"Izrael nie tylko przegrał wojnę dwunastodniową, ale także zniszczył najważniejsze instalacje wojskowe IDF, bazy lotnicze oraz punkty wyrzutni rakiet i główne punkty wywiadowcze MOSSAD." (Zdjęcia)

grazynarebeca5.blogspot.com 1 day ago

Oto twardy dowód, iż Izrael przegrał wojnę

Mike Whitney

Amerykanie nie są informowani, dlaczego Izrael zgodził się na zawieszenie broni z Iranem. Tak, Izrael gwałtownie kończył się przechwytującymi przeciwlotniczymi (co czyniło go bardziej podatnym na irańskie ataki). Ale ta kwestia jest tylko drugorzędna. Prawdziwym powodem, dla którego chcieli zawieszenia broni, było to, iż byli systematycznie miażdżeni i musieli gwałtownie zatrzymać krwawienie. Dlatego Izrael "poddał się" mniej niż 2 tygodnie po pierwszym salwie, ponieważ Iran niszczył jeden cel za drugim bez widocznego końca. Izrael więc skapitulował.

Oczywiście, to nie jest historia, którą czytamy w zachodnich mediach, gdzie nie ma wzmianki o ogromnym zniszczeniu izraelskich celów strategicznych (przez irańskie rakiety balistyczne); Te wiadomości zostały całkowicie pominięte w głównym przekazie. Ale właśnie dlatego Izrael przekonał Trumpa do znalezienia dyplomatycznego wyjścia; ponieważ straty zaczynały narastać, a Iran nie "odpuszczał".

Czy wiedziałeś, iż nielegalne jest publikowanie filmów lub zdjęć budynków trafionych przez irańskie rakiety w Izraelu? Innymi słowy, jeżeli publikujesz zdjęcia tlących się budynków, infrastruktury czy baz wojskowych, trafisz do więzienia. W ten sposób rząd kontroluje narrację i przekonuje społeczeństwo, iż wygrywa wojnę, którą faktycznie przegrywa. Ale nie wierz mi na słowo; Oto klip wideo izraelskiego prezentera wyjaśniającego, jak cenzura rządowa wpływa na zdolność ludzi do zrozumienia, co się dzieje:

Raviv Drucker z CH13: Musimy przyznać, iż w naszym relacjonowaniu ataków rakietowych jest pewien irański wymiar. Nie mówię o Instytucie Weizmanna, ale było tam wiele trafień rakietowych na bazy IDF, na strategiczne miejsca, o których do dziś nie informujemy. I jest ku temu wyraźny powód, który wszyscy w domu rozumieją. Ale z tego wyraźnego powodu powstała sytuacja, w której ludzie nie zdają sobie sprawy, jak precyzyjni byli Irańczycy i jak wielkie szkody wyrządzili w wielu miejscach. Wiemy tylko o Instytucie Weizmanna; Jest wiele miejsc, o których nie wiemy. https://twitter.com/SuppressedNws/status/1938336639748624420

Powtarzam: stworzyło to sytuację, w której ludzie nie zdają sobie sprawy, jak precyzyjni byli Irańczycy i jak wiele szkód wyrządzili w wielu miejscach.

Co możemy wyciągnąć z tego stwierdzenia?

Że nowa generacja irańskich rakiet balistycznych jest obfita, precyzyjna i śmiercionośna. Na jego korzyść trzeba przyznać, iż prezenter wydaje się uważać, iż zwykli ludzie zasługują na to, by dowiedzieć się o tych nowoczesnych broniach, aby mogli podejmować świadome decyzje dotyczące własnego bezpieczeństwa. Zgadzamy się z tym poglądem, ale wiemy też, iż silnie cenzurowane, kontrolowane przez państwo media napędzane agendą nie zmienią sposobu rozpowszechniania informacji. W końcu celem mediów nie jest informowanie, ale kształtowanie opinii publicznej.

Ale trochę odbiegamy od tematu. Chcemy pokazać, iż Izrael nie zgodził się na zawieszenie broni, ponieważ osiągnął swoje cele strategiczne, ale dlatego, iż był mocno osłabiony i chciał zatrzymać krwawienie. Tę ocenę podejmujemy na podstawie krótkiej listy kluczowych obiektów wojskowych, wywiadowczych, przemysłowych, energetycznych i badawczo-rozwojowych, które zostały trafione precyzyjnie kierowanymi pociskami balistycznymi, które siały spustoszenie w całym Izraelu.

