Jeśli miałbym opisać uczucie, jakie towarzyszyło mi przy czytaniu o aferze Radosława Sikorskiego i jego wyjaśnieniach, to chyba najbardziej opisałbym je jako poczucie zażenowania. Zażenowania, iż ktoś o takich ambicjach i majątku jak Sikorski, poszedł do roboty dla Emiratów Arabskich. I zażenowania, jak dziś to tłumaczy. Roboty polegającej na zasiadaniu, w zamian za 100 tysięcy...
- Homepage
- Polish politics
- Don't defend Sikorski
Related
Rękas: War for Suwałki?
11 hours ago
Finally! Europe is slow waking up about WHO!
11 hours ago
recommended
Identyfikator numeryczny zamiast nazwiska
4 days ago