
O narracji żydo-mediów i politycznego establisz-mentu IIIRP/Polin Leszek Miller:
za: https://x.com/LeszekMiller/status/2103465216537141640
W bielskim autobusie mężczyzna zwyzywał dziewczynki z Ukrainy. W części komentarzy natychmiast zrobiło się od tego brunatno w całej Polsce. Jeden sprawca, a odpowiedzialność rozpisana na pół kraju i jego politycznych przeciwników.
W Jarosławiu obywatel Ukrainy zaatakował nożem ludzi na terenie opactwa. Zginął ksiądz, inni zostali ranni. Politycy złożyli wyrazy współczucia i zapowiedzieli ukaranie sprawcy. Zanim jednak śledczy ustalili motyw, na klasztornym murze pojawił się już cień Putina. W mediach zaczęto rozważać udział rosyjskich służb. Część komentatorów z pasją twierdziła, iż nie można wykluczyć, iż stały za nożownikiem.
Minister Siemoniak przewidywał, iż Rosja wykorzysta zbrodnię do podsycania konfliktu. Wiceminister Bosacki tłumaczył zachowanie napastnika możliwą traumą po pobycie w okopach.
Ta gorliwość ma świeży precedens. Gdy na torach w Jedlance znalazły się betonowe elementy dawnego peronu, reakcje były podobne. Okazało się, iż z nasypu zepchnął je dwunastoletni chłopiec, który przyznał się do czynu.
Nie wolno obwiniać wszystkich Ukraińców za czyn nożownika, tak samo jak nie wolno obwiniać wszystkich Polaków za obelgi w autobusie. Skąd więc ta różnica? Skoro w przypadku tragedii w Jarosławiu słyszymy wezwania, by nie wyciągać wniosków z narodowości sprawcy, dlaczego tej samej zasady nie stosuje się w autobusie?
Gdy sprawcą jest Polak, na ławie oskarżonych siada cała Polska. Gdy sprawcą jest Ukrainiec szuka się miejsca dla Putina. Sprawiedliwość po polsku? Raczej hipokryzja bez granic.
Leszek Miller
____________________________________
Komentarz WPS
2022-03-27 Benedyktynki z Jarosławia pomagają uchodźcom
Kilkuset uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy skorzystało już z pomocy w jarosławskim opactwie benedyktynek. – https://rzeszow.tvp.pl/59289258/benedyktynki-z-jaroslawia-pomagaja-uchodzcom
W początkowych doniesieniach powszechnych żydo-mediach IIIRP/Polin pojawiły się sugestie, iż bandytą jest może chory psychicznie, a może „Ruski”. Gdy jednak potwierdzono, iż bandytą jest Ukrainiec, żydo-media sugerowały, iż zbrodnia jest pewnie efektem zespołu stresu pourazowego, nabytego wskutek napaści Rosji na Ukrainę. Jeden z blogerów NEonu zażartował złośliwie, iż faktycznie z psyche bandyty było coś nie tak, bo zdrowy na umyśle Ukrainiec zamiast kuchennego noża użyłby wideł albo siekiery.
Pomyślałem sobie, iż z tym umysłowym zdrowiem to chyba odwrotnie bywa u Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu (?).
Chyba, iż żydo-katolicki Kościół pomaga żydo-banderowskiej Ukrainie w wojnie z prawosławną Rosją z tych samych powodów, z jakich prowadził polskimi rękoma proces katolicyzacji Kresów w okresie I RP Obojga Narodów i w II RP, czyniąc z Ukraińców ludzi drugiej kategorii, co zemściło się na RP i na Polakach powstaniami Kozaków i rzezią wołyńską.
A trudno założyć, iż żydo-katolicki Kościół niesie dzisiaj pomoc Ukraińcom z powodu wyrzutów sumienia i z dobroci serca.
Nie żal mi funkcjonariuszy tej instytucji – choć ludzi, z powodu ich głupoty, oczywiście żal.
Dariusz Kosiur

















