

Z jakimi skutkami tzw. Specjalnej Operacji Wojskowej „zbiorowy Putin” ma do czynienia po czterech latach proxy wojny na Ukrainie
Gdy na przełomie 2021 /2022 roku dawało się słyszeć buńczuczne pohukiwania przedstawicieli kremlowskiej wierchuszki wobec Zachodu, i kiedy decydowano na temat wojennego konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, a zarazem szukano na Zachodzie sposobu do sprowokowania rosyjskiej „agresji” , wówczas na przełomie stycznia i lutego 2022 roku z grona doświadczonych, wysokich oficerów rosyjskich padły głosy ostrzeżenia i przestrogi w stosunku do politycznych władz centralnych Rosji. Warto przypomnieć fragmenty pewnych dokumentów, które ujrzały wówczas światło dzienne. Dokumenty w całości publikowaliśmy na portalu WPS w lutym 2022 r.
Fragmenty pierwszego z dokumentów:
„ Użycie siły militarnej przeciwko Ukrainie, po pierwsze, postawi pod znakiem zapytania istnienie samej Rosji jako państwa; po drugie, na zawsze uczyni Rosjan i Ukraińców śmiertelnymi wrogami. Po trzecie, po jednej i po drugiej stronie będą tysiące (dziesiątki tysięcy) martwych młodych, zdrowych młodych ludzi, co z pewnością wpłynie na przyszłą sytuację demograficzną naszych wymierających krajów. Na polu bitwy, jeżeli to nastąpi, wojska rosyjskie zmierzą się nie tylko z ukraińskim personelem wojskowym, wśród których będzie wielu Rosjan, ale także z personelem wojskowym i sprzętem z wielu państw NATO, a państwa członkowskie sojuszu będą zobowiązane do wypowiedzenia wojny Rosji.
(…)
Powstaje pytanie: jakie są prawdziwe cele wywołania napięcia na krawędzi wojny i ewentualnego rozpętania działań wojennych na dużą skalę? A iż będzie, mówi liczebność i skład bojowy tworzonych przez państwa zgrupowań wojsk – nie mniej niż po sto tysięcy żołnierzy z każdej strony. Rosja, odsłaniając wschodnie granice, przenosi formacje w granice Ukrainy.
Naszym zdaniem kierownictwo kraju, zdając sobie sprawę, iż nie jest w stanie wyprowadzić kraju z kryzysu systemowego, a to może doprowadzić do powstania ludowego i zmiany władzy w państwie, przy wsparciu oligarchii, skorumpowanych urzędników, utrzymywanych przez siebie mediów i wojskowych, uruchomiło linię polityczną w celu ostatecznego zniszczenia rosyjskiej państwowości i eksterminacji rdzennej ludności kraju.(…)Od Prezydenta Federacji Rosyjskiej, my oficerowi Rosji, domagamy się porzucenia zbrodniczej polityki prowokowania wojny, w której Federacja Rosyjska znajdzie się samotnie przeciwko połączonym siłom Zachodu(…)”
Całość: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2022/02/08/general-l-g-iwaszow-wzywa-w-putina-do-ustapienia-z-urzedu-prezydenta-federacji-rosyjskiej/
„Na progu wojny”: Odezwa Wszechrosyjskiego Zgromadzenia Oficerów
do Prezydenta i do obywateli Federacji Rosyjskiej
I fragment drugiego z dokumentów:
„ Twierdzenie, iż nikt na Ukrainie nie będzie bronił reżimu, oznacza w praktyce całkowitą ignorancję sytuacji wojskowo-politycznej i nastrojów szerokich mas sąsiedniego państwa. Co więcej, szczerze niedoceniany jest stopień nienawiści (która, jak wiadomo, jest najskuteczniejszym paliwem walki zbrojnej) w sąsiedniej republice w stosunku do Moskwy. Na Ukrainie nikt rosyjskiej armii z chlebem, solą i kwiatami nie będzie witał(…) Jednym słowem, kampania wyzwoleńcza w 2022 r. na wzór i podobieństwo z 1939 r. w żaden sposób nie wyjdzie. W tym przypadku słowa klasyka literatury radzieckiej Arkadego Gajdara są bardziej prawdziwe niż kiedykolwiek: „Oczywiste jest, iż czeka nas teraz nie łatwy bój, ale ciężka bitwa”.
