
Po latach męki, udręki, złości, wściekłości na myśl o kolejnej kartkówce z ortografii.
Okazało się. Pola... Nie! Europejczyk potrafi!
Ulżyło biednym uczniom, tornistry lżejsze, wymagania, hmm, mniejsze czyli żadne.
Koniec wrednych prac domowych!!!!!!! Hurra!!!!!!
Mamy To!
"Spólnym wy siłkiem żondu i społeczenistfa pozbyli śmy siem wreszcie kaczego bez eceństwa!!! ".
Kaczego bo na kogoś to trzeba zwalić. Niedobry PiS, bo prawdopodobnie ten ma być niedobrym, pewno to on blokował przez lata zakończenie prac nad linkowanym arcydziełem.
]]>https://rjp.pan.pl/zmiany-pisowni-2026-3/]]>
Skąd moja weredota?
Ano stąd iż tego typu uproszczenia są Już wstępną fazą zubożenia.
Niszczenia wyjątkowości, precyzji, wieloznaczności wtedy gdy jest potrzebna.
Oraz czegoś co czyni Język Polski Wyjątkowym.
Jako jeden z kilku nadaje się idealnie do komunikacji oraz programowania sztucznej inteligencji.
Czy Zacne Naukowe Grono cokolwiek z tego rozumie?
Czy też to pierwszy krok udupienia polskiej konkurencyjności na niwie AI.
Zrobiony na zlecenie.
Zostawiam to Wam, drodzy czytelnicy.

















