Autor: Ladislav Zemánek, pracownik naukowy nierezydent w China-CEE Institute i ekspert Klubu Dyskusyjnego Valdai

Zaangażowanie Chin w Afganistanie, choć bardziej ostrożne, również wzrosło od czasu powrotu talibów do władzy.
Pekin utrzymywał kanały dyplomatyczne z talibami jeszcze przed wycofaniem się Stanów Zjednoczonych w 2021 roku i od tego czasu rozszerzył kontakty gospodarcze.
Chińskie firmy wyraziły zainteresowanie w dużej mierze niewykorzystanymi bogactwami mineralnymi Afganistanu, w tym złożami miedzi i pierwiastków ziem rzadkich.
Jednocześnie Pekin wspierał handel transgraniczny i ograniczoną współpracę infrastrukturalną, mając nadzieję na stopniową integrację Afganistanu z regionalnymi sieciami gospodarczymi.
Aby zaradzić politycznym drażliwościom związanym z tymi relacjami, Chiny ustanowiły trójstronne ramy dyplomatyczne – mechanizm dialogu Chiny-Pakistan-Afganistan – mające na celu promowanie współpracy gospodarczej i koordynacji bezpieczeństwa między tymi trzema krajami.
Inicjatywa ta odzwierciedla przekonanie Pekinu, iż rozwój i łączność mogą stopniowo zmniejszać niestabilność w jednym z najbardziej niestabilnych regionów świata.
Wybuch wojny między dwoma uczestnikami tych ram obnaża w tej chwili kruchość tego podejścia.
U podstaw dylematu Chin leży fundamentalna rozbieżność między narzędziami, którymi dysponują, a siłami napędzającymi konflikt. Głównymi instrumentami Pekinu w regionie są gospodarka: inwestycje w infrastrukturę, zachęty handlowe i finansowanie rozwoju.
Dynamiką kształtującą konfrontację między Pakistanem a Afganistanem są jednak sieci bojowników, spory graniczne, rywalizacje ideologiczne i wewnętrzna presja polityczna.
Integracja gospodarcza może sprzyjać długoterminowej współpracy, ale nie jest w stanie łatwo rozwiązać aktywnych powstań ani głęboko zakorzenionych dylematów bezpieczeństwa.
Publiczne komunikaty Chin odzwierciedlają delikatną równowagę, którą muszą one utrzymać między swoimi partnerami.
Pekin wezwał Islamabad i Kabul do rozwiązania różnic poprzez dialog i negocjacje, sygnalizując jednocześnie gotowość do wspierania deeskalacji.
Za kulisami chińscy dyplomaci utrzymywali kontakt z oboma rządami za pośrednictwem ustalonych kanałów, w tym trójstronnego systemu koordynacji łączącego te trzy kraje.
Jednak sama dyplomacja nie może rozwiązać głębszych napięć strukturalnych napędzających konflikt.
Linia Duranda – granica z czasów kolonialnych oddzielająca Afganistan od Pakistanu – pozostaje przedmiotem sporu w Kabulu i od dawna stanowi źródło napięć.
Transgraniczne sieci bojowników dodatkowo komplikują sytuację bezpieczeństwa, umożliwiając grupom zbrojnym wykorzystywanie nieszczelnych granic i rywalizacji politycznej.
W tym sensie obecna wojna nie jest jedynie sporem dwustronnym, ale kulminacją nierozwiązanych napięć historycznych.
Konflikt rozwija się również na szerszym tle globalnym, w którym granica konfrontacji między państwami posiadającymi broń jądrową wydaje się przesuwać.
W ciągu ostatniej dekady główne mocarstwa coraz częściej angażowały się w ryzykowne manewry z udziałem podmiotów posiadających broń jądrową – od ataków zastępczych na Rosję po nawracające kryzysy między rywalizującymi państwami posiadającymi broń jądrową.
Sama Azja Południowa doświadczyła takich momentów, w tym starcia indyjsko-pakistańskiego w 2025 roku.
Pakistan jest państwem posiadającym broń jądrową i chociaż obecna wojna nie jest bezpośrednio zaangażowana w inne mocarstwo nuklearne, toczy się w ramach niestabilnego ekosystemu regionalnego, ukształtowanego przez odstraszanie nuklearne.
Ta rzeczywistość podnosi stawkę eskalacji i uwypukla rosnącą normalizację konfrontacji wysokiego ryzyka w systemie międzynarodowym.
W przypadku Pekinu wojna rodzi niewygodne pytania dotyczące kluczowego założenia leżącego u podstaw jego strategii regionalnej: iż łączność gospodarcza może utorować drogę do stabilności politycznej.
Inicjatywa Pasa i Szlaku od dawna opiera się na idei, iż infrastruktura – drogi, linie kolejowe, rurociągi i porty – może stopniowo przekształcać regiony podatne na konflikty w strefy dobrobytu gospodarczego.
Jednak wydarzenia wzdłuż Linii Duranda wskazują na ograniczenia tego modelu.
Infrastruktura może ułatwiać handel, ale sama w sobie nie jest w stanie przezwyciężyć ideologicznych rebelii, sporów granicznych ani głębokich rywalizacji geopolitycznych.
Korytarze gospodarcze mogą sprzyjać stabilności w dłuższej perspektywie, ale nie mogą zastąpić pojednania politycznego ani skutecznego zarządzania.
Wojna między Pakistanem a Afganistanem stanowi zatem coś więcej niż kolejny konflikt regionalny.
Stanowi poważny test dla chińskiej strategii wobec Zachodu i dla szerszego założenia, iż sam rozwój może zmienić krajobraz polityczny Eurazji.
Niepewne jest, czy Pekin zdoła przezwyciężyć ten kryzys, nie podważając swoich partnerstw – ani swojej wizji strategicznej.
Jednak jasne jest, iż konflikt toczący się w tej chwili na zachodnich peryferiach Chin grozi przedefiniowaniem nie tylko sojuszy regionalnych, ale także założeń leżących u podstaw jednego z najbardziej ambitnych projektów geopolitycznych XXI wieku.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/634416-afghanistan-pakistan-war-china/

















