejskiej. Komisja Europejska, w ramach szeroko zakrojonych, trwających dekadę działań, skutecznie wywarła presję na platformy mediów społecznościowych, aby zmieniły swoje globalne zasady moderowania treści, tym samym bezpośrednio naruszając wolność wypowiedzi Amerykanów w internecie w Stanach Zjednoczonych.
Choć często określano to mianem walki z „mową nienawiści” lub „dezinformacją”, Komisja Europejska dążyła do cenzurowania prawdziwych informacji i wypowiedzi politycznych na temat niektórych z najważniejszych debat politycznych w najnowszej historii – w tym pandemii COVID-19, masowej migracji i kwestii osób transpłciowych.
Po dziesięciu latach Komisja Europejska ustanowiła wystarczającą kontrolę nad globalną wolnością słowa w internecie, aby skutecznie tłumić narracje zagrażające jej uprawnieniom. Przed wezwaniami sądowymi Komisji Izby Reprezentantów, działania te odbywały się głównie w tajemnicy. Teraz, po raz pierwszy, działania Komisji Europejskiej ujrzały światło dzienne, informując Komisję Izby Reprezentantów o krokach legislacyjnych, jakie może podjąć w celu ochrony amerykańskiej wolności słowa w internecie.
DSA jest zwieńczeniem trwających od dekady wysiłków podejmowanych w Europie, mających na celu uciszanie opozycji politycznej i tłumienie internetowych narracji krytykujących establishment polityczny.
Ustawa DSA weszła w życie w 2023 r., a w grudniu 2025 r. Komisja Europejska nałożyła na firmę X pierwszą w historii grzywnę na mocy DSA. Chociaż ustawa DSA obowiązuje od niecałych trzech lat, grzywna nałożona na firmę X stanowi ukoronowanie trwających dekadę wysiłków Komisji Europejskiej mających na celu kontrolowanie globalnego Internetu i tłumienie niekorzystnych narracji w sieci.
Internet i media społecznościowe początkowo obiecywały, iż staną się siłą demokratyzującą mowę, a wraz z nią władzę polityczną. Ten rozwój sytuacji zagroził ustalonemu porządkowi politycznemu, a w połowie pierwszej dekady XXI wieku establishment polityczny w Stanach Zjednoczonych i Europie starał się przeciwdziałać rosnącym ruchom populistycznym, kwestionującym głęboko niepopularne strategie, takie jak masowe migracje.
Uznając, iż rozwiązanie tego problemu zajmie kilka lat, Komisja Europejska, począwszy od 2015 roku, zaczęła tworzyć różne fora, na których europejscy regulatorzy mogliby spotykać się bezpośrednio z platformami technologicznymi, aby omówić, jak i jakie treści powinny być moderowane.
Choć rzekomo miały one na celu zwalczanie „dezinformacji” i „mowy nienawiści”, niepubliczne dokumenty przedstawione Komisji pokazują, iż przez ostatnie dziesięć lat Komisja Europejska wywierała bezpośrednią presję na platformy, aby cenzurowały zgodne z prawem wypowiedzi polityczne w Unii Europejskiej i za granicą.
Forum Internetowe UE (EUIF), założone w 2015 roku przez Dyrekcję Generalną ds. Migracji i Spraw Wewnętrznych (DG Home) Komisji Europejskiej, było jedną z pierwszych takich inicjatyw. Do 2023 roku EUIF opublikowało „podręcznik… do użytku firm technologicznych podczas moderowania” zgodnych z prawem i nienaruszających wolności wypowiedzi, takich jak:
„Retoryka populistyczna”
Treści „antyrządowe/antyunijne”
Treści „antyelitarne”
„Satyra polityczna”
„Treści antyimigranckie i islamofobiczne”
„Nastroje antyuchodźcze/antyimigranckie”
„Treści anty-LGBTIQ . . .” i
„Subkultura memów”.
Komisja Europejska egzekwowała również swoje cele cenzury poprzez rzekomo dobrowolny „kodeks postępowania” w zakresie mowy nienawiści i dezinformacji. W 2016 roku Komisja Europejska ustanowiła „Kodeks postępowania w sprawie zwalczania nielegalnej mowy nienawiści w Internecie”, zgodnie z którym platformy takie jak Facebook, Instagram, TikTok i Twitter (obecnie X) zobowiązały się do cenzurowania niejasno zdefiniowanych „zachowań szerzących nienawiść”.
