Stała baza USA w Polsce przez cały czas w grze. Kwaśniewski ostrzega przed ustępstwami Trumpa

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Stała baza USA w Polsce nadal w grze. Kwaśniewski ostrzega przed ustępstwami Trumpa


Aleksander Kwaśniewski ocenił 5 listopada, iż porażka Republikanów w wyborach połówkowych nie przekreśla stałej bazy USA w Polsce. Za większe zagrożenie uznał ewentualne ustępstwa Donalda Trumpa wobec Władimira Putina. Dla Polski stawką jest trwała obecność wojskowa USA i utrzymanie wschodniej flanki NATO poza rosyjską strefą wpływów.

Wybory nie zamykają rozmów o bazie

Demokraci przejęli większość w obu izbach Kongresu, osłabiając pozycję Donalda Trumpa w polityce wewnętrznej. Nie oznacza to jednak automatycznego końca rozmów o stałej bazie wojskowej USA w Polsce. Aleksander Kwaśniewski powiedział w rozmowie z Radiem ZET, iż zarówno Demokraci, jak i Republikanie są przychylni amerykańskiej obecności wojskowej w naszym kraju.

Podobnie sytuację oceniają eksperci pytani przez PAP. Dr Aleksander Olech wskazał, iż przygotowanie i budowa dużej bazy trwałyby kilka lat, więc wiązanie całego projektu z jednym głosowaniem byłoby przedwczesne. Prof. Bohdan Szklarski zwrócił uwagę na istotny szczegół: prezydent USA może prowadzić negocjacje, ale finansowanie przedsięwzięcia zależy od Kongresu. Rozmowy trzeba zatem prowadzić z Białym Domem i obiema partiami.

Polska nie zaczyna od zera. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę zwiększono rotacyjną obecność sił amerykańskich, a w 2023 roku utworzono w Polsce stały garnizon USA. Osobną sprawą pozostaje większa baza, jej obsada i infrastruktura. Dotychczasowe deklaracje oraz stan rozmów pokazują, iż projekt przez cały czas jest przedmiotem politycznych i wojskowych uzgodnień.

Ostrzeżenie przed rosyjskim warunkiem

Kwaśniewski ocenił, iż większym ryzykiem od wyniku wyborów jest nieprzewidywalność Trumpa i możliwość ustępstw wobec Putina w sprawie wojny na Ukrainie. Były prezydent użył mocnego sformułowania, iż Trump jest blisko "sprzedania Ukrainy". To opinia Kwaśniewskiego, nie potwierdzona decyzja amerykańskiej administracji.

Sedno jego ostrzeżenia dotyczy możliwych rosyjskich żądań. Zdaniem byłego prezydenta Putin może domagać się ograniczenia obecności NATO w Europie Środkowo-Wschodniej i powrotu do układu sił sprzed rozszerzenia Sojuszu w 1999 roku. Dla Polski taki kierunek byłby nie do przyjęcia. Oznaczałby próbę odbudowy rosyjskiej strefy wpływów kosztem suwerenności państw naszego regionu.

Tu potrzebny jest chłodny realizm. Polska powinna zabiegać o stałą obecność wojsk USA, bo zwiększa ona koszt ewentualnej agresji i wzmacnia wiarygodność odstraszania. Nie wolno jednak opierać bezpieczeństwa państwa na sympatii jednego prezydenta ani jednej partii za oceanem. Sojusz musi być osadzony w umowach, infrastrukturze, wspólnym planowaniu i interesach, które przetrwają zmianę władzy w Waszyngtonie.

Polski interes wymaga trwałych gwarancji

Warszawa ma dziś dwa zadania. Pierwsze to doprowadzenie rozmów o bazie do wiążących ustaleń z zabezpieczonym finansowaniem. Drugie to dalsza rozbudowa własnych sił zbrojnych i przemysłu obronnego. Produkcja elementów systemów HIMARS i K239 Chunmoo w Polsce pokazuje adekwatny kierunek: sojusze mają wzmacniać polskie zdolności, a nie zastępować odpowiedzialność państwa za własną obronę.

O przyszłości amerykańskiej bazy nie przesądziła więc wyborcza porażka Republikanów. Prawdziwy test dopiero nadchodzi. Polska dyplomacja musi pilnować, aby żaden układ z Moskwą nie został zawarty kosztem bezpieczeństwa naszego regionu. W sprawach granic, sojuszy i wojskowej obecności Zachodu nie jesteśmy przedmiotem cudzych negocjacji. Jesteśmy suwerennym państwem na wschodniej flance NATO.

Źródła: Radio ZET, rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim; Radio ZET/PAP, analiza po wyborach połówkowych; WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article