Prof. Piotr Grochmalski: Tusk musi rozbudować swoją dyktaturę

dzienniknarodowy.pl 3 hours ago
Zdjęcie: Prof. Piotr Grochmalski: Tusk musi rozbudować swoją dyktaturę


Prof. Piotr Grochmalski powiedział 6 listopada w Radiu Maryja, iż Donald Tusk, po policyjnej interwencji wokół Trybunału Konstytucyjnego, „musi rozbudować swoją dyktaturę”, bo wycofanie miałoby narazić premiera na odpowiedzialność sądową. To opinia eksperta, nie ustalenie sądu. Spór dotyczy granic władzy wykonawczej i bezpieczeństwa ustrojowego Polski.

Grochmalski oskarża premiera o eskalację

W audycji „Aktualności dnia” Radia Maryja prof. Piotr Grochmalski przedstawił skrajnie krytyczną ocenę działań rządu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ekspert do spraw bezpieczeństwa uznał, iż Donald Tusk nie może już cofnąć się z obranej drogi, ponieważ w takim scenariuszu miałaby mu grozić odpowiedzialność sądowa. Stąd jego najmocniejsza teza: premier ma „rozbudować swoją dyktaturę”.

To zarzut polityczny sformułowany przez rozmówcę rozgłośni. Nie stoi za nim wyrok sądu ani prawomocne rozstrzygnięcie dotyczące odpowiedzialności premiera. Właśnie dlatego trzeba go przytaczać z nazwiskiem autora i jasną atrybucją. Nie osłabia to jednak powagi pytania, które wybrzmiewa w tej wypowiedzi: czy władza wykonawcza szanuje konstytucyjne granice własnych kompetencji.

Policja przy Trybunale Konstytucyjnym

Wypowiedź Grochmalskiego odnosiła się do wydarzeń z przełomu 30 i 31 października 2026 roku. Wokół siedziby Trybunału pojawiły się siły policyjne, a później funkcjonariusze podjęli czynności na terenie instytucji. Stołeczna policja informowała, iż działała po zgłoszeniu dotyczącym możliwego zagrożenia życia lub zdrowia sędziów i pracowników oraz ryzyka zakłócenia porządku publicznego. Funkcjonariusze zapewniali, iż wykonują ustawowe zadania z poszanowaniem niezależności Trybunału.

Opozycja i Kancelaria Prezydenta przedstawiły przeciwną ocenę. Ich zdaniem sposób wejścia policji oraz rola Kancelarii Prezesa Rady Ministrów świadczą o niedopuszczalnej ingerencji w organ konstytucyjny. Jan Grabiec potwierdził, iż umożliwiono przejście przez teren KPRM po zwróceniu się o to przez policję i Służbę Ochrony Państwa. Szczegółowy kontekst kryzysu opisuje wcześniejszy materiał o tym, jak Święczkowski i Sochański ocenili próbę przejęcia Trybunału.

Słowa o „dyktaturze” wymagają dowodów

Grochmalski mówił o policyjnej „okupacji” Trybunału i działaniach podejmowanych z poczuciem bezkarności. W rozmowie opublikowanej przez Radio Maryja ekspert obarczył premiera osobistą odpowiedzialnością za eskalację. To język bardzo mocny. Powinien być oceniany przez pryzmat konkretnych decyzji, podstaw prawnych i dokumentów, a nie samej temperatury sporu.

Problem ma szersze tło. Rządząca większość od dawna kwestionuje status części sędziów i dotychczasowy sposób funkcjonowania TK. Ostry konflikt obejmuje też finanse instytucji. Pisaliśmy wcześniej, iż rząd pozostawił Trybunał Konstytucyjny bez budżetu na 2027 rok. Kolejne działania układają się więc w polityczny ciąg, którego nie wolno sprowadzać do pojedynczej interwencji porządkowej.

Stawką jest ciągłość państwa

Dla Polaków ten spór oznacza coś więcej niż kolejną awanturę między rządem a opozycją. Trybunał Konstytucyjny ma stać na straży hierarchii prawa i ograniczać każdą większość parlamentarną, niezależnie od jej barw. o ile o obsadzie i realnym działaniu organu konstytucyjnego zaczyna rozstrzygać przewaga polityczna wsparta aparatem państwa, słabnie bezpieczeństwo prawne obywatela.

Ostre słowa prof. Grochmalskiego nie zastępują dowodów. Trafiają jednak w sedno zagrożenia: władza, która uznaje własny cel polityczny za wystarczające usprawiedliwienie dla działań wobec niezależnej instytucji, narusza równowagę państwa. Polska potrzebuje wyjaśnienia podstaw każdej decyzji, pełnej jawności i kontroli prawnej. Bez tego obywatel dostaje sygnał, iż konstytucyjne reguły obowiązują tylko wtedy, gdy są wygodne dla rządzących.

Źródło: Radio Maryja

Źródło: Radio Maryja

Read Entire Article