(j) Pozwolę sobie na przedstawienie mojego punktu widzenia na pewne zjawiska.
W czerwcu 2023, po wysłaniu do oceny znajomym tego tekstu, otrzymałem od kilku podobne opracowania tego tematu z innych krajów. Dlatego nie uzurpuję sobie ani oryginalności ani odkrywczości w tej materii. Potwierdza to też teorię, iż pewne zjawiska i mechanizmy wśród różnych ludzi w różnych miejscach świata, wywołują podobne reakcje.
Dla mnie fundamentalną sprawą, którą powinniśmy zanalizować i wyjaśnić sobie do końca, jest pojęcie systemu, który nami zarządza.
Wielu z nas uważa się za tzw antysystemowców. Ale czy naprawdę wiemy co to jest ten system? Jak on funkcjonuje, kto go stworzył i kto nim zarządza? Kto jest jego sługą a kto ewentualnym przeciwnikiem?
I gdzie w tym wszystkim znajdujemy się MY, normalni ludzie? Jaką rolę mamy do spełnienia? Czy naprawdę mamy cokolwiek do powiedzenia w kwestiach chociażby dotyczących nas samych?
W POLSCE POJĘCIE ANTYSYSTEM JEST NAJCZĘŚCIEJ RÓWNOWAŻNE Z POZYCJĄ ANTY-POPiS. Wielu z nas ciągle jeszcze nie zauważa, iż w tej chwili politycy są tylko odbiorcami poleceń i wykonawcami zleceń. Te służą tylko i wyłącznie pewnej dość wąskiej, niepolskiej grupie. To nie jest fenomen wyłącznie polski. Identycznie dzieje się w większości państw świata.
Kilka lat temu zacząłem się zastanawiać nad strukturą partii politycznych w USA i Europie. Nietrudno jest zauważyć pewne podobieństwa. Istnienie dwóch dużych partii z kilkoma mniejszymi. Te mniejsze partie służą do ewentualnej korekty w razie problemów przy tzw wyborach.
zwykle jedna z dużych partii jest u władzy (wyjątkowo, w razie potrzeby z inną dużą w koalicji) a druga odgrywa rolę opozycji. Określenie „odgrywa rolę” jest tu jak najbardziej na miejscu. Jest to teatr, w którym uczestniczą wszystkie partie.
Partia rządząca wykonując polecenia odgórne, naraża się najczęściej na niezadowolenie społeczeństwa. Więc aby zapobiec ewentualnym rozruchom zmienia się rządzących. Na tych z tzw opozycji. Społeczeństwo się uspokaja oczekując zmian i w tym czasie wprowadza się inne elementy zajmujące emocje społeczne, by wyciszyć poprzedni problem lub skandal. W miarę gwałtownie ludzie zajęci nowymi wydarzeniami zapominają o minionych sprawach. Nikt już nie domaga się wyjaśnienia tego co wywoływało niezadowolenie ani nie nawołuje do pociągnięcia kogokolwiek ze sprawców do odpowiedzialności. Ta zabawa trwa w USA kilkaset lat a i w Europie też już wystarczająco długo. Jest to zabawa polegająca na ciągłej zamianie ról dwóch odłamów TEJ SAMEJ OPCJI.
Jest to bardzo widoczne przy tworzeniu przepisów, które są nastawione na zagwarantowanie korzyści podmiotom obcym, przy równoczesnym narażeniu na straty rodzimą ludność. Wtedy te niby zwalczające się opcje głosują tak samo.
Po upadku tzw Ostblocku taki sam system wprowadzony został w krajach dawnego Układu Warszawskiego.
Moim zdaniem RZĄDY WIĘKSZOŚCI KRAJÓW SĄ WŁAŚNIE NARZĘDZIEM WYKONAWCZYM OBECNEGO SYSTEMU.
