GUS podał w środę 30 września, iż inflacja wzrosła z 3,4 do 4,0 proc. Tego samego poranka, przed godz. 6 i po godz. 9, mieszkańcy Lubelszczyzny otrzymali alerty RCB związane z rosyjskim atakiem na Ukrainę. Dla Polaków oznacza to jednoczesną presję na domowe budżety i bezpieczeństwo wschodniej granicy.
Inflacja znów przyspieszyła
Najnowszy odczyt Głównego Urzędu Statystycznego przyniósł wyraźny wzrost wskaźnika inflacji. Jeszcze miesiąc wcześniej wynosił on 3,4 proc., teraz osiągnął 4,0 proc. Oficjalne dane o cenach publikuje GUS. Odczyt potwierdza, iż wcześniejsze ostrzeżenia przed przekroczeniem poziomu 4 proc. nie były czarnowidztwem.
Dla gospodarstw domowych taki ruch oznacza dalszą presję na siłę nabywczą pensji i oszczędności. Sam wskaźnik nie mówi, iż każdy produkt podrożał dokładnie o 4 proc., ale pokazuje średnie tempo wzrostu cen w ujęciu rocznym. Państwo powinno więc patrzeć na realne koszty życia rodzin, a nie zasłaniać się nominalnym wzrostem wynagrodzeń. Portfel nie zna propagandy.
Dwa ostrzeżenia jednego poranka
Przed godz. 6 mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali wiadomość o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę. RCB informowało, iż sytuacja jest monitorowana, a w polskiej przestrzeni operuje lotnictwo. Po godz. 9 kolejne ostrzeżenie trafiło do odbiorców na Lubelszczyźnie.
To nie był zwykły komunikat administracyjny. Rosyjskie uderzenia prowadzone blisko polskiej granicy wymuszają realną gotowość służb i wojska. Podobne alerty oraz poderwanie polskich myśliwców pokazują, iż wojna rozgrywa się za naszą granicą, ale jej skutki dotykają już codziennego życia Polaków na wschodzie kraju. Ostrzeżenia muszą być precyzyjne, a państwo musi zapewnić mieszkańcom jasne instrukcje i sprawny system ochrony ludności.
Ustalenia wokół Zondacrypto
W środowym skrócie Wirtualna Polska przywołała także wspólne ustalenia WP i TVN24 dotyczące adwokata Błażeja Gazdy. Według tych redakcji prawnik reprezentował trzy osoby wiązane ze sprawą Zondacrypto, w tym wspólników zaginionego Sylwestra Suszka. Sam Gazda ma status podejrzanego w innych postępowaniach, a jedno z nich ma dotyczyć prania pieniędzy pochodzących z handlu narkotykami. O winie może rozstrzygnąć wyłącznie sąd.
Materiał wskazuje również, iż Gazda miał umówić spotkanie, podczas którego były rzecznik PiS Adam Hofman miał proponować prezesowi Zondacrypto ochronę przed dziennikarzem TVN24. Są to ustalenia dziennikarskie i zarzuty wymagające procesowego wyjaśnienia. Interes publiczny jest jednak oczywisty: obywatele mają prawo wiedzieć, czy ludzie z politycznymi kontaktami próbowali wpływać na pracę mediów lub otoczenie biznesu kryptowalutowego.
Polityka i alarm w powietrzu
Według „Faktu” europoseł PiS Daniel Obajtek ma zostać twarzą programu gospodarczego partii i przedstawić propozycje 3 października w Warszawie. Radio Zet podało z kolei, iż zawieszony poseł Michał Moskal ma złożyć Jarosławowi Kaczyńskiemu wyjaśnienia dotyczące kontaktów z osobami związanymi z Zondacrypto. Dopiero po ich analizie prezes PiS ma zdecydować o dalszych krokach.
Osobny alarm wywołał samolot Flydubai lecący z Dubaju do Tel Awiwu. Maszyna nadała kod sugerujący możliwe porwanie, Izrael poderwał myśliwce, a premier i minister obrony zwołali naradę. Późniejsza ocena służb wskazywała jednak na kłótnię pilotów. Ten przypadek pokazuje, jak gwałtownie procedury bezpieczeństwa muszą reagować na sygnał, którego znaczenie nie pozostało pewne.
Środowy poranek przyniósł Polakom dwa czytelne ostrzeżenia. Rosną ceny, a rosyjska agresja coraz częściej uruchamia procedury obronne przy naszej granicy. Państwo ma obowiązek chronić jednocześnie bezpieczeństwo obywateli i wartość ich pracy. Zaniedbanie któregokolwiek z tych zadań zapłacą zwykłe rodziny.
Źródło: Wirtualna Polska, „Inflacja poszybowała w górę, kolejne alerty na Lubelszczyźnie”
Źródło: WP Wiadomości


















