
Hanna Zdanowska z Koalicji Obywatelskiej, która od 15 lat zarządza miastem Łódź – zainicjowała akcję pisania przez dzieci listów do Drogiego Przywódcy. Wzorując się wprost na propagandzie bratniej Korei Północnej, która od dawna walczy z demokracją – także przy pomocy dzieci.
Wizerunki Drogich Przywódców – najczęściej w gronie dzieci – wymalowane na wielkich, betonowych tablicach, są wszechobecne w całej Korei Północnej. Bo dzieci Korei Północnej gotowe są oddać swe życie za Kima i kraj walczący z demokracją już od 1948 roku.
W Polsce - zaledwie po dwóch latach walki z demokracją - na drogę Drogich Przywódców Korei Północnej weszła junta Donalda Tuska, zmuszając dzieci z jednej szkół podstawowych w Łodzi do napisania kartek świątecznych, według przygotowanego przez partię Tuska szablonu:
„Panie Donaldzie, chcemy kiedyś polecieć w kosmos i być astronautami, tak jak Sławosz. Chcemy uczyć się o gwiazdach, satelitach i podróżach na inne planety. A kiedy dorośniemy, chcemy spełniać nasze marzenia. Chcemy studiować, spełniać sny i pracować w zawodach przyszłości, w tym tych, których dziś jeszcze nie znamy. Wiemy, iż może nam pan pomóc dzięki Europejskiej Agencji Kosmicznej w Łodzi mogą pojawić się wielkie szanse. Dzięki temu nasze miasto będzie bliżej gwiazd. To byłby dla nas bardzo piękny prezent pod choinkę.”
Nie ulega jednak wątpliwości, iż znacznie bliższym i łatwiejszym celem niż lot w kosmos - byłoby znalezienie się dzisiejszej dziatwy bliżej gwiazd Koalicji Obywatelskiej. Tego właśnie, historycznego wyczynu dokonała małżonka astronauty Sławosza Uznańskiego – Aleksandra Wiśniewska, która w 2023 objęła funkcję pełnomocniczki prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, by już w tym samym roku wylądować w Sejmie X kadencji – choć startowała z piątego miejsca w okręgu łódzkim!
Ten właśnie wyczyn godny jest utworzenia w Łodzi muzeum, pobudzającego marzenia dziatwy o lukratywnej pracy w Sejmie - nie wymagającej żadnego wielkiego wysiłku w porównaniu do przygotowań do lotu w kosmos. A takim, wieloletnim przygotowaniom niewątpliwie poddany był astronauta Sławosz – iż nie wspomnę o kosmonaucie Hermaszewskim!
Bo już 47 lat temu major Hermaszewski odbył 8-dniową misję na statku Sojuz 30, okrążając Ziemię 126 razy! Czekanie pół wieku na kolejnego astronautę nie może więc pobudzać wyobraźni dziatwy szkolnej - w porównaniu z wyczynem Aleksandry Wiśniewskiej! Przecież wystarczy zakręcić się przy aktualnym/ej prezydencie/tce z wysuniętego ramienia KO, napluć na PIS lub na Prezydenta Nawrockiego i start w niedosięgłą dla zwykłego śmiertelnika orbitę sejmową jest pewny jak wyczyn Aleksandry Uznańskiej-Wiśniewskiej!
Mimo wszystko warto jednak upamiętnić podbój kosmosu w czasach Gierka i Tuska, rozwijając pieśń o majorze Hermaszewskim:
„Po firmamencie niebieskim krąży major Hermaszewski
Los go poddał ciężkiej próbie – dali mu kapuśniak w tubie!
Jest też czekolada twarda i portret Gierka Edwarda…
Po majorze Hermaszewskim krąży teraz pan Wiśniewski
Los się zmienił dziś w chochlika – dostał zupy ze słoika!
Jest też czekolada twarda i portret Tuska Donalda…”

















