"Cold candles origin deadly fire in Swiss ski hotel . A fire at a crowded fresh Year's Eve organization in Crans-Montana killed about 40 people and injured more than 100."

grazynarebeca.blogspot.com 12 hours ago

© X

Sylwestrowa impreza w popularnym szwajcarskim barze w ośrodku narciarskim zakończyła się tragedią, gdy pożar, prawdopodobnie wzniecony zimnymi ogniami na butelkach szampana, strawił zatłoczoną piwnicę, zabijając co najmniej 40 osób.


Szwajcarskie władze potwierdziły w piątek, iż wstępne dowody wskazują na „świece z zimnymi ogniami lub zimne ognie umieszczone na butelkach szampana, które zostały przesunięte zbyt blisko sufitu” jako przyczynę pożaru w barze Le Constellation w ekskluzywnym alpejskim kurorcie Crans-Montana.


Pożar wybuchł około 1:30 w nocy 1 stycznia 2026 roku, gdy bar był pełen młodych imprezowiczów świętujących Nowy Rok.


Świadkowie opisali chaotyczną scenę, w której „pokaz” z zimnymi ogniami gwałtownie przerodził się w śmiertelny.


Zdjęcia i filmy udostępnione w internecie pokazują co najmniej sześć butelek z zapalonymi zimnymi ogniami unoszonych przez personel i klientów. Na jednym ze zdjęć widać kobietę siedzącą na ramionach innej osoby z butelkami, machającą nimi zbyt wysoko, najwyraźniej uderzając w sufit.

Płomienie zapaliły panele z pianki akustycznej, wyściełające niski, drewniany sufit baru. Funkcjonariusze badają, czy ten materiał, użyty do wygłuszenia, przyczynił się do gwałtownego rozprzestrzeniania się pożaru.


Według świadków, ogień rozprzestrzenił się w ciągu kilku sekund. Klienci klubu nocnego w piwnicy rzucili się w kierunku wąskich schodów i pojedynczych głównych drzwi, powodując gwałtowny wzrost tłumu. Niektórzy uciekali, wybijając okna.


Proces formalnej identyfikacji zmarłych przebiegał powoli i był trudny. Wiele ciał zostało tak poważnie poparzonych, iż nie można ich rozpoznać, a przedmioty osobiste, takie jak portfele, zostały zniszczone przez ogień.


Urzędnicy poinformowali, iż prace potrwają kilka dni, ponieważ muszą mieć „100% pewności”, zanim powiadomią rodziny. Władze opierają się w tej chwili na analizie DNA i dokumentacji dentystycznej, aby potwierdzić identyfikację.


Wiele ze 119 rannych ofiar pozostaje w szpitalach i „wciąż walczy o życie”. Skala obrażeń przytłoczyła lokalne placówki medyczne, ponieważ wiele oparzeń wymagało wysoce specjalistycznej opieki, wymagającej dużych nakładów finansowych, prowadzonej przez całe zespoły specjalistów.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/630360-swiss-fire-sparkler-candles/

Read Entire Article