(…) Teraz o „potężnym ataku ogniowym Rosji”, który rzekomo zniszczy „praktycznie wszystkie systemy nadzoru i komunikacji, artyleryjskie i czołgowe formacje Sił Zbrojnych Ukrainy”. Już samo to wyrażenie pokazuje, iż tylko pracownicy polityczni mogli coś takiego powiedzieć.
(…) Co jest w tej sprawie najważniejsze w związku z konfliktem z Ukrainą? Oczywiście MOU (masowe uderzenie ogniowe-PZ) spowoduje poważne straty u potencjalnego przeciwnika. Jednak oczekiwanie, iż jednym takim ciosem zmiażdży siły zbrojne całego państwa, oznacza po prostu nieokiełznany optymizm w planowaniu i prowadzeniu operacji bojowych. W trakcie hipotetycznych działań strategicznych na teatrze działań takie MOU będą musiały być stosowane nie jeden lub dwa, ale znacznie więcej.
(…) Należy do tego dodać za wszelką cenę, iż zapasy nowoczesnej i wysoce precyzyjnej broni w Siłach Zbrojnych RF nie mają nieograniczonego charakteru. Pociski hipersoniczne typu Zircon nie są jeszcze używane. A liczbę pocisków manewrujących Kalibr (skrzydlatych rakiet odpalane z morza), Kindżał, Ch-101 (skrzydlatych rakiet odpalane z powietrza) i Iskander mierzy się co najwyżej setkami (dziesiątki w przypadku Kindżałów). Ten arsenał jest absolutnie niewystarczający, aby zmieść z powierzchni Ziemi państwo wielkości Francji i liczące ponad 40 milionów mieszkańców. A właśnie takimi parametrami charakteryzuje się Ukraina.
(…) Teraz o tezie „Siły Zbrojne Ukrainy są w opłakanym stanie”. Oczywiście Siły Zbrojne Ukrainy mają problemy z lotnictwem i nowoczesnymi systemami obrony powietrznej. Ale należy również wziąć pod uwagę następujące kwestie. O ile do 2014 roku Siły Zbrojne Ukrainy były fragmentem armii sowieckiej, to w ciągu ostatnich siedmiu lat na Ukrainie utworzono jakościowo inną armię, na zupełnie innych podstawach ideologicznych i w dużej mierze według standardów NATO. A bardzo nowoczesna broń i sprzęt są dostarczane i kontynuowana jest dostawa na Ukrainę z wielu państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Jeśli chodzi o najsłabszy punkt Sił Zbrojnych Ukrainy – Siły Powietrzne. Nie można wykluczyć, iż zbiorowy Zachód może w dość krótkim czasie dostarczyć do Kijowa myśliwców, jak to mówią, z zasobów sił zbrojnych, czyli z drugiej ręki. Jednak te używane, pod względem cech taktycznych i technicznych, będą dość porównywalne z większością samolotów we flocie rosyjskiej.
Oczywiście dzisiaj Siły Zbrojne Ukrainy znacznie ustępują Siłom Zbrojnym Federacji Rosyjskiej pod względem zdolności bojowych i operacyjnych. Nikt w to nie wątpi, ani na Wschodzie, ani na Zachodzie.
Ale tej armii też nie można lekceważyć. W związku z tym należy zawsze pamiętać o testamencie Aleksandra Suworowa: „Nigdy nie pogardzaj swoim wrogiem, nie uważaj go za głupszego i słabszego od ciebie”
Teraz w odniesieniu do twierdzenia, iż kraje zachodnie nie wyślą ani jednego żołnierza, by zginął za Ukrainę.