Należy pamiętać, iż Operacja Prawdziwa Obietnica III wystrzeliła aż 22 salwy najnowocześniejszych pocisków balistycznych (wiele z nich użytych po raz pierwszy), które zadały miażdżące ciosy w liczne silnie ufortyfikowane izraelskie obiekty uważane za "najlepiej chronione bazy wojskowe na świecie". Rakimy Iranu przebijały się przez izraelską obronę na każdym kroku, zamieniając cele w skręcony metal i połamane bloki popiołu. (Jeden z ekspertów ds. broni szacuje, iż przechwycono tylko 5 procent irańskich rakiet balistycznych.) To pochodzi z artykułu w Press TV:

Iran zniszczył tzw. "izraelski Pentagon", kompleks wojskowo-wywiadowczy Kirya w centrum Tel Awiwu, który na kilku zdjęciach opublikowanych na X ukazany jest jako tlący się wrak. Pomimo iż był jednym z najlepiej ufortyfikowanych miejsc na okupowanych terytoriach, chronionym przez wielowarstwową osłonę izraelskich i amerykańskich systemów obronnych, kompleks nie był w stanie odeprzeć irańskiego ostrzału rakietowego w pierwszych fazach True Promise III....

W Hajfie precyzyjnie kierowany irański pocisk trafił w wieżowiec, w którym mieszczą się oddziały izraelskiego ministerstwa spraw wewnętrznych odpowiedzialne za wewnętrzną koordynację wojskową. Strajk zakłócił sieci logistyczne i systemy reagowania kryzysowego na poziomie gminnym. Press TV

Irańskie rakiety zniszczyły także kwaterę wywiadu wojskowego w Amanie w Glilot Mizrah Interchange, niedaleko Herzlii. Aman nadzoruje elitarne jednostki szpiegowskie, takie jak Jednostka 8200 (wywiad sygnałowy), Jednostka 504 (wywiad ludzki) oraz Jednostka 9900 (wywiad geoprzestrzenny). Kompleks mieści także operacyjną kwaterę główną Mossadu — słynną zagraniczną agencję wywiadowczą izraelskiego reżimu...

Iran uderzył także w "niezdobyte" lotnisko Nevatim na pustyni Negew ponad 30 rakietami balistycznymi, powodując rozległe zniszczenia, które (oczywiście) nie zostały zgłoszone. Nevatim mieści większość izraelskich F-15 i F-35, choć nie mamy szacunków, ile z tych samolotów zostało zniszczonych. Oto więcej z Press TV:

Inne bazy lotnicze były zaatakowane w Tel Nof i Ben Gurion koło Tel Awiwu, Ramat David koło Hajfy, Palmachim na wybrzeżu Morza Śródziemnego oraz Ovda koło Eilat.

Irańskie rakiety, w tym te użyte po raz pierwszy, celowały w centra dowodzenia i kontroli izraelskich sił zbrojnych oraz Mossadu zarówno w Tel Awiwie, jak i Hajfie.....

16 czerwca irańskie rakiety balistyczne uderzyły w rafinerię ropy Bazan w Haifie— największym centrum przetwórstwa paliwa reżimu, które dostarcza około 60 procent benzyny, 65 procent diesla i ponad 50 procent nafty.

Ataki spowodowały znaczne szkody, zmuszając do całkowitego zamknięcia rafinerii i jej spółek zależnych. Izraelski minister energii później przyznał, iż obiekt będzie wymagał gruntownej przebudowy, szacując częściowy restart nie wcześniej niż miesiąc.

Uszkodzona została także pobliska elektrownia, co wywołało szeroko zakrojone przerwy w dostawie prądu w centralnych regionach okupowanych terytoriów.