W 2018 roku przyjęto „Kodeks postępowania w zakresie dezinformacji”, w którym te same główne platformy obiecały „osłabić widoczność” rzekomej „dezinformacji”. Podczas spotkań na wysokim szczeblu z platformami wysocy rangą urzędnicy Komisji Europejskiej wyraźnie poinformowali platformy, iż Kodeksy dotyczące mowy nienawiści i dezinformacji mają na celu „wypełnienie luki regulacyjnej” do czasu, gdy UE będzie mogła uchwalić wiążące przepisy regulujące „moderowanie treści” na platformach.
Mniej więcej w tym samym czasie najpotężniejsze państwa członkowskie UE, takie jak Niemcy, zaczęły wprowadzać przepisy o cenzurze na szczeblu krajowym.
Później, w 2022 roku, tuż przed wejściem w życie ustawy DSA, Komisja Europejska zaktualizowała Kodeks Dezinformacji z 2018 roku. Zgodnie z nowymi wytycznymi, platformy musiały uczestniczyć w pracach „Zespołu Roboczego ds. Kodeksu Dezinformacji”, który miał regularnie spotykać się, aby omawiać podejście platform do cenzurowania tzw. dezinformacji. Zespół Roboczy podzielił się na sześć „podgrup” koncentrujących się na konkretnych tematach związanych z dezinformacją, w tym weryfikacji faktów, wyborach i demonetyzacji konserwatywnych serwisów informacyjnych. W latach 2022–2024 we wszystkich tych podgrupach odbyło się ponad 90 spotkań między platformami, cenzurującymi organizacjami „społeczeństwa obywatelskiego” (CSO) i organami regulacyjnymi Komisji Europejskiej.
Spotkania te stanowiły najważniejsze forum dla regulatorów Komisji Europejskiej, którzy wywierali presję na platformy, aby zmieniły zasady moderacji treści i podjęły dodatkowe kroki w zakresie cenzury. Na przykład, podczas kilkunastu spotkań Podgrupy ds. Reagowania Kryzysowego, Komisja Europejska pytała o „zmiany polityki” platform „związane ze zwalczaniem dezinformacji”.
„Dobrowolny” i „oparty na konsensusie” europejski system regulacji cenzury nie jest ani dobrowolny, ani oparty na konsensusie.
Zarówno przed, jak i po wejściu w życie ustawy DSA, Komisja Europejska utworzyła kilka forów, aby regularnie współpracować z platformami w zakresie moderowania treści, w tym Kodeks Mowy Nienawiści i Kodeks Dezinformacji. Fora te, na których łącznie odbyło się ponad 100 spotkań, podczas których organy regulacyjne miały możliwość wywierania presji na platformy, aby agresywniej cenzurowały treści, miały rzekomo charakter dobrowolny i miały na celu osiągnięcie „konsensusu” poprzez tzw. dialog regulacyjny. Nic z tego nie było prawdą. Jak wprost ujawniają wewnętrzne e-maile firm, firmy wiedziały, iż „[nie] mają tak naprawdę wyboru”, czy przystąpić do tych dobrowolnych inicjatyw. A europejscy regulatorzy kierowali przedstawieniem: plany działania były ustalane „pod (silnym) impulsem ze strony Komisji Europejskiej”, a tak zwany „konsensus” został osiągnięty pod silną presją ze strony Komisji Europejskiej.
Komisja Europejska skutecznie wywarła presję na największe platformy mediów społecznościowych, aby zmieniły ogólnoświatowe zasady moderowania treści, co stanowi bezpośrednie naruszenie wolności słowa w Internecie na terenie Stanów Zjednoczonych.
