„Wojskowe Schengen” ma przyspieszyć ruch wojsk w UE

ndie.pl 5 days ago

Parlament Europejski chce, aby przemieszczanie żołnierzy i sprzętu w Unii Europejskiej trwało maksymalnie trzy dni w czasie pokoju i do 24 godzin w sytuacji kryzysowej. Ma to umożliwić tzw. militarna strefa Schengen, czyli uproszczenie zasad transportu wojskowego między państwami członkowskimi.

Europosłowie wskazują, iż w obliczu zagrożenia ze strony Rosji mobilność wojskowa musi stać się priorytetem. Zapowiadają, iż jeszcze w tym roku chcą doprowadzić projekt do końca.

Dziś transport trwa choćby 40 dni

Obecnie przemieszczanie wojsk przez granice UE wiąże się z rozbudowaną biurokracją. Wymaga zezwoleń w każdym kraju. Jak podkreśla Michał Szczerba z Komisji Bezpieczeństwa i Obrony (SEDE), średnio zajmuje to około 40 dni.

Celem nowych regulacji jest ujednolicenie formularzy i zasad na poziomie europejskim. Chodzi o to, by ograniczyć formalności i skrócić czas reakcji do kilkunastu lub kilkudziesięciu godzin.

O potrzebie zmian mówi także Andrzej Grzyb, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Wskazuje, iż szybkość reakcji NATO zależy od sprawnego transportu sił i sprzętu. Jego zdaniem problemem są m.in. procedury graniczne oraz ograniczenia infrastrukturalne, takie jak nośność mostów.

Porozumienie trzech państw

Pierwszym krokiem było podpisanie w styczniu 2024 roku listu intencyjnego przez ministrów obrony Polski, Niemiec i Niderlandów. Celem porozumienia było ujednolicenie procedur przemieszczania wojsk w ramach planów sojuszniczych.

To rozwiązanie ma stać się wzorem dla całej Unii. W grudniu 2025 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał do utworzenia militarnej strefy Schengen.

Korytarze i miliardowe inwestycje

W listopadzie 2025 roku Komisja Europejska przedstawiła pakiet dotyczący mobilności wojskowej. Zakłada on modernizację czterech głównych korytarzy transportowych: północnego, środkowo-północnego, środkowo-południowego i wschodniego.

Komisja zidentyfikowała 500 newralgicznych punktów infrastruktury, które wymagają inwestycji. Parlament szacuje, iż realizacja tych planów może kosztować co najmniej 100 mld euro.

Nicolás Pascual de la Parte z Komisji Bezpieczeństwa i Obrony wskazuje, iż wytypowano już ponad 100 punktów ryzyka oraz pięć osi priorytetowych. Jedna z nich przebiega przez Polskę.

Współpraca z NATO i nowe finansowanie

Nowe przepisy mają być przygotowane do końca roku. Parlament podkreśla, iż projekt będzie realizowany w ścisłej współpracy z NATO. W razie uruchomienia artykułu 5 to Sojusz będzie odpowiadał za dowodzenie i realizację planów obronnych.

Komisja proponuje przeznaczyć 17,65 mld euro na mobilność wojskową w nowym budżecie długoterminowym. To dziesięć razy więcej niż w latach 2021–2027. Środki mają pochodzić m.in. z instrumentu „Łącząc Europę”, Funduszu Konkurencyjności oraz polityki spójności. Możliwe będzie także wykorzystanie instrumentu SAFE do finansowania infrastruktury podwójnego zastosowania.

Pakiet przewiduje też uproszczenie formalności celnych oraz uruchomienie Europejskiego Systemu Wzmocnionej Reakcji w zakresie Mobilności Wojskowej (EMERS). System będzie aktywowany w sytuacjach kryzysowych i pozwoli gwałtownie ustalać priorytety transportowe.

Energia i bezpieczeństwo

Komisja zwraca uwagę również na kwestię dostaw energii dla transportu wojskowego. W nowych przepisach dotyczących bezpieczeństwa energetycznego mają znaleźć się rozwiązania wspierające potrzeby obronne.

Jak podkreśla Andrzej Grzyb, część infrastruktury paliwowej w Europie kończy się na dawnej granicy między NRD a RFN. Nowe państwa członkowskie NATO i UE nie zawsze mają zapewnione strategiczne zaopatrzenie.

Celem „wojskowego Schengen” jest więc nie tylko skrócenie procedur, ale też modernizacja infrastruktury i wzmocnienie całego systemu bezpieczeństwa w Europie.

Read Entire Article