W Wielki Czwartek Kościół celebruje dwie wyjątkowe Msze Święte. Pierwszą z nich jest Msza Krzyżma Świętego, odprawiana rano przez biskupów w kościołach katedralnych, podczas której błogosławione są Święte Oleje. Wieczorem natomiast we wszystkich świątyniach wierni gromadzą się na Mszy Wieczerzy Pańskiej, upamiętniającej ustanowienie sakramentów Eucharystii i Kapłaństwa. W niniejszym artykule – stanowiącym drugą część serii „Symbole w liturgii Wielkiego Tygodnia” – wyjaśniamy symbolikę Wielkiego Czwartku, opierając się przede wszystkim na dziele pt. „Rok Liturgiczny” autorstwa Dom Prospera Guérangera OSB.
Błogosławieństwo olejów
Wybór Wielkiego Czwartku jako dnia błogosławieństwa Świętych Olejów ma przede wszystkim uzasadnienie praktyczne. Są one bowiem potrzebne już dwa dni później – podczas Wigilii Paschalnej – do poświęcenia wody chrzcielnej oraz udzielania chrztu katechumenom. W swoich obrzędach Kościół posługuje się trzema rodzajami Świętych Olejów.
Pierwszym z nich jest Olej Chorych, używany przy udzielaniu sakramentu Ostatniego Namaszczenia. Usuwa on z umierającego chrześcijanina pozostałości grzechu, umacnia go w ostatniej walce, a dzięki nadprzyrodzonej mocy, którą posiada, czasem przywraca zdrowie ciała – wyjaśnia o. Guéranger. jeżeli kapłan znalazłby się w sytuacji, w której konieczne jest udzielenie tego sakramentu, a nie miałby przy sobie Oleju Chorych, może sam dokonać jego poświęcenia.
Błogosławieństwo Oleju Chorych poprzedza egzorcyzm, mający oddalić wpływ złych duchów, które – z nienawiści do człowieka – starają się szkodzić stworzeniom przeznaczonym do jego użytku.
Najcenniejszym z olejów używanych przez Kościół jest Krzyżmo Święte. Jego wyjątkowość wyraża się między innymi w niezwykle uroczystym rycie konsekracji. W przeciwieństwie do pozostałych olejów nie może być ono konsekrowane przez zwykłego kapłana, ale prawo to przysługuje wyłącznie biskupowi.
Krzyżmo Święte odznacza się także pięknym zapachem, ponieważ podczas Mszy Krzyżma dodaje się do niego balsam, symbolizujący to, co apostoł nazywa „miłą wonią Chrystusa”. Jak wyjaśnia autor „Roku liturgicznego”, to właśnie przez krzyżmo Duch Święty wyciska na chrześcijaninie niezatarte znamię, potwierdzające jego przynależność do Chrystusa, w którego został wszczepiony przez chrzest.
Woda daje nam narodzenie duchowe; krzyżmo daje siłę; i dopóki nie otrzymamy jego świętego namaszczenia, nie mamy jeszcze pełni charakteru chrześcijańskiego. Namaszczony tym świętym olejem chrześcijanin otrzymuje widzialny znak przynależności do Boga-Człowieka, którego imię Chrystus oznacza namaszczenie, jakie otrzymał jako Król i Kapłan. Ta konsekracja chrześcijanina przez krzyżmo jest tak zgodna z duchem naszej religii, iż zaraz po chrzcie dziecko otrzymuje na głowę namaszczenie (choć nie jest ono sakramentalne) tym olejem, aby ukazać, iż już uczestniczy w królewskiej godności Jezusa Chrystusa – czytamy w dziele francuskiego liturgisty.
Krzyżmo Święte znajduje zastosowanie w wielu obrzędach: podczas udzielania sakramentów chrztu i bierzmowania, przy konsekracji biskupów, poświęceniu kielichów i ołtarzy, błogosławieństwie dzwonów oraz przy dedykacji kościoła.