Większość głównych platform mediów społecznościowych i platform do udostępniania wideo ma siedzibę w Stanach Zjednoczonych i posiada jeden, globalny zestaw zasad regulujących, jakie treści mogą, a jakich nie mogą publikować na stronie. Zasady te wyznaczają granice dozwolonego dyskursu na współczesnym rynku miejskim, czyniąc je kluczowym punktem nacisku dla regulatorów dążących do kontroli narracji, aby wzmocnić swoją kontrolę nad władzą polityczną. Co istotne, zasady moderowania treści na platformach mają – i w zasadzie muszą mieć – zasięg globalny. Moderowanie treści w poszczególnych krajach stanowi poważne zagrożenie dla prywatności, wymagając od platform znajomości i przechowywania informacji o konkretnej lokalizacji każdego użytkownika za każdym razem, gdy się loguje.
W czasach, gdy użytkownicy mogą swobodnie korzystać z wirtualnych sieci prywatnych (VPN) do symulowania swojej lokalizacji i ochrony danych osobowych, moderowanie treści w poszczególnych krajach jest również nieskuteczne – a ponadto generuje ogromne koszty dla platform każdej wielkości. Internet jest globalny, a platformy regulują się zgodnie z nim. Oznacza to, iż naciski europejskich regulatorów na firmy mediów społecznościowych, aby zmieniły zasady moderowania treści, wpływają na to, co Amerykanie mogą mówić i oglądać online w Stanach Zjednoczonych. Europejskie przepisy dotyczące cenzury, które wpływają na zasady moderowania treści, stanowią zatem bezpośrednie zagrożenie dla wolności słowa w USA.
Na kilka lat przed wejściem w życie ustawy DSA Komisja Europejska uczyniła z tych zasad moderowania treści na platformach swój główny cel. Podczas pandemii COVID-19 wysocy rangą urzędnicy Komisji Europejskiej naciskali na platformy, aby zmieniły swoje zasady moderowania treści, aby globalnie cenzurować treści podważające utarte narracje na temat wirusa i szczepionki. Za zgodą Przewodniczącej UE Ursuli von der Leyen i Wiceprzewodniczącej Very Jourovej, Komisja Europejska zapytała platformy, w jaki sposób planują „zaktualizować[]… [swoje] warunki korzystania z usług lub praktyki moderowania treści (awans/degradacja)” przed wprowadzeniem szczepionek przeciwko COVID-19.
W trakcie kampanii cenzury Komisji Europejskiej niezliczone spotkania poświęcone Kodeksowi Dezinformacji, Kodeksowi Mowy Nienawiści i Forum Internetowemu UE dały Komisji Europejskiej ponad 100 okazji do wywierania presji na platformy, aby zmodyfikowały swoje zasady moderowania treści i wskazały, które internetowe narracje dotyczące szczepionek i innych ważnych tematów politycznych powinny podlegać cenzurze. Na przykład, w ciągu zaledwie trzech lat, Komisja Europejska ponad tuzin razy wykorzystała spotkania Podgrupy ds. Reagowania Kryzysowego ds. Kodeksu Dezinformacji, aby naciskać na platformy, takie jak YouTube i TikTok, w sprawie ich „nowych wydarzeń i działań związanych ze zwalczaniem dezinformacji”, odnosząc się w szczególności do „zmian polityki”.
Presja na platformy, aby podporządkowały się europejskim wymogom cenzury, jeszcze bardziej wzrosła po podpisaniu ustawy DSA w październiku 2022 roku. Komisja Europejska ostrzegła platformy, iż muszą zmienić swoje globalne zasady moderacji treści, aby dostosować się do DSA, w przeciwnym razie grozi im grzywna w wysokości do sześciu procent globalnych przychodów i ewentualny zakaz dostępu do rynku europejskiego. Ta trwająca dekadę kampania nacisków odniosła sukces: platformy zmieniły swoje zasady moderacji treści i cenzurowały wypowiedzi na całym świecie w bezpośredniej odpowiedzi na DSA i naciski Komisji Europejskiej. Na przykład w 2023 roku TikTok rozpoczął edycję swoich globalnych Wytycznych dla społeczności, których wyraźnym celem jest „osiągnięcie zgodności z Ustawą o usługach cyfrowych”.
