Sikorski: Polska nie zbojkotuje G20 mimo zaproszenia Putina

dzienniknarodowy.pl 15 hours ago
Zdjęcie: Sikorski: Polska nie zbojkotuje G20 mimo zaproszenia Putina


Polska nie powinna bojkotować szczytu G20 w Miami 14 i 15 grudnia 2026 roku mimo zaproszenia Władimira Putina, ocenił wicepremier Radosław Sikorski 30 września. Prezydent Karol Nawrocki ma reprezentować nasz kraj. Udział daje Polsce miejsce przy stole, ale wymaga jasnego odcięcia się od rosyjskiego przywódcy objętego nakazem aresztowania MTK.

Polska pojedzie na szczyt w Miami

Radosław Sikorski powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", iż obecność Putina nie powinna skłonić Polski do rezygnacji ze szczytu. Sam zapowiada udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie, niezależnie od tego, czy pojawi się tam szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Minister uzasadnił, iż dyplomacja stawia państwa również w sytuacjach niewygodnych i trzeba umieć sobie z nimi radzić.

To stanowisko jest zgodne z linią Pałacu Prezydenckiego w jednej zasadniczej sprawie: Polska powinna być obecna. Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, wcześniej podkreślał, iż zaproszenie Putina budzi sprzeciw, ale udział w szczycie leży w polskim interesie. Kancelaria Prezydenta nie planuje rozmowy Karola Nawrockiego z rosyjskim przywódcą.

Zaproszenie Putina jest błędem

Sikorski nie broni decyzji Donalda Trumpa. Nazwał zaproszenie Putina złym pomysłem i zaznaczył, iż rosyjski przywódca nie powinien być traktowany jak pożądany gość, dopóki prowadzi napastniczą wojnę na Ukrainie. To ważne rozróżnienie. Obecność Polski na międzynarodowym forum nie może oznaczać zgody na polityczną rehabilitację Kremla.

Rosja pozostaje członkiem G20, ale Putin jest od marca 2023 roku objęty nakazem aresztowania Międzynarodowego Trybunału Karnego. Nakaz dotyczy podejrzenia odpowiedzialności za bezprawną deportację i przemieszczanie dzieci z okupowanych terenów Ukrainy do Rosji. Stany Zjednoczone nie są stroną Statutu Rzymskiego, więc prawne uwarunkowania wizyty są inne niż w państwach należących do MTK. Polityczny ciężar zaproszenia pozostaje jednak oczywisty.

Sprzeciw wobec tej decyzji nie jest wyłącznie polski. Czternastu amerykańskich senatorów z obu partii wezwało Trumpa do wycofania zaproszenia. Ich argument jest prosty: przywracanie Putinowi pozycji zwyczajnego uczestnika szczytów osłabia presję na Rosję, gdy wojna trwa.

Obecność bez uścisku dłoni

Bojkot byłby gestem donośnym, ale koszt poniosłaby także Polska. Nasz kraj został zaproszony na G20 po raz pierwszy, a w sejmowym wystąpieniu o polityce zagranicznej Sikorski wskazywał, iż Karol Nawrocki będzie reprezentował Polskę, zaś rząd włączy się w prace całej amerykańskiej prezydencji. Oddanie tego miejsca z powodu obecności Putina byłoby rezygnacją z możliwości obrony polskich interesów gospodarczych i bezpieczeństwa.

Granica musi być jednak czytelna. Sikorski oświadczył, iż nie podałby Putinowi ręki. Polska delegacja nie powinna brać udziału w żadnym geście, który Kreml mógłby wykorzystać jako obraz powrotu do normalnych relacji. Także Władysław Kosiniak-Kamysz uznał, iż prezydent powinien polecieć na szczyt, ale nie utrzymywać kontaktu z Putinem.

Polska ma własne doświadczenie rosyjskiej presji i nie może pozwolić, by o bezpieczeństwie Europy Środkowej rozmawiano bez naszego głosu. Sikorski wcześniej ostrzegał przed błędami rosyjskiej strategii.

Także ocena Marka Ruttego, iż NATO jest silniejsze od Rosji, pokazuje, na czym powinna opierać się twarda dyplomacja. adekwatna linia jest praktyczna: pojechać, mówić własnym głosem, nie legitymizować Putina.

Polska nie może oddać miejsca przy stole

Udział w G20 nie jest nagrodą dla rządu ani prezydenta. Jest narzędziem państwa. Polska powinna wykorzystać je do rozmów o handlu, energii, sankcjach i bezpieczeństwie, zamiast pozostawić pole innym. Jednocześnie każda próba urządzenia Putinowi dyplomatycznego powrotu musi spotkać się z chłodnym sprzeciwem Warszawy.

Realizm narodowy nie polega na obrażaniu się na niewygodny układ stołu. Polega na obecności tam, gdzie zapadają decyzje, oraz na odmowie gestów, które uderzają w polskie bezpieczeństwo. W Miami potrzebna będzie właśnie taka postawa.

Źródła: Rzeczpospolita, Polskie Radio za PAP, Sejm RP, Międzynarodowy Trybunał Karny, Komisja Spraw Zagranicznych Senatu USA.

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article