23 czerwca irańskie rakiety uderzyły w pobliżu elektrowni w Aszdod, wywołując potężną eksplozję i lokalne awarie prądu. Eksplozje i awarie zgłoszono także w pobliżu Hadery, gdzie znajduje się Orot Rabin — największa elektrownia w Izraelu —

Ponadto Iran bezpośrednio atakował obiekty wojskowo-przemysłowe zaangażowane w niedawną izraelską agresję. Najważniejszym z nich był kompleks zaawansowanych systemów obrony Rafael na północ od Hajfy — gdzie znajduje się wiele fabryk i budynków badawczo-rozwojowych, które produkują najważniejsze elementy izraelskiego sprzętu wojskowego.

Rafael produkuje przechwytujące rakiety Iron Dome i David's Sling, które wielokrotnie nie zdołały powstrzymać palestyńskich i irańskich rakiet. Produkuje także pociski manewrujące i kierowane używane podczas ataków na Iran, w tym zestawy Spice oraz pociski Popeye, Rocks, Spike i Matador.

Strefa przemysłowa Kiryat Gat — główne centrum produkcji mikroprocesorów i zaawansowanych technologii wojskowych — również została zaatakowana. Według doniesień, irańskie ataki uszkodziły najważniejsze linie produkcyjne, najważniejsze dla izraelskich programów dronów i inwigilacji.

Dalej na południe, nie oszczędzono też Zaawansowanego Parku Technologii Gav-Jam Negew koło Beer Szewy, gdzie działają firmy zajmujące się cyberwojną, sztuczną inteligencją i technologią wojskową. Wiele z tych firm ściśle współpracuje z izraelskim wojskiem i Mosadem.

Kolejnym głośnym celem był Instytut Nauki Weizmanna w Rechowot, na południe od Tel Awiwu. Znany z badań i rozwoju wojskowego oraz współpracy z izraelskimi agencjami wojskowymi, instytut doznał druzgocących zniszczeń kluczowych laboratoriów. Członkowie i profesorowie instytutu potwierdzili utratę wieloletnich badań. Instytut Weizmanna odgrywa również rolę w tajnym izraelskim programie nuklearnym, ponieważ wielu naukowców jądrowych z Dimony ukończyło lub uczyło w tym instytucie. Press TV

Podsumujmy: W nieco ponad tydzień Iran uderzył lub zniszczył:

  • "Izraelski Pentagon", kompleks wojskowo-wywiadowczy Kirya
  • Instytut Nauki Weizmanna, który odgrywa rolę w tajnym programie nuklearnym Izraela
  • Dowództwo wywiadu wojskowego Amanu na węźle Glilot Mizrah, niedaleko Herzliya. Aman nadzoruje elitarne jednostki szpiegowskie, takie jak Jednostka 8200 (wywiad sygnałowy), Jednostka 504 (wywiad ludzki) oraz Jednostka 9900 (wywiad geoprzestrzenny).
  • Oddziały izraelskiego ministerstwa spraw wewnętrznych odpowiedzialne za wewnętrzną koordynację wojskową
  • Operacyjna kwatera główna Mossadu
  • Najbardziej chroniona izraelska baza lotnicza Nevatim (oraz baza lotnicza Tel Nof)
  • Lotnisko Ben Gurion (wielokrotnie) oraz Ramat David, Palmachim i Ovda koło Eilatu.
  • Centra dowodzenia i kontroli izraelskiego wojska oraz Mossadu zarówno w Tel Awiwie, jak i Hajfie.....
  • Rafineria ropy Bazan w Hajfie — największe izraelskie centrum przetwórstwa paliwa
  • Ogromna elektrownia w Aszdod, wywołująca potężną eksplozję i lokalne awarie prądu.
  • Kompleks zaawansowanych systemów obrony Rafael na północ od Hajfy — siedziba wielu fabryk i budynków badawczo-rozwojowych, które produkują najważniejsze elementy izraelskiego sprzętu wojskowego
  • Strefa przemysłowa Kiryat Gat — główne centrum produkcji mikroprocesorów i zaawansowanych technologii wojskowych
  • Park Zaawansowanych Technologii Gav-Jam Negew niedaleko Beerszeby, gdzie znajdują się firmy zajmujące się cyberwojną, sztuczną inteligencją i technologią wojskową.
  • Tel Awiw o zmierzchu