Nowe zasady cenzury weszły w życie w 2024 roku. W odpowiedzi na trwającą dekadę kampanię cenzury Komisji Europejskiej TikTok wprowadził nowe zasady cenzurowania „marginalizującej wypowiedzi”, w tym „zakodowanych stwierdzeń”, które „normalizują nierówne traktowanie”, „dezinformacji podważającej zaufanie publiczne”, „mediów wyrwanych z kontekstu” oraz „przeinaczających wiarygodne informacje”. Standardy te są z natury subiektywne i łatwo je wykorzystać przeciwko opozycji politycznej wobec Komisji Europejskiej. W rzeczywistości te wewnętrzne dokumenty pokazują, iż TikTok systematycznie cenzurował prawdziwe informacje na całym świecie, aby spełnić wymagania cenzury Komisji Europejskiej wynikające z ustawy DSA. Dokument opisujący te zmiany potwierdził, iż zgodnie z „zaleceniami zespołu prawnego”, aktualizacje „były głównie związane z przestrzeganiem ustawy o usługach cyfrowych (DSA)”.
Dokumenty wskazują, iż mogły to nie być jedyne zmiany w moderacji treści wprowadzone w odpowiedzi na DSA. Podczas prezentacji przed Komisją Europejską w lipcu 2023 r. TikTok zauważył, iż „jednostki, których codzienne działania pokrywają się z DSA, takie jak Trust & Safety… [otrzymały] nowe polityki, zasady i [standardowe procedury operacyjne]”, aby dostosować się do DSA. Te wewnętrzne dokumenty sugerują, iż TikTok zmienił znaczną część swoich rozbudowanych systemów moderacji treści, aby dostosować się do żądań Komisji Europejskiej. Komisja Europejska przez cały czas koncentruje się na globalnych zasadach moderacji treści: w maju 2025 r. Komisja Europejska wyraźnie poinformowała platformy podczas zamkniętych warsztatów DSA, iż „ciągły przegląd [globalnych] wytycznych społeczności” jest najlepszą praktyką w zakresie zgodności z DSA.
Komisja Europejska koncentruje się szczególnie na cenzurze treści amerykańskich.
Komisja Europejska nie tylko zaszkodziła amerykańskiej mowie w Stanach Zjednoczonych, wywierając presję na platformy, aby zmieniły swoją globalną politykę moderacji treści, ale także celowo dążyła do cenzurowania amerykańskich treści. Działania te rozpoczęły się w czasie pandemii COVID-19. W listopadzie 2021 roku Komisja Europejska zażądała informacji o tym, jak TikTok planuje „zwalczać dezinformację na temat kampanii szczepień przeciwko COVID-19 dla dzieci, rozpoczynającej się w USA”, pytając w szczególności o plany TikToka dotyczące „usuwania” pewnych „twierdzeń” dotyczących skuteczności szczepionki przeciwko COVID-19 u dzieci.
Rok później organy regulacyjne Komisji Europejskiej wywarły presję na platformy, aby usunęły amerykański film dokumentalny o szczepionkach, żądając, aby YouTube, Twitter i TikTok „sprawdziły… wewnętrznie” i odpowiedziały „na piśmie”, dlaczego film nie został ocenzurowany. YouTube natychmiast odpowiedział Komisji Europejskiej, oświadczając, iż „usunął” przedmiotowy film po tym, jak Komisja Europejska poruszyła tę kwestię. Mówiąc wprost, Komisja Europejska traktowała amerykańskie debaty na temat szczepień jako należące do zakresu jej uprawnień regulacyjnych.
Skupienie Komisji Europejskiej na wypowiedziach Amerykanów nie ograniczało się wyłącznie do treści związanych z COVID-19. Osoby nominowane politycznie na najwyższe stanowiska w Komisji Europejskiej wywierały presję na TikToka, aby ten zaostrzył cenzurę treści amerykańskich przed wyborami prezydenckimi w USA w 2024 roku.
Najbardziej niesławny jest fakt, iż ówczesny komisarz UE ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton wysłał list do właściciela X, Elona Muska, w sierpniu 2024 r., tuż przed wywiadem Muska z prezydentem Donaldem Trumpem.
