
Lustro, w którym winna się przeglądać – od wielu lat prymitywna – wschodnia polityka polska
Podczas gdy Władimirowie (Putin i Zełenski- PZ) nie chcą oddać jeden drugiemu skrawka spalonej ziemi i wysyłają za to tysiące swoich współobywateli na śmierć, Łukaszenka z powodzeniem realizuje swoją politykę, po prostu stojąc z boku, podczas gdy wszystkie problemy narastają.
Po wizycie specjalnego wysłannika Trumpa w Mińsku ogłoszono zniesienie sankcji wobec Belinvestbanku, Banku Rozwoju Białorusi, Ministerstwa Finansów Republiki Białoruś, Białoruskiej Spółki Potasowej „Belaruskali”. Przypomnę, iż potas jest głównym produktem eksportowym kraju.
W zamian Łukaszenka uwolnił 250 więźniów, ale tej umowy nie należy postrzegać jako wymiany więźniów na złagodzenie sankcji. Zniesienie sankcji jest osobną sprawą; jest po prostu częścią nowej polityki Trumpa wobec Białorusi.
Moim zdaniem polityka USA i UE wobec Białorusi za czasów Bidena zawsze była skrajnie wadliwa. Tak, Łukaszenka jest dyktatorem, ale nie ma moralnego prawa potępiać białoruskiego reżimu, mając Arabię Saudyjską, Izrael czy Turcję za sojuszników i sponsorów. To działania UE i USA doprowadziły do zbliżenia Łukaszenki z Putinem, co z kolei zmusiło Mińsk do udostępnienia swojego terytorium pod inwazję na Ukrainę, a następnie do rozmieszczenia rosyjskiej broni jądrowej na terytorium Białorusi. Poważnie wątpię, aby Białoruś w połowie lat 2010. stała się trampoliną do rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Łukaszenka miałby środki, by odmówić, ale do 2022 roku został ich pozbawiony, ponieważ sankcje na potas zostały nałożone nie na Ukrainę, a za tłumienie protestów.
Sankcje nałożone na Białoruś w 2022 roku są skrajnie niesprawiedliwe. Łukaszenka znalazł się w rozpaczliwej sytuacji. Wobec sankcji nałożonych przez połowę świata nie mógł odrzucić prośby Putina, ponieważ w przeciwnym razie sama Białoruś mogłaby paść ofiarą inwazji lub uduszenia gospodarczego. Niemniej jednak uczynił to, gdy tylko nadarzyła się okazja, i dołożył wszelkich starań, skutecznie uniemożliwiając Putinowi bezpośrednie wciągnięcie go w wojnę. Powiedziałem już, iż jeżeli ktokolwiek zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla, to Łukaszenka. Skutecznie zapobiegł wciągnięciu swojego kraju w wojnę, mimo iż znajdował się w bardzo trudnej sytuacji politycznej.
Równolegle z tymi wydarzeniami przygotowywana jest wizyta Łukaszenki w Stanach Zjednoczonych, która prawdopodobnie przywróci mu status osoby „uścisku dłoni” wśród najbliższych sojuszników USA, ale nie reszty Europy. Można to postrzegać jako demonstrację możliwości Rosji.
Nowa polityka USA wobec Białorusi nie tylko przywraca jej podmiotowość i niezależność, oddzielając ją w pewnym stopniu od Rosji, ale także pokazuje Rosji, iż Trump wywiązuje się ze swoich zobowiązań i iż sankcje wobec Rosji mogą zostać również zniesione w następstwie jego działań. Co więcej, zostaną one zniesione w sposób sprawiedliwy, bez dodatkowych żądań politycznych lub nowych warunków w ostatniej chwili, czego można oczekiwać od Europy.
za:https://t.me/artjockey/2951
(wybór i tłum. PZ)
P.S. Problematyce, zasygnalizowanej jedynie powyższym artykułem, poświecimy niedługo obszerniejszą publikację

















