Ranking "successes"

niepoprawni.pl 4 weeks ago

W już ogłoszonym prestiżowym rankingu uczelni światowych Times Higher Education World University Rankings 2025 wśród 1000 najlepszych uczelni świata znalazły się 4 polskie (w 6-setce Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, w 7–8-setce Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski, a w 9–10-setce Uniwersytet Medyczny w Łodzi). Cieszyć się czy płakać? Podobny sukces odniósł Wietnam – cztery uczelnie na podobnych miejscach, z czego może się cieszyć, ale Polska? Lepiej w tym rankingu, wśród 1000 najlepszych, wypadły na przykład uczelnie Malezji (12 uczelni), Egiptu (7), a z europejskich dla przykładu: Hiszpanii (30), małej Portugalii (9). Z włoskich uczelni wśród 1000 najlepszych znalazło się 57, a jak wiadomo, Włosi są zaniepokojeni patologiami akademickimi obniżającymi ich potencjał naukowy. Nie ma co się porównywać do USA czy bogatych państw europejskich, takich jak Anglia, Niemcy czy Francja, bo takie porównania spotykają się z protestami naszych, słabiej finansowanych, akademików. Porównania z krajami biedniejszymi, a także kilka bogatszymi, chyba są zasadne, ale media i polskie uczelnie tego nie robią. Ze swoich pozycji w rankingu zadowolony jest Uniwersytet Wrocławski, a także Politechnika Opolska, choć są umieszczone w przedziale 1200–1500, razem z takimi „potęgami” naukowymi jak uczelnie z Bangladeszu, Kazachstanu, Nigerii, Botswany, Maroka, Etiopii, Ghany, Libanu i Ugandy. Czy to powód do satysfakcji? Szkoda, iż nie ma rankingów opracowanych na podstawie takich kryteriów jak: poziom plagiatyzmu, liczba lipnych dyplomów, wydajność fabryk publikacji, efektywność spółdzielni akademickich (wzajemnego cytowania się akademików), poziom nepotyzmu, skala ustawiania konkursów na etaty, poziom mobbingu… Niestety, te „dziedziny” życia akademickiego nie są należycie monitorowane, stąd ich negatywny wpływ na pozycje uczelni w rankingach światowych nie jest znany. Można sądzić, iż polskie uczelnie w rankingach opracowanych na podstawie takich kryteriów byłyby niewątpliwie wysoko, bo wysoki jest poziom tych patologii, degradujących polską domenę akademicką.

Read Entire Article