
Nie ma nic bardziej żenującego, niż zaloty łysego kierownika do Złotowłosej. Nic więc dziwnego, iż pół Polski śmieje się z coraz bardziej obleśnego Kierownika, który na wizji telewizji w likwidacji wyznał swą miłość do „Złotowłosej” - choć ta jawnie robi go w konia.
Kierownik, zaślepiony swą starczą miłością, bezwstydnie wyznał : "Polacy zaczęli wracać z emigracji, a największe zagraniczne gazety piszą o Polsce jako absolutnym fenomenie. Nazywają naszą gospodarkę złotowłosą, czyli taką, jak ma być, a Warszawę uznają za najbardziej perspektywiczne miasto kontynentu”…
Ślepa miłość Kierownika do „Złotowłosej”, nie jest czymś nadzwyczajnym w relacjach damsko-męskich – choć co oczywiste – zawsze budzi zażenowanie i śmiech po kątach. Nikt bowiem z otoczenia Kierownika nie odważy się zwrócić mu uwagę, iż się ośmiesza i robi z siebie durnia – podczas gdy „Złotowłosa” jawnie okrada kasę i nie jest w stanie choćby śniegu posprzątać na peronie.
Ale starzejący się i gwałtownie łysiejący Kierownik stacji pt. Polska – zawsze znajdzie usprawiedliwienie dla „Złotowłosej”, oświadczając: „Po co nam pociągi, jak się nie można dostać na peron?”. Nie zdziwcie się więc, gdy starzejący się i coraz bardziej żenujący Kierownik za chwilę oświadczy: „Po co nam szpitale, jak się nie można do nich dostać?”, lub „Po co nam elektrownie atomowe, gdy ludzi nie stać na energię?”.
Mimo to, otoczenie Kierownika nie wyobraża sobie, by ktoś inny mógłby Kierownika podmienić. To zrozumiałe, gdyż takiego nie ma w całym otoczeniu Kierownika, a na czele gospodarczych resortów są takie tuzy jak Klimczak, Motyka czy Krajewski – czyli aktyw partyjny doktora Kamysza. Doktora, który tak jak Klich zna się także na zarządzaniu armią.
Kadzą więc Kierownikowi, który bezwstydnie zachwyca się „Złotowłosą”, choć ta w zaledwie w dwa lata narobiła półtora biliona długów. Nikt też nie dostrzega, iż Kierownik opowiadając bajki o fenomenie „Złotowłosej” – kompletnie zdołował gospodarki Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, skąd uciekają Polacy pod skrzydła Rafała.
Bo przecież nigdzie na świecie nie zrobi się większego przekrętu niż na stacji Polska, na której Kierownikowi peron już dawno temu odjechał. Tu można dostać jacht za friko, luksusowy samochód elektryczny lub gigantyczną kasę na ogród zimowy czy kibel w parku Rafała. Tu cwaniacy z całej Europy zbijają majątki na audytach państwowych przedsiębiorstw, które nie pracują szukając przestępców - lub bez przetargu dostać zlecenie na prace, których nikt nie odważy się wykonać - by nie być oskarżonym o przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej.
Mafia Kierownika więc czeka, patrząc na żenujące zaloty łysiejącego starca, który samotnie spędza Wesołe Święta – brzdąkając kolędę na klawiaturce. Nie pomogła mu masażystka, ani choćby trzy kropeczki.. Może więc samotnego i łysiejącego Kierownika „Złotowłosa” uratuje ?....









