Nie przezywać Sławka

patrzymy.pl 2 days ago

Sławomir Mentzen to chyba jedyny polityk, a na pewno jedyny szef partii, który bezceremonialnie oświadczył, iż nie wie, czy za rok polityka dalej będzie dla niego ważna. W tych słowach zawiera się cały Sławomir Mentzen i cały problem ze Sławomirem Mentzenem. Lider Konfederacji nigdy nie był politykiem dojrzałym i traktującym politykę poważnie, zarówno w formie, jak i w treści. Znakiem firmowym Sławomira Mentzena są krótkie i dłuższe filmiki publikowane na portalach społecznościowych, a odbiorcy to głównie młodzi ludzie, zafascynowani utopijnymi ideami swojego idola.

Paradoks aktywności politycznej Sławomira Mentzena polega na tym, iż z jednej strony wysyła całą masę komunikatów, ale z drugiej nie jest w stanie porozumieć się praktycznie z nikim, poza własnymi zwolennikami, choć i z tym bywa różnie. Problemy z nawiązywaniem kontaktów Sławomir Mentzen tłumaczy spectrum autyzmu i otwarcie przyznaje:

Mam problemy z odczytywaniem ludzkich emocji. Nie zawsze czuję, co myśli mój znajomy. Mam czasem bardzo trudne zachowania w życiu prywatnym.

Ostatnia aktywność polityczna Sławomira Mentzena potwierdza jego autorską diagnozę, jednak ta diagnoza nie jest pełna, bo nie ma w niej problemów z odczytywaniem własnych emocji. Po wyprodukowaniu całej serii krytycznych nagrań i komentarzy pod adresem polityków PiS, Sławomir Mentzen powinien się spodziewać symetrycznej i tym samym ostrej odpowiedzi. Tak też się stało polityczni rywale ripostowali równie mocno, jak zostali zaatakowani i wówczas nastąpiła typowa dla Mentzena reakcja:

Ja tylko do tych posłów mam prostą wiadomość: za dwa lata będziecie bardzo potrzebowali moich głosów, więc uważajcie co piszecie – powiedział Sławomir Mentzen w „Graffiti” na antenie Polsat News.

Trudno potraktować taką wypowiedź poważnie, bo jest to klasyczne strzelania focha i to w dodatku na poziomie przedszkola: „Proszę pani ja mu nic nie robię, a on się bije”. Otóż robi Sławomir Mentzen i to bardzo wiele, żeby za sypanie piaskiem po oczach dostać grabkami po łapach. Dokładnie na to zwrócił uwagę poseł Radosław Fogiel:

O rety, rety, Sławomir Mentzen się obraża już a priori i straszy, iż zabierze zabawki i piaskownicę. (…) Mam wrażenie, iż to nie Prawo i Sprawiedliwość intensywnie atakuje Sławomira Mentzena tylko wprost przeciwnie.

Opinia Radosława Fogla jest obciążona partyjną lojalnością i z drugim zdaniem nie do końca można się zgodzić, ponieważ ataki są po obu stronach, ale sedno zostało ujęte. Sławomir Mentzen nieustannie przebywa w politycznej piaskownicy, gdzie chce być szefem wszystkich szefów i dobrze się bawi, gdy psuje zabawę innym. Dramat i ból niewysłowiony następuje wówczas, gdy to Sławomirowi Mentzenowi ktoś popsuje zabawę. Takie zachowanie nie tylko mocno kontrastuje z obrazem dojrzałego polityka, ale i dojrzałego mężczyzny. Uzależnianie przyszłych negocjacji politycznych od tego, czy ktoś Sławomira Mentzena przezywa, jest więcej niż niepoważne, jest tragikomiczne. Niestety problemy emocjonalne lidera Konfederacji nie są tylko jego problemami, jeżeli się okaże, iż po wyborach do odebrania władzy Donaldowi Tuskowi będzie konieczna koalicja PiS z Konfederacją, to już należy współczuć negocjatorom.

Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

Read Entire Article