
Zegarek był zawsze symbolem statusu bolszewika. Przechodzące w czasie II wojny światowej przez Polskę oraz inne kraje wojska bolszewickie rabowały, gwałciły – wszystko co popadnie. Widok bolszewickiego sołdata z założonymi po ramiona zdobycznymi („trofiejnymi”) zegarkami budził respekt, choć nie był czymś wyjątkowym. Niektórzy przecież do dziś pamiętają te słowa: „Wot, kakije ciałożyje czasy !” – mówili sowieccy sołdaci, ściągając zegar z wieży kościoła. Innym trofeum bolszewika był rower…
I choć od czasu zakończenia wojny minęło już 80 lat – to luksusowy zegarek przez cały czas stanowi dowód wyjątkowego statusu każdego bolszewika. Teza, iż „można wyjść z komuny, ale komuna z ciebie nie wyjdzie” potwierdza się w 100% w przypadku Andrzeja Szejny – byłego wiceministra spraw zagranicznych, który lubił wypić i teraz ponoć się leczy…
Szejna – warujący przy łożu generała Jaruzelskiego członek SLD – dorobił się za „wolnej” Polski tylko roweru elektrycznego – oprócz domu o powierzchni 185 𝑚2 i wartości ok. 2,8 - 2,9 mln zł - jak napisał w swoim oświadczeniu majątkowym. Ale Szejna zapomniał wpisać tam zegarka – symbolu bolszewika.
Luksusowy zegarek Omega Speedmaster – warty ca. 40 tys. zł – zauważył dziennikarz Telewizji wPolsce24 red. Szymon Szereda na jednym ze zdjęć posła Lewicy Andrzeja Szejny. Następnego dnia - 19 stycznia - były wiceszef MSZ został zapytany w Sejmie o sprawę nie wpisanego do oświadczenia majątkowego zegarka przez reportera Telewizji wPolsce24 red. Macieja Zemłę. Odpowiedzi polityka Lewicy były zaskakujące - najpierw przyznał, iż zegarek, który ma na ręku, to Omega, następnie temu zaprzeczył i stwierdził, iż „musi sobie przypomnieć, co to za zegarek”…
Andrzej Szejna to jednak mały komuszek w porównaniu z towarzyszem Włodzimierzem Czarzastym, który nie musi - tak jak poseł Andrzej Szejna - poprawiać swojego wizerunku przy pomocy zegarka Omega Speedmaster. W oświadczeniu prawdziwego komucha znajdziemy przecież nieruchomości o łącznej wartości kilku mln złotych, w tym dom o powierzchni 255 m kw. (1,5 mln zł, współwłasność), mieszkanie wyceniane na 350 tys. zł oraz nieruchomość wartą 2,5 mln zł (także współwłasność) oraz działkę ogrodową i jacht motorowy.
Podczas, gdy komuszek Szejna oświadczył, iż nie posiada oszczędności – w oświadczeniu komunisty Czarzastego znajdziemy 30 tys. akcji spółki Muza SA o wartości ponad 430 tys. zł oraz obligacje warte 110 tys. zł. Zaś na kontach bankowych towarzysza Włodzimierza znajduje się łącznie ponad 180 tys. zł, a w gotówce przechowuje 50 tys. zł i 4 tys. euro…
W tej sytuacji można więc śmiało powiedzieć, iż ta Omega należała się Szejnie jak psu zupa…



![Bohaterowie Operacji „Wisła”. Jak traktowaliśmy Ukraińców po wojnie? Dr Krzyszof Żabierek w rozmowie z Piotrem Barełkowskim [WIDEO]](https://wprawo.pl/wp-content/uploads/2025/12/wykleci-3-rp.jpg)

![PILNE! WYROK ZA OBRONĘ GRANICY? ŻOŁNIERZ POZWANY PRZEZ IMIGRANTA [POSPIESZALSKI, WARZECHA, KARPIEL]](https://i.ytimg.com/vi/M54IXgsgXyU/maxresdefault.jpg)










