NATO ma 4 tys. stron planów obrony wschodniej flanki. Sygnał dla Rosji

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: NATO ma 4 tys. stron planów obrony wschodniej flanki. Sygnał dla Rosji


Adm. Giuseppe Cavo Dragone ogłosił 19 września w Kopenhadze, iż NATO ma około 4 tys. stron planów obrony wschodniej flanki i jest gotowe reagować na rosyjską eskalację. W spotkaniu uczestniczył gen. Wiesław Kukuła. Dla Polski oznacza to przygotowane procedury, ale ich wiarygodność zależy od realnych sił, uzbrojenia i logistyki.

NATO ma 4 tys. stron planów obrony wschodniej flanki

Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO adm. Giuseppe Cavo Dragone przedstawił stan przygotowań Sojuszu podczas konferencji prasowej po spotkaniu najwyższych dowódców państw członkowskich w Kopenhadze. Obrady odbyły się 18 i 19 września 2026 roku. Polskę reprezentował szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła.

Admirał poinformował, iż plany wojskowe dotyczące wschodniej flanki liczą około 4 tys. stron. Mają obejmować reakcję na różne poziomy zagrożenia, od ograniczonego kryzysu po wtargnięcie na terytorium państwa sojuszniczego. Cavo Dragone zapewnił, iż gotowe są struktury dowodzenia, siły, systemy i uzbrojenie, a mechanizmy odpowiedzi ustalono wcześniej, by skrócić proces decyzyjny.

Oficjalne nagranie konferencji w Kopenhadze opublikowało NATO. Sam rozmiar dokumentacji nie jest jednak miarą zdolności bojowej. Plan ma znaczenie dopiero wtedy, gdy stoją za nim żołnierze, amunicja, obrona powietrzna, transport oraz sprawne dowodzenie.

Trzy plany regionalne i konkretne procedury

Państwa NATO uzgodniły trzy regionalne plany obronne w 2023 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Dotyczą północy, Atlantyku i europejskiej części Arktyki, obszaru Bałtyku i Europy Środkowej oraz regionu Morza Śródziemnego i Czarnego. Szczegóły operacyjne pozostają niejawne, co w przypadku planowania wojskowego jest oczywiste.

Znaczenie deklaracji z Kopenhagi polega na czymś innym. Dowództwa nie mają dopiero rozpoczynać pracy po naruszeniu granicy. Kierunki działania i mechanizmy reakcji zostały przygotowane zawczasu. To ważne po serii incydentów i rosyjskich działań hybrydowych, które sprawdzają czujność państw wschodniej flanki. Niedawne zapewnienia o gotowości NATO do ochrony Polski zyskują przez to wojskowy, a nie wyłącznie polityczny kontekst.

Sojusz podkreśla, iż wzmacnia wschodnią flankę przez obecność wielonarodowych sił, ćwiczenia i zdolność szybkiego przerzutu wojsk. Pokaz siły ma odstraszać Rosję od błędnej kalkulacji. Moskwa musi wiedzieć, iż choćby ograniczona prowokacja może uruchomić przygotowaną odpowiedź wielu państw.

Polska potrzebuje planów NATO i własnej siły

Dla Polski sprawa jest bezpośrednia. Leżymy na wschodniej flance, graniczymy z rosyjskim obwodem królewieckim i Białorusią, a nasze terytorium stanowi zaplecze dla wsparcia Ukrainy. Każda luka w rozpoznaniu, obronie powietrznej albo logistyce uderza więc przede wszystkim w bezpieczeństwo Polaków.

Udział gen. Kukuły w kopenhaskim spotkaniu potwierdza, iż Polska znajduje się przy stole, przy którym dowódcy uzgadniają reakcję Sojuszu. To konieczne, ale nie zwalnia państwa z budowy własnych zdolności. Polska armia musi być zdolna utrzymać obronę od pierwszych godzin zagrożenia. Sojusznicze wsparcie powinno wejść w przygotowany system, a nie ratować państwo pozbawione zapasów i sprawnych struktur.

Skalę umiejętności wspólnego działania pokazał wcześniej przelot ponad 50 maszyn NATO nad Polską. Ćwiczenia i demonstracje nie zastąpią jednak stałych magazynów amunicji, infrastruktury odpornej na atak oraz dobrze wyszkolonych rezerw. Papier przyjmuje każdy plan. Rosję odstrasza dopiero widok siły gotowej ten plan wykonać.

Sygnał dla Rosji, zobowiązanie dla sojuszników

Słowa adm. Cavo Dragone są potrzebnym komunikatem. NATO nie może odpowiadać na rosyjską presję nerwowo ani improwizować pod ostrzałem. Musi działać szybko, wspólnie i na podstawie przećwiczonych procedur. Cztery tysiące stron planów pokazuje skalę pracy, ale prawdziwy test stanowią ludzie, sprzęt i polityczna wola uruchomienia obrony.

Polski interes jest jasny: silne NATO, trwała obecność sojusznicza na wschodniej flance i własna armia zdolna bronić Rzeczypospolitej. Nie wolno wybierać między tymi filarami. Państwo poważne wzmacnia każdy z nich, bo bezpieczeństwa narodu nie buduje się na samych deklaracjach.

Źródło: NATO, WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article