Breton zagroził X odwetem regulacyjnym na mocy DSA za udzielenie wywiadu na żywo z prezydentem Trumpem w Stanach Zjednoczonych, ostrzegając, iż „przenoszenie się” wypowiedzi Amerykanów na UE może skłonić Komisję do podjęcia „środków” odwetowych przeciwko X na mocy DSA. Breton zagroził, iż Komisja Europejska „[nie] zawaha się w pełni wykorzystać [swojego] arsenału narzędzi”, aby uciszyć tę kluczową amerykańską wypowiedź polityczną. W odpowiedzi na groźby Bretona Komitet wysłał dwa listy, w których przedstawił, w jaki sposób jego groźby podważają wolność słowa w Stanach Zjednoczonych i stanowią ingerencję w wybory prezydenckie w USA. niedługo potem Breton zrezygnował ze stanowiska.
Komisja Europejska starała się zminimalizować znaczenie listu Bretona do Muska, przedstawiając go jako niezatwierdzony, niezależny tekst od nieuczciwego komisarza działającego w pojedynkę. Jednak miesiące przed listem komisarza Bretona, inni wysocy rangą urzędnicy Komisji Europejskiej w podobny sposób naciskali na dyrektorów dużych firm technologicznych, aby udzielili więcej informacji na temat tego, jak planują moderować przemówienia wyborcze przed wyborami prezydenckimi w USA w 2024 roku.
W maju 2024 roku wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova udała się do Kalifornii, aby spotkać się z przedstawicielami głównych platform technologicznych. Podczas tej podróży Jourova spotkała się z prezesem TikToka, Shou Chewem, oraz dyrektorem ds. zaufania i bezpieczeństwa, aby omówić tematy takie jak „przygotowania do wyborów”. TikTok poprosił o potwierdzenie, czy wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej udaje się aż do Kalifornii na spotkanie, które „będzie koncentrować się głównie na UE”, czy też chce omówić „zarówno przygotowania do wyborów w UE, jak i w USA”. Komisja Europejska potwierdziła, iż wiceprzewodnicząca Jourova chce omówić „oba tematy”.
Komisja Europejska regularnie ingeruje w wybory krajowe w państwach członkowskich UE.
Komisja Europejska dąży do wywierania wpływu na państwa członkowskie UE poprzez kontrolowanie wypowiedzi politycznych w okresie wyborczym. Co najbardziej uderzające, Komisja Europejska wydała w 2024 roku Wytyczne Wyborcze DSA, zobowiązujące platformy do podjęcia dodatkowych działań w zakresie cenzury przed najważniejszymi wyborami europejskimi, takich jak:
„Aktualizowanie i udoskonalanie polityk, praktyk i algorytmów” w celu dostosowania ich do wymagań cenzury UE;
Przestrzeganie „najlepszych praktyk” określonych w Kodeksie przeciwdziałania dezinformacji, Kodeksie przeciwdziałania mowie nienawiści i dokumentach EUIF;
„Wprowadzenie środków mających na celu zmniejszenie zasięgu dezinformacji”;
„Dostosowując swoje warunki i zasady… w celu znacznego zmniejszenia zasięgu i wpływu treści generatywnych z zakresu sztucznej inteligencji, które przedstawiają dezinformację lub błędne informacje”;
„Etykietowanie” postów uznanych za „dezinformację” przez zatwierdzonych przez rząd lewicowych weryfikatorów faktów;
„Opracowywanie i stosowanie środków zapobiegawczych, które prewencyjnie budują odporność na możliwe i spodziewane narracje dezinformacyjne”; i
Podjęcie dodatkowych kroków w celu powstrzymania „dezinformacji związanej z płcią”.
Te Wytyczne Wyborcze DSA zostały określone jako dobrowolne, dobre praktyki. Jednak za zamkniętymi drzwiami Komisja Europejska jasno dała do zrozumienia, iż Wytyczne Wyborcze są obowiązkowe. Prabhat Agarwal, kierownik działu egzekwowania DSA w Komisji, określił Wytyczne jako dolną granicę zgodności z DSA, informując platformy, iż jeżeli odejdą od najlepszych praktyk, będą musiały „mieć alternatywne środki, które są równie dobre lub lepsze”. Co więcej, nakazy Komisji Europejskiej dotyczące cenzury wyborczej prawdopodobnie miały skutki eksterytorialne. Na przykład firmy ujawniają w obowiązkowych raportach dla Komisji Europejskiej swoje standardowe „polityki, narzędzia i procesy” związane z wyborami. Komisja Europejska regularnie współpracuje z dużymi platformami mediów społecznościowych w zakresie wprowadzania zmian związanych z wyborami i organizuje dyskusje na temat DSA w krajach spoza UE.