Sposób selekcji jednostek czy grup do tych działań jest dość prosty. Wyszukuje się odpowiednich kandydatów. Następnie poprzez odpowiednio przygotowanych ludzi i MEDIA, które w zasadzie wszystkie należą do tej samej grupy ludzi (która poprzez inne mechanizmy ustala też większość kierunków światowych działań), buduje się odpowiedni wizerunek jednostki lub ugrupowania mającego zająć konkretną pozycję czy stanowisko. Bardzo dużą rolę odgrywają w tym tzw oficjalne media. Niektórzy nazywają je już w różnych krajach: „rządowe”. Ludzie, w większości nie rozumiejąc mechanizmów manipulacji medialnych ulegając im, w momencie „demokratycznych” wyborów wybierają dokładnie tak, jak się tego od nich oczekuje. jeżeli zdarzy się nieoczekiwany „błąd” to wybory, tak jak np ostatnio w Turyngii, są powtarzane. W Szwajcarii, kraju tzw. Demokracji Bezpośredniej (której niestety długie lata byłem orędownikiem) mechanizm referendum również pokazał dobitnie wpływ manipulacji medialnej na „świadomość” społeczeństwa. Głosowano przeciwko własnym interesom. Dotarło to do mojej świadomości po tym jak przeczytałem w szwajcarskich mediach opinię, w której ktoś wyrażał swoją wdzięczność, iż nikt nie wpadł na pomysł referendum na temat obowiązkowych szczepień podczas tzw. pandemii.
Ale i MY ulegamy tym działaniom często bezwiednie.
Obraz systemu, wytworzony przez naszych „władców”, ma wywołać w nas wrażenie, iż jesteśmy w stanie mieć wpływ na zmiany i kierunki działania mechanizmów decydujących o sposobie i poziomie naszego życia. Użyto do opisu tego słowa „demokracja”, jako synonimu czegoś sprawiedliwego i uczciwego.
W rzeczywistości żyjemy w systemie, do którego bardziej pasuje nazwa plutokracja lub oligarchia.
Zastanawiałem się dlaczego przy „pokomunistycznych” przemianach w krajach Europy Wschodniej, przy całej świadomości rządów zachodnich, zezwolono na stworzenie grupy oligarchów. Tzn pozwolono na kupowanie za „drobne” większości banków, fabryk czy innych majątków.
Czynności te spowodowały w ciągu „5 minut” powstanie olbrzymich fortun. Jest jasne, iż było to oszustwo i złodziejstwo w „białych rękawiczkach”.
Więc czy aby „władcy” na „Zachodzie” nie potrzebowali w krajach Europy Wschodniej takich samych struktur i mechanizmów rządzących, jakie istniały i istnieją w całym „cywilizowanym” świecie? Bo ze „swoimi” zawsze można łatwiej się dogadać? A „masy” powinny pozostawać pod odpowiednią kontrolą?
Ostatnie lata ukazały wiele tych mechanizmów bez retuszu. Albo była to nieostrożność beneficjentów tego systemu albo już zwykła nonszalancja wywołana przeświadczeniem, iż i tak nikt nie jest w stanie im się przeciwstawić.
Obserwując te działania można było wreszcie naocznie zobaczyć jak „zarabiają” pieniądze ci najbogatsi. Ten przykład pozwolił przy odrobinie fantazji zrozumieć jak to się odbywało w ciągu ostatnich kilkuset lat.
Często w przeróżnych mediach podawano nam wiadomości na temat tego ile pieniędzy posiadają najbogatsi na świecie. choćby czasem istnieją wyjaśnienia, iż te fortuny powstają poprzez odpowiednie inwestycje giełdowe. Nikt jednak nie odważa się opisać konkretniej tych metod ani olbrzymich możliwości manipulacji z nimi związanych. Czy innych czynników kryminogennych i mechanizmów doprowadzających do takiego „zarabiania pieniędzy”.
Ta najbogatsza kasta zrozumiała dość wcześnie, iż najłatwiej jest ukraść pieniądze należące do wszystkich. Trzeba było wytworzyć takie wydarzenia, które usprawiedliwiałyby odprowadzenie pieniędzy zbieranych z podatków do odpowiednich branż. Jest to objaw typowego, ludzkiego cwaniactwa, występującego NA KAŻDYM POZIOMIE „posiadania”. Tu możliwości „zarabiania” pieniędzy są proporcjonalnie do możliwości manipulacji i oszustwa.
Warstwa najbogatsza używa takich zjawisk jak wojna, tzw pandemii, zmiany klimatu czy np kredytów „frankowych”. Z pewnością szukając głębiej znajdziemy więcej podobnych przykładów.
Ci biedniejsi wykupują ziemię, o której wiedzą, iż zaplanowana jest na niej budowa np lotniska lub innego ważnego obiektu. Zasada jest taka sama. „Wiedza tajemna”.
Oczywiste jest, iż takie wydarzenia są projektowane i wprowadzane w życie dokładnie po to aby umożliwić zarabianie pieniędzy tym „wybranym”.