Ostatnim – i zarazem najmniej znanym – spośród Świętych Olejów jest Olej Katechumenów. Nie stanowi on materii żadnego sakramentu, ale wciąż ma pochodzenie apostolskie. Ryt jego błogosławieństwa, choć mniej uroczysty niż konsekracja Krzyżma, przewyższa jednak uroczystością błogosławieństwo Oleju Chorych.
W tradycyjnej liturgii Olej Katechumenów stosuje się – jak sama nazwa wskazuje – przy udzielaniu sakramentu chrztu, kiedy namaszcza się nim piersi i ramiona nowo ochrzczonego. Nie jest to jednak jego jedyne zastosowanie: używa się go również do namaszczania dłoni kapłanów podczas święceń, a także przy koronacji króla lub królowej.
Msza Wieczerzy Pańskiej – euforia z ustanowienia Eucharystii kontra smutek z nadchodzącej Męki Pańskiej
„Czyńcie to na moją pamiątkę” – powiedział Zbawiciel, ustanawiając w Wieczerniku sakrament Eucharystii. Dlatego też Kościół co roku, w liturgiczną rocznicę tego wydarzenia, kieruje szczególną uwagę na Najświętszą Eucharystię. W Wielki Czwartek wypełniła się bowiem zapowiedź Chrystusa, którą św. Jan przytacza w szóstym rozdziale swojej Ewangelii: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. jeżeli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata” (J 6,51).
Choć w większości kościołów w niedziele, a niekiedy także w dni powszednie, sprawuje się kilka Mszy Świętych, Msza Wieczerzy Pańskiej może być odprawiona tylko raz w każdej świątyni. Ma to ukazać wielkość i jedność Wieczerzy, którą Pan dał swoim uczniom.
Liturgia Wielkiego Czwartku łączy w sobie elementy wyrażające euforia z ustanowienia Eucharystii i podkreślające uroczysty charakter tego dnia z symbolami zapowiadającymi mającą się dokonać już następnego dnia Mękę Chrystusa. Dlatego po zakończeniu śpiewu Gloria (Chwała na wysokości) milkną organy i dzwony – te ostatnie zastępowane są odtąd drewnianymi kołatkami. Dlaczego Kościół pozbawia nas przez tyle godzin wspaniałej melodii tych słodkich dzwonów, których głos cieszy nas przez resztę roku? Ma to nam uświadomić, iż świat utracił wszelką melodię i radość, gdy Jego Zbawiciel cierpiał i został ukrzyżowany. Ponadto Kościół przypomina nam w ten sposób, iż apostołowie – zwiastuni Chrystusa, symbolizowani przez dzwony, których bicie wzywa wiernych do domu Bożego – uciekli od swego Boskiego Mistrza, pozostawiając Go na pastwę Jego wrogów – wyjaśnia Dom Guéranger.
W rycie tradycyjnym kapłan nie przekazuje tego dnia znaku pokoju diakonowi, aby uniknąć skojarzenia ze zdradą Judasza. Z tego samego powodu w śpiewie Agnus Dei (Baranku Boży) opuszcza się słowa „dona nobis pacem” (obdarz nas pokojem), zastępując je po raz trzeci wezwaniem „miserere nobis” (zmiłuj się nad nami).
Obmycie nóg
W wielu Kościołach praktykuje się obrzęd obmycia nóg, zwany Mandatum (z łac. „przykazanie”). Stanowi on przypomnienie gestu Chrystusa, który w Wieczerniku – okazując pokorę – umył nogi swoim uczniom. Obrzęd ten podkreśla również, jak wielka czystość wymagana jest od tych, którzy przystępują do sakramentu Eucharystii. Sam Chrystus powiedział bowiem: „Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty” (J 13,10).
Świętość tego Stołu wymaga, aby przychodzący nie tylko byli wolni od grzechów ciężkich, ale i starali się oczyścić duszę z mniejszych uchybień, które rodzą się w kontakcie ze światem i są jak kurz, pokrywający stopy wędrującego po drodze – wyjaśnia opat z Solesmes.