Od czasu wejścia w życie ustawy DSA w 2023 r. Komisja Europejska wywierała presję na platformy, aby cenzurowały treści przed wyborami krajowymi w Słowacji, Holandii, Francji, Mołdawii, Rumunii i Irlandii, a także przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 r. Niepubliczne dokumenty przedstawione Komitetowi na mocy wezwania sądowego pokazują, jak Komisja Europejska regularnie wywierała presję na platformy przed wyborami krajowymi w państwach członkowskich UE, aby działać na niekorzyść partii politycznych o poglądach konserwatywnych lub populistycznych.
Z niepublicznych porządków obrad i odczytów wynika, iż Komisja Europejska regularnie zwoływała spotkania regulatorów szczebla krajowego, lewicowych organizacji pozarządowych i platform przed wyborami, aby omówić, które opinie polityczne powinny podlegać cenzurze. Komisja Europejska pomogła również w zorganizowaniu „systemów szybkiego reagowania”, w których zatwierdzone przez rząd strony trzecie miały prawo do składania priorytetowych wniosków o cenzurę, skierowanych niemal wyłącznie do opozycji partii rządzącej. TikTok poinformował Komisję Europejską, iż ocenzurował ponad 45 000 rzekomych „dezinformacji”, w tym jednoznaczne wypowiedzi polityczne na tematy takie jak „migracja, zmiana klimatu, bezpieczeństwo i obrona oraz prawa osób LGBTQ”, przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku.
Wybory na Słowacji w 2023 roku są jednym z kluczowych przykładów. Wewnętrzne wytyczne TikToka dotyczące moderacji treści pokazują, iż TikTok ocenzurował następującą „mowę nienawiści” w obliczu presji cenzury europejskiej:
„Istnieją tylko dwie płcie”;
„Dzieci nie mogą być trans”;
„Musimy powstrzymać seksualizację młodzieży/dzieci”;
„Uważam, iż ideologia LGBTI, ideologia gender, ideologia transpłciowa stanowią dla Słowacji duże zagrożenie, podobnie jak korupcja”; i
„Celowe mylenie płci”.
Te stwierdzenia nie są „mową nienawiści” – to opinie polityczne na temat aktualnego, kontrowersyjnego zagadnienia naukowego i medycznego. Sam TikTok zauważył, iż niektóre z tych opinii politycznych były „powszechne w słowackich dyskusjach politycznych”. Jednak pod naciskiem Komisji Europejskiej TikTok ocenzurował te twierdzenia przed wyborami parlamentarnymi na Słowacji.
Komisja Europejska podjęła najbardziej agresywne działania cenzurujące podczas wyborów prezydenckich w Rumunii w 2024 roku. W grudniu 2024 roku rumuński Trybunał Konstytucyjny uchylił wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich z poprzedniego miesiąca, wygranej przez mało znanego niezależnego kandydata populistycznego Calina Georgescu, po tym, jak rumuńskie służby wywiadowcze zarzuciły Rosji potajemne wspieranie Georgescu poprzez skoordynowaną kampanię na TikToku. Wewnętrzne dokumenty TikToka przedstawione Komisji zdają się podważać tę narrację. W pismach do Komisji Europejskiej, która wykorzystała niepotwierdzone oskarżenie o rosyjską ingerencję do zbadania praktyk moderowania treści na TikToku, TikTok oświadczył, iż „nie znalazł ani nie przedstawiono mu żadnych dowodów na istnienie skoordynowanej sieci 25 000 kont powiązanych z kampanią pana Georgescu” – kluczowego zarzutu wysuniętego przez służby wywiadowcze.
Pod koniec grudnia 2024 roku doniesienia medialne, powołujące się na dowody z rumuńskich organów podatkowych, wykazały, iż domniemana rosyjska kampania ingerencji była w rzeczywistości finansowana przez inną rumuńską partię polityczną. Wyniki wyborów nigdy jednak nie zostały przywrócone, a w maju 2025 roku kandydat preferowany przez establishment wygrał wybory prezydenckie Rumunii w przełożonych wyborach.
