WĘGIELNY KAMIEŃ WOLNOŚCI...
Dzisiaj gdy wolność dla nas jest za trudna
Bo nam komuna przeżarła sumienie
Gdy nie umiemy unieść Dekalogu
Rzucam wam w twarze tchórzliwe milczenie
Bo nie umiemy wybrać z pośród siebie
Tylu uczciwych by zaufać Bogu
W krzykliwym wrzasku sejmowych idei
Kładziemy ogień na ojczystym progu
Który dla tylu był świętym marzeniem
Że w kątach świata z tęsknoty szlochali
A odmawiając tułaczy różaniec
Testament krwawy miłością pisali
By pamięć naszą spodloną przez wroga
Przenieść przez groby i lata milczenia
Gdy politycy w nawróconej Moskwie
Handlują hańbą Września i Katynia..!
To dzisiaj wolność dla nas jest za trudna
I Dekalogu prawo nam doskwiera
Bo Europa podstępnej wolności
Do przedpokoju furtkę nam otwiera
I nas poniża Judaszowym gestem
Stawiając stragan przy każdym kościele
I drwi z przykazań co były nam prawem
Dzwoniąc srebrników wypchanym portfelem
A my swobodą zachłyśnięci głupią
Bogu bezczelnie spoglądamy w oczy
I próbujemy czy naszej wolności
Koło fortuny gładko się potoczy
A ja do Polski pragnę wejść przez krzyże
Przez tysiącletnie prawo Dekalogu
Bo wiem iż Naród z którego wyrosłem
Mógł zawsze pewnie ufać tylko Bogu !
Że wolność nasza musi być uczciwa
By sprawiedliwie z nami zamieszkała
Biel - niech zostanie tak jak Hostia czysta
By z krwią w chorągwiach - symbolem się stała
By nas pogardy nie straszyły cienie
A werbel serca kłamstwo nie plątało
I by na cierniach naszego cierpienia
Bezpieczne gniazdo nad Wisłą wzrastało
Dzisiaj gdy wolność dla nas jest za trudna
Bo nam komuna przeżarła sumienie
Jedynie prawda Miłości i Wiary
Może być dla nas węgielnym kamieniem…