    Rozumiesz? W zaledwie 10 dni (od 13 do 23 czerwca) irańska armia skrupulatnie zniszczyła znaczną część najbardziej prestiżowych izraelskich obiektów wojskowych, wywiadowczych, przemysłowych, energetycznych i badawczo-rozwojowych w całym kraju. (Czy czytałeś o tym w mediach zachodnich?) Gdyby wojna trwała jeszcze tydzień lub dwa, Ziemia Święta zostałaby zredukowana do tlącego się pustkowia trzeciego świata, nienadających się do ludzkiego zamieszkania. Krótko mówiąc, to nie było zwykłe zawieszenie broni. Była to desperacka kapitulacja słabszego pretendenta, który gwałtownie zdał sobie sprawę, iż uderza "ponad swoją możliwość". Oto jak podsumował to Trump:

    "Izrael został mocno uderzony. Te rakiety balistyczne, chłopcze, zniszczyły wiele budynków" – powiedział Trump dziennikarzom podczas szczytu NATO w Hadze w środę. https://twitter.com/i/status/1937812706599252198

    Tak, Izrael naprawdę poniósł cios.

    Należy zauważyć, iż nie ma formalnego porozumienia między Iranem a Izraelem. (Brak podpisanego dokumentu ani wyraźnych zobowiązań) Zawieszenie broni zostało wynegocjowane dzięki dyplomacji dzięki zakulisów, głównie pośredniczonej przez Katar. Wysoki rangą urzędnik Białego Domu oraz dyplomata zaznajomiony z rozmowami wskazali, iż Izrael zgodził się wstrzymać ataki pod warunkiem, iż Iran zaprzestanie ataków, a Iran zasygnalizował przestrzeganie tych warunków poprzez katarską mediację. Trump ogłosił zawieszenie broni jako "całkowite i całkowite zawieszenie broni", które ma być wprowadzane stopniowo w ciągu 24 godzin, choć od czasu zawarcia pierwotnej umowy 23 czerwca doszło do licznych naruszeń ze strony obu stron. (Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi początkowo stwierdził, iż "nie ma porozumienia", ale zasugerował, iż Iran zaprzestanie odpowiedzi, jeżeli Izrael dotrzyma swojej części umowy.)

    Problem polega oczywiście na tym, iż zawieszenie broni nie utrzyma się, ponieważ Izrael i USA postrzegają rozejm jedynie jako sposób na zyskanie czasu w przegrupowanie i przygotowanie się do kolejnej rundy działań wojennych. (Tak samo jak w Mińsku) Weźmy pod uwagę komentarze izraelskiego ministra obrony Israela Katza, który powiedział w sobotę:

    To nie brzmi jak człowiek, który szuka "trwałego pokoju" czy choćby tymczasowego zakończenia walk. Brzmi to jak ktoś, kto już ustalił strategię wznowienia działań wojennych i po prostu czeka na zielone światło (od Bibi), by wprowadzić plan w życie.

    Ale jaki miałby być ten plan, w końcu Izrael już korzystał ze swojej najwyższej klasy uzbrojenia wojskowego i zaawansowanych systemów obrony przeciwlotniczej. Jakie inne narzędzia mogą posłużyć do uzyskania innego wyniku niż ten, którego właśnie doświadczyli po zaledwie 12 dniach konfliktu?

    Tu robi się niepokojąco, bo Izrael ma tylko dwie opcje: albo wciągnie Stany Zjednoczone głębiej w konflikt (w tym rozmieszczenie sił lądowych), albo "wchodzi w nuklearną akcję". Nie ma trzeciej opcji. Więc cokolwiek Bibi i jego generałowie mają "w zanadrzu", będzie to o innej sile i skali niż to, co widzieliśmy podczas ostatniej starcia. Sprawdź ten zagadkowy fragment sobotniego wydania Times of Israel:

    Po amerykańskim ataku na Iran na początku tego tygodnia, premier Benjamin Netanjahu i prezydent USA Donald Trump zgodzili się na szybkie zakończenie wojny w Gazie i rozszerzenie porozumień Abrahamowych, informuje Israel Hayom, powołując się na "źródło zaznajomione z rozmową."

