Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) został wciągnięty w poważny kryzys prawny i reputacyjny. Komornik sądowy już drugi raz zajął środki na bankowym rachunku organizacji w związku z egzekucją należności wynikających z prawomocnego wyroku sądu. To efekt długotrwałego i celowego unikania wykonania prawomocnego orzeczenia, które zobowiązywało szefów tej fundacji: przestępcę Rafała Gawła i podejrzanego o oszustwa finansowe Konrada Dulkowskiego, do opublikowania przeprosin oraz uregulowania kosztów procesu.
Skandaliczne zaniedbania OMZRiK wynikają z przegranego procesu. Sąd Apelacyjny w Warszawie w marcu 2024 roku uznał, iż fundacja bezprawnie opublikowała zdjęcie prywatnej osoby oraz dopuściła się siania nienawiści, doprowadzając do fali wulgarnych, nienawistnych komentarzy pod jej adresem. Pomimo jasnego orzeczenia sądu, OMZRiK odmawiał zamieszczenia na swoim profilu Facebook przeprosin, próbując manipulować organem sprawiedliwości fałszywymi dowodami na pozorne przeprosiny, które następnie usunięto z profilu organizacji.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd podkreślił, iż fundacja jako osoba prawna była w pełni odpowiedzialna za treści publikowane na swoich kanałach i nie miała prawa pozwalać na szerzenie nienawiści i obrażanie dobrej imienia obywateli. Pomimo tego OMZRiK nie tylko ignorował wyrok, ale także ujawniał skrajną niechęć do ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji, celowo przyjmując postawę wyższości nad prawem.
W konsekwencji zaniechania zamieszczenia przeprosin, komornik sądowy Piotr Adamczyk, działający przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia przystąpił do przymusowej egzekucji, zajmując środki na rachunku bankowym fundacji, co dla obserwatorów jest rzadkim i bardzo kompromitującym ciągiem czynności wobec organizacji pozarządowej. Na OMZRiK przez cały czas ciąży groźba grzywny w wysokości 10 000 złotych — kara mająca być wymierzona, jeżeli organizacja przez cały czas będzie uchylać się od publikacji nakazanych wyrokiem przeprosin.
Krytycy jaczejki OMZRiK podkreślają, iż sprawa ta obala mit tej fundacji jako uczciwego strażnika praw obywatelskich, obnażając organizację, która — zamiast respektować prawo i poprawiać własne standardy działania — systematycznie unika odpowiedzialności. Trzeba to powiedzieć jasno – fundacja, która oficjalnie ma wpisaną w swoim statucie walkę o poszanowanie prawa w Polsce, sama to prawo łamie i to w sposób najbardziej bezczelny. Niestety, z niewiadomego powodu, media głównego nurtu, które wciąż zapraszają przedstawicieli OMZRiK na wywiady, omijają ten temat szerokim łukiem.
Warto wspomnieć, iż sprawę sądową, którą przegrał OMZRiK, prowadziła z ramienia pokrzywdzonej Agaty Schrötter, kancelaria adwokacka Jarosława Litwina. Prawnik ten ma na swoim koncie kilka innych sukcesów w walce z tymi donosicielami.

Polecamy również: Setki imigrantów dostały numer PESEL za łapówki


