Należy zauważyć, iż prawdopodobnie tak będzie. Jednak w przypadku inwazji Rosji nie wyklucza to masowego wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy ze zbiorowego Zachodu w postaci szerokiej gamy broni i sprzętu wojskowego oraz masowych dostaw wszelkiego rodzaju materiałów. Pod tym względem Zachód wykazał już bezprecedensowe do tej pory skonsolidowane stanowisko, którego, jak się wydaje, nie przewidywano w Moskwie.
Nie ma wątpliwości, iż Stany Zjednoczone i kraje Sojuszu Północnoatlantyckiego rozpoczną swoistą reinkarnację Lend-Lease, wzorowaną na II wojnie światowej, nie ma wątpliwości. Nie wyklucza się napływu wolontariuszy z Zachodu, których może być bardzo dużo.
(…)
Generalnie nie będzie ukraińskiego blitzkriegu. Stwierdzenia niektórych ekspertów, takie jak „Armia rosyjska pokona większość jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy w 30-40 minut”, „Rosja będzie w stanie pokonać Ukrainę w 10 minut w przypadku wojny na pełną skalę”, „Rosja pokona Ukrainę w 8 minut” nie mają poważnych podstaw.
I na koniec najważniejsza rzecz. Konflikt zbrojny z Ukrainą zasadniczo nie leży w tej chwili w narodowym interesie Rosji. Dlatego najlepiej, aby niektórzy nadmiernie podekscytowani rosyjscy eksperci zapomnieli o swoich nienawistnych fantazjach. Aby zapobiec dalszym stratom reputacji, nigdy więcej o nich nie wspominać.
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2022/02/10/rosja-vs-ukraina-prognozy-krwiozerczych-politologow/
O entuzjastycznych jastrzębiach i pospiesznych kukułkach
Podsumowanie:
Wojna zapoczątkowana formalnie 24 lutego 2022 r., sprowokowana agresją Rosji na Ukrainę, tak naprawdę rozpoczęła się w formacie wojny proxy już w roku 2014. Natomiast strategicznie i konceptualnie rozpoczęła się pod koniec lat 1970, a choćby niemal natychmiast po zakończeniu II wojny światowej, a z pewnością tuż po śmierci Józefa Stalina przybrała charakter długookresowego osłabiania i demontażu Rosji. Uruchomiono cały arsenał wojny informacyjno-psychologicznej, a także wciągano ZSRR, a potem Rosję w szereg konfliktów regionalnych. Tłumaczenia przedstawicieli najwyższych władz Rosji, w tym jej prezydenta, iż Rosja była „oszukiwana przez partnerów” brzmią niepoważnie, gdyż wojna to w dużej mierze sztuka oszustwa. Jakie są skutki najnowszego oszustwa rozpoczętego na przełomie lat 2013/2014 w Kijowie – lekceważonego przez 8 lat przez czynniki najwyższej władzy państwowej i wojskowej Rosji, a które następnie przerodziły się w trwającą już 4 lata wyniszczająca proxy wojnę na Ukrainie z mniej, czy bardziej zjednoczonym „Zachodem ( głównie z blokiem anglosasko -syjonistycznych jastrzębi wojskowych i oligarchii finansowo-biznesowej, dyktujących reguły gry innym państwom tzw. Zachodu) – o tym prawdopodobnie przekonamy się w dużej mierze w bieżącym roku.
Dla Polski i Polaków trwająca proxy wojna na Ukrainie jest dodatkowo niebezpieczna, gdyż po pierwsze sąsiadujemy bezpośrednio z Ukraina i Rosją, po drugie, ponieśliśmy już olbrzymie koszty bezwarunkowo wspierając sprzętowo i finansowo reżim żydowsko-neobanderowski w Kijowie, a także przyjmując miliony uchodźców z Ukrainy, a po trzecie- co jest najgroźniejsze przy niemal całkowitej bierności polskich władz państwowych i niemal powszechnej akceptacji dowództwa wojskowego – Polska i Polacy mogą być bezpośrednio wplatani w konflikt wojenny, walcząc za cudze, wrogie Polsce interesy.
PZ
