Polska z państwami bałtyckimi o bezpieczeństwie. Nausėda: Rosja przegrała

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Polska z państwami bałtyckimi o bezpieczeństwie. Nausėda: Rosja przegrała


Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii spotkali się 21 września w Nowym Jorku, by omówić bezpieczeństwo regionu i wsparcie dla Ukrainy. Dzień później Gitanas Nausėda ocenił w ONZ, iż Rosja już przegrała wojnę. Dla Polski oznacza to szansę na zbudowanie mocniejszego bloku wschodniej flanki NATO.

Czterech prezydentów przy jednym stole

Karol Nawrocki spotkał się w Nowym Jorku z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą, prezydentem Estonii Alarem Karisem oraz prezydentem Łotwy Edgarsem Rinkēvičsem. Rozmowy odbyły się wieczorem 21 września, na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Kancelaria Prezydenta RP potwierdziła skład spotkania i jego regionalny charakter.

Przywódcy omawiali bezpieczeństwo Europy Środkowej, Północnej i Wschodniej. W agendzie znalazły się także wsparcie dla Ukrainy, sprawy ONZ oraz wybór przyszłego sekretarza generalnego organizacji. Nie ogłoszono nowego traktatu ani wspólnego planu wojskowego. Znaczenie rozmowy polega na utrzymaniu politycznej koordynacji czterech państw, które bezpośrednio odczuwają rosyjską presję.

Nausėda wskazywał na wojnę Rosji przeciw Ukrainie, ataki hybrydowe, działania w cyberprzestrzeni, sabotaż i naruszenia przestrzeni powietrznej. Litewski prezydent przypomniał również niedawny incydent z dronem na Litwie. Zapowiedział dalsze wzmacnianie obrony powietrznej wraz z sojusznikami.

Nausėda mówi o przegranej Rosji

Podczas wystąpienia przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ prezydent Litwy stwierdził, iż Rosja w istocie już przegrała wojnę, choć Kreml nie chce tego uznać. Według Nausėdy rosyjskie władze obawiają się odpowiedzialności prawnej oraz reakcji własnego społeczeństwa. To polityczna ocena, ale oparta na zderzeniu ambicji Moskwy z mizernymi efektami terytorialnymi okupionymi ogromnymi stratami.

Litewski przywódca powiedział, iż pełnoskalowa faza wojny trwa już dłużej niż pierwsza wojna światowa. Podał, iż w ciągu 55 miesięcy Rosja poniosła 1,5 mln strat osobowych, a przez ostatni rok zajęła 0,3 proc. terytorium Ukrainy kosztem ponad 400 tys. zabitych i rannych żołnierzy. Są to liczby przedstawione przez Nausėdę w wystąpieniu politycznym, a nie niezależny bilans zakończonego konfliktu.

Słowa o przegranej nie mogą jednak usypiać czujności. Państwo, które nie osiąga swoich celów, przez cały czas może wyrządzać wielkie szkody i eskalować działania wobec sąsiadów. Republiki bałtyckie przygotowują plany ewakuacji ludności, ponieważ traktują rosyjskie zagrożenie jako długoterminowe.

Regionalna kooperacja leży w polskim interesie

Polska ma potencjał, by stać się politycznym i wojskowym rdzeniem współpracy państw regionu. Warunkiem jest przejście od deklaracji do konkretnych zdolności: wspólnego rozpoznania, szczelniejszej obrony powietrznej, ochrony infrastruktury i sprawnego przemieszczania wojsk. Każde z tych działań wzmacnia bezpieczeństwo Polaków bez oddawania kompetencji narodowych odległym urzędom.

Sojusz działa wtedy, gdy zobowiązania są jasne. Polska zadeklarowała pomoc Litwie w razie uruchomienia artykułu 5 NATO. W zamian ma prawo oczekiwać tej samej stanowczości w obronie polskiej granicy i infrastruktury. Regionalna solidarność nie jest gestem dobroczynności. Jest twardą wymianą gwarancji między państwami połączonymi geografią i wspólnym zagrożeniem.

Dla Warszawy stawka jest większa niż poprawne relacje dyplomatyczne. Chodzi o stworzenie pasa państw zdolnych wspólnie odstraszać Rosję i wpływać na decyzje całego NATO. Polska nie powinna być petentem w sprawach bezpieczeństwa własnego regionu. Powinna nadawać kierunek współpracy, pilnując przy tym własnej suwerenności i interesu narodowego.

Źródła: Kancelaria Prezydenta RP, TVP Wilno, Gazeta.pl.

Źródło: Gazeta.pl Wiadomości

Read Entire Article