Czy „Magna Polonia” jest „antysemicka”?

magnapolonia.org 6 hours ago

Ilekroć piszemy o nieprzychylnym stosunku Żydów do nas w historii Polski lub wydajemy o tym książki, spotykamy się z zarzutem, jakoby źródła, na których się opieramy, były „antysemickie”. W związku z tym prezentujemy Państwu fragment broszury „Żydzi a sprawa polska” (1911) autorstwa Macieja Menaszesa, Żyda-asymilanta, któremu przecież antysemityzmu zarzucić nie można – a który wprost stawia zarzuty tej części własnego narodu, która nie porzuciła talmudyzmu, ale w jego duchu dążyła do upodlenia naszego narodu.

Czy „Magna Polonia” jest antysemicka? Oto wskazany fragment pracy pt. „Żydzi a sprawa Polska”: „Na czoło zagadnień życia polskiego w czasach ostatnich wysunęła się tzw. kwestja żydowska. Stała się ona ośrodkiem namiętności i walk międzypartyjnych. Stanęła na porządku dziennym jako reakcja społeczeństwa polskiego przeciw zakusom separatystycznym ze strony żydów, przeciw ich dążnościom do popierania elementów wrogich polskości. Napięcie, do jakiego doszło nie tylko w prasie, ale i w życiu publicznym i prywatnym, dowodzi, iż stan dotychczasowy może doprowadzić do niebywałego kataklizmu.

Wzmożenie się elementu separatystycznego wśród mas żydowskich, niebywały rozwój prasy żargonowej, wrogie stanowisko znacznej części żydów względem społeczeństwa polskiego zwróciły uwagę ogółu na potrzebę jasnego zdania sobie sprawy z grożącego niebezpieczeństwa. Szczególnie w Królestwie Polskim element napływowy, ruchliwy, niemający jednak nic wspólnego z kulturą polską, a natomiast łatwo ulegający wpływom rosyjskim okazał się lepszym rusyfikatorem od rządu carskiego.

Stronnictwa żydowskie, począwszy od reakcyjnych, a skończywszy na rewolucyjnych, widzą w Królestwie część imperium wszechrosyjskiego. Socjalna demokracja Królestwa Polskiego i Litwy, prowadzona przez inteligencję żydowską, należy do stronnictw najsilniej negujących ideały niepodległościowe narodu polskiego, „Bund”, stronnictwo socjalistów żydowskich, pragnie „autonomii” narodowej dla żydów pod patronatem wszechrosyjskiej republiki.

Syjoniści niejednokrotnie głosili przez usta swego wodza Wolfsona za drobne ustępstwa wierną służbę rządowi carskiemu. Z warsztatu litwackiego leciały w świat opowieści o bandytach rewolucyjnych, grabiących monopole i pieniądze rządowe. Bohaterzy ruchu rewolucyjnego zostali oplwani, aż w końcu kopnięto trupa Polski i złożono ją do grobu w szeregu teoretycznych wywodów, zakrawających bardzo silnie na rabinacką metodę argumentowania pod kątem widzenia światopoglądu talmudystycznego.

Prasa żargonowa hodowała zgoła obcy i wrogi polskości element. Żydzi stali się podporą szkół rosyjskich w Królestwie, najbardziej znienawidzonej placówki rusyfikatorskiej. W Lublinie miano stworzyć żargonowe ośmioklasowe gimnazjum, w Wilnie uniwersytet żargonowy. Wreszcie miał nadejść moment, w którym napięcie między społeczeństwem a elementem nacjonalistycznym żydowskim musiało dojść do szczytu.

Momentem tym były wybory do IV. Dumy. Korzystając z tego, iż świadoma część społeczeństwa bojkotuje Dumę, ulokowali nacjonaliści żydowscy większość swoich wyborców w Łodzi i w sercu Polski, Warszawie. W Łodzi został posłem nacjonalista żydowski, w Warszawie wszedł głosami nacjonalistów żydowskich zwolennik antyniepodległościowej grupy socjalistycznej Jagiełło. W prasie żargonowej i syjońskiej całego świata rozpoczęła się orgia.

Przy dzielnym akompaniamencie nacjonalistów polskich rozpoczęli separatyści nagonkę na społeczeństwo polskie. „Die Welt”, organ centralny syjonistów świata całego, zamieszczał w każdym prawie numerze korespondencje zjadliwie skarżące na niesprawiedliwość i ucisk żydów ze strony Polaków.

I wynik wyborów warszawskich nie zadowolił nacjonalistów żydowskich. Ta sama „Welt” uskarża się na mniejszość wyborców żydowskich, niechcących dopuścić do wyboru nacjonalisty Lipsztada, i konstatuje ze smutkiem, iż w ten sposób został ubogi na umyśle, zaledwie umiejący po rosyjsku robotnik polski posłem żydowskiej Warszawy… Przyszedł nieszczęsny bojkot żydów, o którym pomówimy jeszcze poniżej, a za nim bojkot ze strony nacjonalistów żydowskich pracy kulturalnej polskiej, koncertów Paderewskiego i orkiestry Namysłowskiego, polskich instytucyj gospodarczych i oświatowych.

W zaborze pruskim żydzi okazali się lepszym żywiołem germanizacyjnym niż komisje kolonizacyjne, ruch syjoński w Galicji grozi utratą dla polskości wielu miast i miasteczek”.

NASZ KOMENTARZ: Nie można powiedzieć, iż powstania narodowe (zwane tu rewolucjami) były rzeczą dobrą, odpowiadały jednak na faktycznie ciężki stan gospodarczy i kulturalny Polaków. Tym bardziej oburza więc pogarszanie tego stanu pozbawianiem naszego narodu należnych im głosów w parlamentach państw zaborczych. Niestety nienawiść talmudystów do suwerenności polskiej i pragnienie uczynienia z nas czyjegoś protektoratu, obserwujemy równie silnie w czasach obecnych, dlatego wzorem Menaszesa niestrudzenie informujemy społeczeństwo polskie o tym zagrożeniu.

Pełen tekst pracy „Żydzi a sprawa polska” znajduje się pod tym adresem.

Polecamy również: Żydowski trener zaatakował polskiego sędziego. Ambasada grzmi o antysemityzmie

Read Entire Article