Rolnicze smutki

myslpolska.info 7 hours ago

12 września w Skaryszewie niedaleko Radomia odbyły się dożynki zorganizowane przez Fundację Rolnik Handluje Rafała Forysia. Święto Plonów obchodzone przez polską wieś jest z reguły wesołe.

Tym razem jednak powodów do euforii zabrakło.

Dyktat monopolistów

Głównym gościem skaryszewskich dożynek był w tym roku lider Konfederacji Korony Polskiej Grzegorz Braun. Podkreślał on, iż rolnicy nie mogą być pewni warunków zbytu swoich płodów w związku z zachowaniami monopolistycznych punktów skupu. Zwrócił jednak też uwagę na „wielkiego brata”, czyli odgórnie tworzone przeszkody dla rozwoju polskiej wsi i rolnictwa. To nie tylko preferowane wielkie korporacje, ale również lansowany i narzucany przez Unię Europejską dogmat klimatyzmu (w postaci Zielonego Ładu), otwarcie rynków na produkty z Ukrainy czy państw południowoamerykańskich (MERCOSUR).

Swoboda gospodarowania kontra Bruksela

„Prawo własności jest gwałcone, o ile to Reichsfüührerin von der Leyen z komisarzami eurokołchozowymi dyktuje polskiemu rolnikowi limity, kwoty, możliwości. To dotyczy oczywiście i uprawy ziemi i rybołówstwa i wielu innych dziedzin” – mówił Braun. Według niego mamy do czynienia z pogwałceniem szanowanego na polskiej wsi prawa własności i dowolnego nią dysponowania przez gospodarzy. W jego przekonaniu unijny dyktat to w istocie realizacja obcych interesów, przede wszystkim wielkich rolniczych korporacji.

Lepper do zebranych

Z listem do uczestników uroczystości dożynkowych w Skaryszewie zwrócił się syn założyciela Samoobrony Andrzeja Leppera, Tomasz Lepper. „Wieś polska znalazła się w trudnej sytuacji. Polityka rządzących, która doprowadziła nas do kryzysu paliwowego, niszczy polskie rolnictwo. Nie mamy żadnego wsparcia, za to przy obecnych cenach produkcja przestaje się nam opłacać. Zalewani jesteśmy tanim importem przez międzynarodowe korporacje, które opanowały produkcję rolną czy to na Ukrainie czy w Ameryce Południowej. Gdy polski rolnik zmuszony jest przestrzegać „europejskich standardów”, zza granicy przybywa do niego konkurencja, która takich wymagań spełniać nie musi. Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej, która miała chronić nasz rynek, już niedługo ma zostać ograniczona. Co to dla nas oznacza, nie muszę dodawać. Być może i z nami ma stać się to samo co w krajach MERCOSUR. Mamy zostać zagonieni do pracy na rzecz obcych, o ile nas nie zastąpią imigranci” – napisał.

Kryzys bez dna?

Do uczestników uroczystości pismo skierował także prezydent Karol Nawrocki. Do zebranych przemawiali również posłowie Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik, Roman Fritz, Sławomir Zawiślak oraz wiceprzewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Rolników Indywidualnych Tomasz Ognisty. Wszyscy podkreślali, iż polska polityka rolna adekwatnie nie istnieje z uwagi na rozliczne ograniczenia suwerenności, przede wszystkim te wynikające z ograniczeń narzucanych przez Unię Europejską. Uczestnicy zauważyli również, iż błędna polityka energetyczna w kontekście obecnych wydarzeń na świecie powoduje jeszcze większe pogłębienie kryzysu rolnictwa i obszarów wiejskich.

Andrzej Dołęga

Read Entire Article