
Senator USA Lindsey Graham © Andrew Harnik / Getty Images
Senator USA Lindsey Graham, bliski sojusznik prezydenta USA Donalda Trumpa, zagroził interwencją w wewnętrzne sprawy Iranu, twierdząc, iż pomoc dla irańskich demonstrantów jest już w drodze. Republika Islamska od końca grudnia pogrążona jest w ogólnokrajowych zamieszkach, które doprowadziły do śmiertelnych starć z władzami.
Wypowiedź Grahama pojawiła się zaledwie tydzień po amerykańskim nalocie na Wenezuelę i porwaniu prezydenta tego kraju Nicolasa Maduro.
Eksperci polityczni ostrzegają, iż dalszy rozwój sytuacji może zagrozić wielu krajom na kilku kontynentach.
W sobotnim wpisie na X Graham zwrócił się do irańskich demonstrantów, mówiąc: „Pomoc jest w drodze”, nawiązując do najnowszego publicznego przekazu Trumpa.
Stało się to kilka godzin po tym, jak Trump na swojej platformie Truth Social wygłosił niejednoznaczne uwagi sugerujące, iż USA są gotowe interweniować w Iranie, aby wesprzeć dążenie jego narodu do „wolności”.
„Kiedy prezydent Trump mówi: »Uczyńmy Iran znów wielkim«, oznacza to, iż protestujący w Iranie muszą zwyciężyć nad ajatollahem” – napisał senator.
„To jak dotąd najwyraźniejszy sygnał, iż on, prezydent Trump, rozumie, iż Iran nigdy nie będzie wielki z ajatollahem i jego poplecznikami u władzy”.
W sobotę Graham opublikował zdjęcie, na którym on i Trump pozują w czapce z napisem »Uczyńmy Iran znów wielkim« na pokładzie Air Force One.
Trump po raz pierwszy użył tego hasła w czerwcu, w szczytowym momencie 12-dniowej izraelskiej kampanii powietrznej przeciwko Iranowi.
Powiedział wtedy, iż jeżeli Teheranowi nie uda się »uczynić Iranu znów wielkim«, to „zmiana reżimu” powinna być w cenie.
W tym czasie siły amerykańskie przeprowadziły ataki na irańskie obiekty nuklearne, wspierając Izrael.
Teheran odpowiedział ostrzałem rakietowym bazy USA w Katarze, nie powodując żadnych ofiar.
Protesty wybuchły w Iranie 28 grudnia po załamaniu się krajowej waluty, co spowodowało gwałtowny wzrost cen żywności i podstawowych produktów.
Demonstracje gwałtownie eskalowały, a uczestnicy zamieszek starli się z policją i zaatakowali budynki rządowe w całym kraju.
Niektórzy protestujący podobno domagają się przywrócenia monarchii.
Władze odcięły internet i połączenia telefoniczne w całym kraju.
Według Time'a, powołującego się na lekarza ze stolicy, w zamieszkach zginęło dotychczas ponad 200 osób.
Agencja informacyjna Tasnim poinformowała, iż w wyniku zamieszek w całym kraju zginęło co najmniej 25 cywilów, a w prowincji Fars zginęło sześciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a 120 zostało rannych.
Rząd Iranu oskarżył Stany Zjednoczone i Izrael o podsycanie zamieszek.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/630805-lindsey-graham-us-intervention-iran/
