Podstawą jest zjawisko znane od wieków. Układy i znajomości a i czasami „mały podarunek”.
My w czasach komunizmu wiedzieliśmy kiedy „rzucą” kiełbasę i kolejka ustawiała się przed mięsnym już dzień wcześniej.
Te zjawiska można byłoby skwitować określeniem cwaniactwa gdyby nie pociągały za sobą często dramatycznych skutków. Tym najbogatszym wydaje się być obojętne, iż te ich fortuny powstały, czy powstają przez cały czas kosztem zdrowia i życia ludzkiego.
Reasumując, wiemy iż system jest tak zaprojektowany aby to co wytworzą masy odpowiednio opodatkować i te podatki skierować w odpowiednie kanały. Tak trafiają do odpowiednich „inwestorów” jako np zysk za zainwestowane pieniądze.
Jeśli prześledzimy rozwój wysokości wzrostu i rodzajów podatków to zauważymy tylko jeden kierunek. Wyżej i więcej. To dowodzi tylko po raz kolejny, iż ludzkie cechy są niezmienne. Ci, którzy „mają” nigdy nie będą mieli wystarczająco dużo. Im więcej będą posiadać tym bardziej będą chcieli mieć jeszcze więcej. Czy można im mieć to za złe?. Moim zdaniem nie. To my jesteśmy winni tego, iż im na to pozwalamy. Im dłużej ten proceder trwa tym trudniej będzie powrócić do względnej równowagi.
Schemat działania systemu światowego:
Wytwarzanie dóbr—-opodatkowanie pracy, jej wytworów i wszelkich usług wraz z wymianą dóbr —–wytworzenie „potrzeb” tłumaczących skierowanie podatków (własność ogółu) w odpowiednie prywatne „ręce”—–kumulacja kapitału i czynności pozwalające na utrwalanie pozycji własnej multimiliarderów—–uzależnianie instytucji mających wpływ na rozwój światowej gospodarki ——tworzenie trendów pozwalających na multiplikację bogactwa i władzy (utrzymanie pozycji decydującej, z możliwościami wpływu na tzw rządzących).
Powstają fortuny i umacniają się pozycje „posiadających” służąc do dalszego pomnażania bogactwa poprzez korupcję polityków lub odpowiednią działalność sektora finansowego. Np kredyty do zadłużenia państw i tym samym stworzenia sobie możliwości przejmowania bogactw naturalnych lub terenów należących do danego państwa.
Ernst Wolff w swojej książce „World Economic Forum: die Weltmacht im Hintergrund” udokumentował wszelkie powiązanie finansowo-gospodarcze i udowodnił tym samym, iż wszystkie ważne decyzje mające wpływ na działania globalne, wychodzą od bardzo wąskiej grupy osób. Poprzez działania jednoczące środki w tzw funduszach inwestycyjnych zgromadzony został kapitał, który może zostać użyty w sposób powodujący rozwój lub upadek różnych branż.
Aby dotrzeć jednak do osób konkretnie odpowiedzialnych za działania wywołujące np wojnę lub „pandemię” trzeba poznać końcowych odbiorców dywidendy tych funduszy. I WYJAŚNIĆ ICH SPRAWCZOŚĆ W KWESTII W.W TEMATÓW. Czy to oni zlecają tworzenie idei mających wywołać odpowiednie działania powodujące w konsekwencji przesunięcia pieniędzy ogólnospołecznych na ich konta? Czy może są sami twórcami tych idei? Prawdopodobnie ten mechanizm jest skonstruowany w taki sposób, aby ci, którzy o tym decydują i ciągną z tego profity w KAŻDYM PRZYPADKU uniknęli odpowiedzialności. Ponieważ jednak konsekwencje ich działania są widoczne dla wszystkich „gołym okiem” to uważam, iż nie są w stanie uciec przed odpowiedzialnością.
JEŚLI KOŃCOWYM ODBIORCĄ ZYSKÓW SĄ FUNDUSZE INWESTYCYJNE TO ODPOWIEDZIALNYMI ZA WSZELKIE DZIAŁANIA (WOJNA,TZW. PANDEMIA ITD) SĄ OSOBY Z ZARZĄDU TYCH FUNDUSZY JAK I ICH WŁAŚCICIELE.
Tzn osoby posiadające większość udziałów a przez to decydujący głos.
