Obywatele Ukrainy nie mają w ZUS lepszych zasad niż Polacy czy Białorusini. ZUS wyjaśnił to 28 października 2026 r. Różnica dotyczy Rosjan, bo Polska nie ma z Rosją umowy o koordynacji zabezpieczenia społecznego. Dla Polaków oznacza to, iż świadczenia przez cały czas zależą od składek, wieku i warunków ustawowych.
ZUS: obywatelstwo nie daje przywileju
Wokół świadczeń dla cudzoziemców regularnie narastają emocje. Tym razem Zakład Ubezpieczeń Społecznych odpowiedział wprost. Sam ukraiński paszport nie daje korzystniejszych zasad niż polskie lub białoruskie obywatelstwo. Dr Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej wyjaśnił ten mechanizm w opublikowanym 28 października odcinku podcastu ZUS.
Polski system emerytalny po reformie z końca lat dziewięćdziesiątych pozwala nabyć prawo do świadczenia po opłaceniu choćby jednej składki. Dotyczy to Polaka i cudzoziemca. Trzeba osiągnąć powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat w przypadku kobiety i 65 lat w przypadku mężczyzny. Przy jednej składce kwota będzie jednak groszowa. ZUS opisuje tę zasadę bez narodowościowych wyjątków.
Mechanizm jednej składki i dopłaty do emerytury opisywaliśmy już wcześniej. Sedno pozostaje proste: wysokość polskiego świadczenia wynika z kapitału zgromadzonego w Polsce, a prawo do wyrównania wymaga spełnienia dodatkowych warunków. Obywatelstwo samo w sobie nie otwiera kasy ZUS.
Umowa koordynuje składki, nie rozdaje pieniędzy
Polska i Ukraina zawarły umowę o zabezpieczeniu społecznym w 2012 r. Pozwala ona sumować okresy ubezpieczenia potrzebne do ustalenia prawa do niektórych świadczeń. Każde państwo płaci jednak za okresy ubezpieczenia przebyte w swoim systemie, proporcjonalnie do ich długości. Fundusz Ubezpieczeń Społecznych nie finansuje emerytury za lata pracy na Ukrainie.
Takie porozumienia nie są prezentem dla jednej narodowości. Chronią ludzi, którzy legalnie pracowali i płacili składki w więcej niż jednym państwie. Korzystają z nich także Polacy zatrudnieni za granicą. To praktyczny interes obu stron, znany w polskiej polityce społecznej od okresu międzywojennego.
Różnica wobec obywateli Rosji ma konkretną przyczynę. Polska nie zawarła z Rosją umowy koordynującej systemy zabezpieczenia społecznego. Nie świadczy to o specjalnym uprzywilejowaniu Ukraińców względem Polaków. Pokazuje jedynie, jak umowy międzypaństwowe wpływają na rozliczenie składek osoby pracującej w kilku krajach.
Ponad 1,15 mln cudzoziemców pracuje w Polsce
Skala zjawiska jest duża. Według danych GUS 31 marca 2026 r. pracę w Polsce wykonywało 1 mln 152,7 tys. cudzoziemców. To o 8 proc., czyli o 85,7 tys. osób, więcej niż rok wcześniej. Wyłącznie na umowach zlecenia i pokrewnych pracowało 437,7 tys. z nich, co stanowiło 38 proc. tej grupy. Obywatele Ukrainy pozostają jej największą częścią.
Ich obecność ma znaczenie dla wpływów składkowych i rynku pracy. Wcześniejsze dane o wpłatach obywateli Ukrainy do ZUS nie rozwiązują jednak problemu polskiej demografii. Państwo nie może zastępować polityki rodzinnej trwałym uzależnieniem gospodarki od importu pracowników. Powinno natomiast uczciwie liczyć składki, świadczenia i koszty.
Polski interes wymaga jasnych reguł
Debata o ZUS nie może opierać się ani na propagandzie o rzekomych prezentach, ani na zamiataniu wątpliwości pod dywan. Polacy mają prawo wiedzieć, kto płaci składki, na jakiej podstawie otrzymuje świadczenie i jak instytucja kontroluje miejsce zamieszkania osoby pobierającej wyrównanie do minimum.
Zasada powinna być żelazna: legalna praca, opłacone składki, wzajemność umów i skuteczna kontrola. Taki system służy polskim pracownikom, przedsiębiorcom i finansom publicznym. Narodowość nie może zastępować ani prawa, ani rachunku.
Źródło: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Główny Urząd Statystyczny, Money.pl
Źródło: Money.pl


















