to skarb, a nie wróg najgorszy w świecie, na obecne czasy. Takiego odważnego ministra, z głową pełną pomysłów nie mieliśmy, ba w całej historii wszystkich Rzeczypospolitych takiego ministra nie było. Byli różni. Przychodzili i odchodzili, ale po obecnym pozostanie ślad. Będziemy go wspominać do końca naszych dni, a po nas dzieciaki będą się o nim uczyć z czytanek tylko dajmy mu szansę, nie przeszkadzajmy, nie wyśmiewajmy, nie pukajmy się w głowę, on ma naprawdę plan.
Minister Odnowiciel Praworządności zlikwiduje Nadzwyczajną Kastę.
Jeśli jak obiecuje powyrzuca na bruk te trzy tysiące sędziów ( a niechby i całe 10 tysięcy wyrzucił), którzy mu nie pasują, jeżeli wyrzuci do wychodka ich immunitety, jeżeli w pełnym blasku fleszy i kamer wszelakich zrobi swoją reformę, i jeżeli jeszcze na dodatek cała reszta nadzwyczajnej kasty to zaklepie, to czy ktokolwiek jeszcze będzie mówił o nietykalnych, skoro sami nietykalni pozbędą się swojego nadzwyczajnie kastowego przywileju.
Volenti non fit iniuria (chcącemu nie dzieje się krzywda).
Więc działaj kochany ministrze, działaj. A my czekamy z utęsknieniem, aby ktoś (może Dyzma) zlikwidował immunitety wszystkich parlamentarzystów i wszelkie inne immunitety. I będzie spokój.
I zapanuje praworządność.


