    Według tego medium, Trump i Netanjahu zgodzili się podczas rozmowy telefonicznej, iż wojna w Gazie zakończy się w ciągu dwóch tygodni. Cztery państwa arabskie, w tym ZEA i Egipt, miałyby wspólnie zarządzać Strefą Gazy zamiast Hamasu. Przywództwo grupy terrorystycznej zostanie wygnane, a wszyscy zakładnicy uwolnieni.

    Jednak arabscy sojusznicy wielokrotnie podkreślali, iż nie wezmą udziału w powojennej rehabilitacji Gazy, jeżeli Izrael nie zgodzi się na to, by Autonomia Palestyńska zdobyła przyczółek w Gazie jako część drogi do przyszłego rozwiązania dwupaństwowego, ale Netanjahu stanowczo odrzucił jakąkolwiek rolę AP w Strefie Zbrojnej...

    Trump i Netanjahu zostali dołączeni do "euforycznej" rozmowy późnym poniedziałkowym wieczorem przez sekretarza stanu USA Marco Rubio oraz izraelskiego ministra ds. strategicznych Rona Dermera, mówi Israel Hayom....
    Arabia Saudyjska i Syria nawiązą stosunki dyplomatyczne z Izraelem, a inne kraje arabskie i muzułmańskie pójdą w ich ślady.... Izrael ze swojej strony wyraziłby poparcie dla przyszłego rozwiązania dwupaństwowego, uzależnionego od reform przeprowadzonych przez Autonomię Palestyńską. Tymczasem przywódcy zgodzili się, iż Waszyngton uzna suwerenność Izraela w niektórych częściach Zachodniego Brzegu. Times of Israel

    Osoby śledzące wydarzenia na Bliskim Wschodzie wiedzą, iż nic z tego artykułu nie jest prawdą. Nie będzie szybkiego zakończenia wojny w Gazie, nie będzie szybkiego rozszerzenia Porozumień Abrahama, a na pewno nie będzie izraelskiego poparcia dla rozwiązania dwupaństwowego.

    Więc co tu się dzieje, jaki jest sens tej bezsensownej propagandy, w którą nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy??

    Odpowiedzmy na to pytanie hipotetycznie: Załóżmy, iż w najbliższych tygodniach miała wydarzyć się jakaś niespodziewana katastrofa typu 9/11, na której widać były irańskie odciski palców. Załóżmy, iż ta fałszywa flaga była na tyle destrukcyjna, iż "zwykli podejrzani" na Kapitolu i media medialne zażądali od Trumpa natychmiastowych działań i zbombardowania Iranu. Gdyby taki scenariusz się potoczył, czy nie byłoby lepiej, gdyby Bibi i Trump mogli wskazać na swoje ostatnie wysiłki na rzecz rozwiązania kryzysu w Gazie? Czy nie skorzystaliby na postrzeganiu (przez opinię publiczną), iż aktywnie dążyli do pokoju, ale zostali niespodziewanie wykoleeni przez działania Iranu?

    Rzeczywiście, tak by było.

    Oczywiście, to wszystko tylko spekulacje; Nie wiem, co się wydarzy. Ale gdy w szalonym rządzie Netanjahu są twardogłowi tacy jak Katz, minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gvir, minister finansów Bezalel Smotrich i niezliczeni inni, którzy wierzą, iż Izrael musi "trzymać miecz w górze", by Iran nie odzyskał swoich zdolności militarnych (Smotrich), wtedy rozsądna osoba przygotuje się na najgorsze.

    Należy pamiętać, iż wielu izraelskich przywódców wielokrotnie podkreślało, iż Netanjahu powinien "dokończyć sprawę", co jest celowo niejasnym określeniem odnoszącym się do użycia broni jądrowej.

    Aby określić prawdopodobieństwo takiego zdarzenia, musimy zadać sobie pytanie, czy rząd, który usprawiedliwia zabijanie i przymusowe głodzenie milionów kobiet i dzieci pod swoją opieką, ma moralne skrupuły, by sprzeciwić się użyciu najgroźniejszej broni świata?

    Wszyscy powinniśmy się bardzo martwić, iż Netanjahu zrobi dokładnie to, czego od niego oczekujemy.

    ____
    https://www.theburningplatform.com/2025/06/30/heres-proof-that-israel-lost-the-war/


    Przetlumaczono przez translator Google

    zrodlo:https://stateofthenation.info/

    Read Entire Article