Komisja Europejska przez cały czas wykorzystuje DSA jako broń do cenzurowania treści poza swoimi granicami.
Po dekadzie cenzury Komisja Europejska przez cały czas łamie historyczne zobowiązanie Europy do wolności słowa. W grudniu 2025 roku Komisja Europejska nałożyła pierwszą grzywnę na mocy ustawy o usługach cyfrowych, nakładając na platformę X całą litanię absurdalnych naruszeń, co było ewidentnie pretekstową próbą ukarania platformy za obronę wolności słowa.
Komisja Europejska nałożyła na firmę X grzywnę w wysokości 120 milionów euro – nieco poniżej ustawowego limitu sześciu procent globalnych przychodów – za domniemane naruszenia, w tym „nadużycie” znaczenia niebieskich znaczników wyboru poprzez zmianę sposobu ich przyznawania. Co więcej, pomimo protestów Komisji Europejskiej, iż ustawa DSA obowiązuje wyłącznie w UE, jej decyzja w sprawie X egzekwowała DSA w sposób eksterytorialny. W decyzji stwierdzono, iż zgodnie z postanowieniem DSA o dostępie do danych naukowców, firma X, będąca amerykańską firmą, musi przekazywać amerykańskie dane badaczom na całym świecie – a wszystko to z powodu prawa europejskiego. Komisja Europejska zagroziła również, iż zakaże działalności firmy X na terenie UE, jeżeli nie zastosuje się ona do jej żądań cenzury.
Decyzja Komisji Europejskiej o nałożeniu grzywny na X jest przerażająca z co najmniej dwóch różnych powodów: karze X za globalną obronę wolności słowa i rości sobie prawo do egzekwowania ustawy DSA na całym świecie. To wszystko, przed czym Komitet ostrzegał od ponad roku.
Dwie niedawne inicjatywy UE również grożą pogłębieniem kryzysu wolności słowa w Europie. W ramach inicjatywy przewodniczącej von der Leyen „Tarcza Demokracji” Komisja Europejska utworzy co najmniej dwa nowe centra cenzury, w których organy regulacyjne i lewicowe organizacje pozarządowe będą mogły wywierać presję na platformy, by cenzurowały treści konserwatywne – Europejskie Centrum Odporności Demokratycznej i Europejską Sieć Weryfikatorów Faktów. W ramach tej samej propozycji Komisja Europejska dąży do rozszerzenia Kodeksu Dezinformacji o wymogi dotyczące „narzędzi weryfikacji użytkowników”, co mogłoby skutecznie położyć kres anonimowości w internecie poprzez wymóg okazania dokumentu tożsamości w celu założenia konta. Komisja dąży również do obejścia normalnych procesów demokratycznych, aby stworzyć jedną, szeroką definicję nielegalnej „mowy nienawiści” w całej Europie. Wymagałoby to przyjęcia przez wszystkie państwa członkowskie UE definicji Komisji, która obejmuje konwencjonalny dyskurs polityczny i „memy”. Zagrożenie ze strony cenzury w Europie nie wykazuje oznak słabnięcia.
Komitet prowadzi dochodzenie w sprawie zagranicznych przepisów, regulacji i orzeczeń sądowych dotyczących cenzury ze względu na ryzyko, jakie stanowią one dla amerykańskiej wolności słowa w Stanach Zjednoczonych. W szczególności unijna ustawa DSA stanowi poważne zagrożenie dla amerykańskiej wolności słowa w internecie: Komisja Europejska celowo wywierała presję na firmy technologiczne, aby zmieniły swoją globalną politykę moderowania treści, a także celowo atakowała amerykańską wolność słowa i wybory. Działania eksterytorialne Komisji Europejskiej bezpośrednio naruszają amerykańską suwerenność. Komitet będzie przez cały czas opracowywał rozwiązania legislacyjne, aby bronić się przed tym egzystencjalnym zagrożeniem dla najcenniejszych praw Amerykanów i skutecznie przeciwdziałać temu zagrożeniu.
KONIEC PODSUMOWANIA
.





