Pierwsze wzmianki o obrzędzie obmycia nóg sprawowanym w Wielki Czwartek pochodzą z Hiszpanii z końca VII wieku. Początkowo odbywał się on po liturgii, jednak w 1955 roku został włączony do Mszy Świętej i umieszczony po Ewangelii lub kazaniu.
Zgodnie z tradycją kapłan obmywa nogi dwunastu mężczyznom. W niektórych miejscach ich liczba bywa jednak zwiększana do trzynastu. Niektórzy tłumaczą to w ten sposób, iż liczba ta oznacza pełnię Kolegium Apostolskiego, które liczy trzynastu, ponieważ św. Maciej został wybrany na miejsce Judasza, a sam Pan po swoim Wniebowstąpieniu powołał św. Pawła na apostoła – pisze o. Guéranger. W posoborowej liturgii (Novus Ordo) liczba uczestników obrzędu nie jest ściśle określona.
Adoracja Najświętszego Sakramentu w Ciemnicy
Po Komunii Świętej Najświętszy Sakrament przenoszony jest w uroczystej procesji do innego ołtarza, aby wierni mogli tam adorować Chrystusa obecnego w tabernakulum. W Polsce miejsce to nazywa się ciemnicą i dekorowane jest na wzór więzienia, w którym Chrystus spędził noc przed swoją Męką.
Choć Kościół zawiesza na kilka krótkich godzin składanie ofiary Najświętszej Ofiary, nie chce, aby Jego Boski Oblubieniec utracił choćby odrobinę czci, jaka Mu przysługuje w Sakramencie Jego miłości. Pobożność katolicka znalazła sposób, by te trudne godziny przemienić w wyraz szczególnej czci dla Najświętszej Eucharystii. W każdej świątyni przygotowuje się bogato ozdobioną kaplicę boczną (…), gdzie po dzisiejszej Mszy Kościół umieszcza Ciało swojego Boskiego Pana. Choć ukryte przed wzrokiem wiernych, będą Go oni nawiedzać w tym Jego świętym miejscu spoczynku, składać Mu najpokorniejsze adoracje i przedstawiać najgorętsze prośby – wyjaśnia francuski liturgista.
Obnażenie ołtarzy
Po zakończeniu Mszy Wieczerzy Pańskiej – a czasem nieco później, czyli po odmówieniu Nieszporów – następuje obnażenie ołtarzy. Z głównego i bocznych ołtarzy usuwa się praktycznie wszystko: świeczniki, krzyż, obrusy i inne przedmioty liturgiczne. Symbolizuje to zawieszenie sprawowania Najświętszej Ofiary aż do Wigilii Paschalnej.
Trudno nie dostrzec związku między tym obrzędem a ogołoceniem Chrystusa, który niedługo miał umrzeć. W tradycyjnym rycie, podczas obnażania ołtarzy, odmawia się Psalm 21 (22), w którym Mesjasz mówi o rzymskich żołnierzach dzielących między siebie Jego szaty.
Ołtarz powinien pozostać w tym ogołoconym stanie aż do chwili, gdy codzienna ofiara znów będzie mogła być składana Boskiemu Majestatowi – to znaczy, gdy Oblubieniec świętego Kościoła powstanie z grobu jako Zwycięzca śmierci. Teraz znajduje się w rękach swoich nieprzyjaciół, Żydów, którzy mają Go ogołocić z szat, tak jak my ogołacamy ołtarz. Ma zostać wystawiony nagi na zniewagi tłumu – wyjaśnia opat z Solesmes.
Świątynię ogarnia atmosfera opuszczenia. Zbawiciel nie przebywa już w Tabernakulum, ale zostaje przeniesiony do innego ołtarza. Majestat naszego Boga wycofał się do tego tajemniczego sanktuarium, do którego wchodzimy jedynie w ciszy i skrusze – opisuje benedyktyn.
Źródło:
Dom Prosper Guéranger OSB, Rok Liturgiczny: liturgialatina.org/lityear
opoka.org.pl
Adrian Fyda
















