Najkrótsza i do bólu prawdziwa odpowiedź na pytanie, który kandydat na prezydenta prowadzi w tej chwili wyjątkową, oryginalną albo chociaż wyróżniającą się kampanię brzmi – ŻADEN. jeżeli już na siłę, ale też trochę złośliwie, szukać oryginalności, to w oczy na pewno rzuca się nieudolność, a momentami wręcz groteskowość poczynań głównego faworyta Rafała Trzaskowskiego. Nie jest to jednak powód do radości, bo przy takiej formie i treści wyborów się raczej nie wygrywa. Zastanawiające jest jednak to, iż Rafał Trzaskowski z bezpieczną przewagą prowadzi w sondażach.
Taki stan rzeczy da się mimo wszystko racjonalnie wytłumaczyć, przede wszystkim mityczną polaryzacją i potencjałem wyborczym Koalicji Obywatelskiej utrzymywanym na poziomie 30 proc. Po przeciwnej stronie politycznej barykady dzieją się jeszcze dziwniejsze rzeczy, bo jakkolwiek oceniać Karola Nawrockiego, to wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby jego wynik sondażowy oscylujący na granicy 20 proc. był realny, skoro wspierająca go partia PiS notuje około 30 proc. Cała reszta kandydatów mniej więcej bazuje na wynikach partyjnych, dlatego niespecjalnie dziwi fatalny wynik lewicy, czy słaby Grzegorza Brauna. Natomiast jest jeden wyjątek, który aktualnie uznawany jest za wielką sensację i nazywa się Sławomir Mentzen.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybyśmy mieli do czynienia z klasyczną sytuacją, jaką w przeszłości przerabialiśmy zarówno w wyborach parlamentarnych, jak i prezydenckich. Praktycznie w każdej kampanii pojawiał się jakiś czarny koń, który robił niezły, czasami choćby bardzo dobry, wynik. Tak było z „Ruchem Palikota”, „Nowoczesną”, Pawłem Kukizem i Szymonem Hołownią. Z tymi faktami dyskutować się nie da, ale trzeba też wziąć pod uwagę jedną cechę wspólną, czyli debiut. Oczywiście trudno debiutantem nazwać Palikota, czy Petru, ale ich formacje polityczne już takie kryterium, przynajmniej na papierze, wypełniały. Z kolei Hołownia i Kukiz byli autentycznymi nowicjuszami politycznymi i to oni zdobyli najwyższe poparcie.
Czy Sławomir Mentzen pasuje do tej prawidłowości? Jako tako pasowałby w 2020 roku, może jeszcze w 2023 roku, ale dziś w żadnym wypadku nie można go nazwać debiutantem i tym bardziej nowicjuszem. Przeciwnie, Sławomir Mentzen był twarzą kampanii Konfederacji w 2023 roku i praktycznie brał za nią pełną odpowiedzialność jako lider partii. Początkowo wyglądało to pięknie, wyniki sondażowe poszybowały w okolice 15 proc. i mówiło się o zaskakującym przetasowaniu na polskiej scenie politycznej. Jak wiadomo ostateczny wynik prawie zakończył się katastrofą, bo 6,2 proc., to mniej niż w 2019 roku i nieco więcej niż 1 punkt nad progiem wyborczym.
Sławomir Mentzen był za tę porażkę powszechnie krytykowany, zarzucano mu infantylizm i realizację własnych interesów, a do tego słabą głowę, która nie wytrzymywała piwnej kampanii. Co się od tego czasu zmieniło? W zasadzie nic, co więcej Sławomir Mentzen jest powszechnie krytykowany wśród wyborców Konfederacji, nie wspominając o wyborcach Grzegorza Brauna. Kampania Mentzena praktycznie nie istnieje poza Internetem i przerabianymi wielokrotnie spotkaniami piwnymi. Skąd zatem wzięły się sondażowe notowania na poziomie 16 proc, co sprawia, iż Sławomir Mentzen sondażowo depcze po piętach Karolowi Nawrockiemu? Istnieje tylko jedno wytłumaczenie i jest nim pompowanie sondaży, innymi słowy powtórka z 2023 roku.
Wówczas notowania Konfederacji miały pokazywać słabość PiS, teraz notowania Mentzena mają doprowadzić do paniki w obozie Karola Nawrockiego, co może skutkować tak zwaną „podmianką” kandydata. Jest to stary i do znudzenia powtarzany zabieg kampanijny, dlatego pewne jest, iż stare wygi z PiS nie dadzą się na to nabrać. Gorzej to wygląda w obozie Sławomira Mentzena, który nie odrobił lekcji. Poparcie sondażowe na poziomie 16 proc. robi bardzo dobre wrażenie i jest powodem do wielu triumfalnych wypowiedzi, ale to bardzo niebezpieczna pułapka. jeżeli się okaże, iż Sławomir Mentzen, podobnie jak Konfederacja, urealni swój wynik na poziomie 7%, to będzie mu bardzo trudno się po tym pozbierać.
Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!