
Jak przystało na karnawał - społeczeństwo państwa Donalda Tuska, którego nikt nie ogra - żyje sprawą wizyty Krzysztofa Stanowskiego w klubie go-go oraz niespodziewaną wizytą Szymona Hołowni w klubie partii Polska 2050 – po powrocie z Dubaju.
Bezpośrednią relację z wizyty Krzysztofa Stanowskiego w klubie go-go zdała Marianna Schreiber, zarzucając założycielowi Kanału Zero, iż jest facetem: „Stanowski w klubie go go z laskami na kolanach - to nic, facet przecież musi, dajcie mu żyć. Jak chce zaruch…ć to czemu nie. Kobieta, która zmieniła partnera - kur…a, dzi…ka, szm…ta, ogólnie szon. Fuck the logic. PS oczywiście niech Stano sobie robi co chce, ale to jest zawsze to. Facet może wszystko”
Z relacji pani Marianny wynika, iż to nie ona siedziała Stanowskiemu na kolanach – stąd zrozumiały żal do faceta, który choć może wszystko, to jednak nie zaruch..ł.
Podobna sytuacja zaistniała w partii Polska 2050 w likwidacji, po niespodziewanym powrocie Szymka Hołowni z Dubaju. Cała, siedemset-osobowa partia była bowiem przekonana, iż Szymkowi uda się zostać Arabem – po nieudanych zabiegach o stanowisko komisarza ONZ. Teraz okazuje się, iż w czasie gdy Szymek zabiegał o stanowisko szejka w Lidze Arabskiej – Kobosko siedział na kolanach Donalda Tuska!
Niestety nie wiemy, czy Donald Tusk zaruch..ł, choć sam Kobosko tego nie wyklucza: „To dla mnie naturalnie, iż premier spotyka się z jedną z osób, które mogą stać się jego partnerem. Nie ma w tym żadnej zdrady” – zapewnił społeczeństwo Kobosko – oskarżony przez byłego partnera o zdradę.
Mętne tłumaczenia Kobosko („Matko Bosko – tylko nie Kobosko!”) nie uspokoiły członków partii Polska 2050 w likwidacji przed drugą turą wyborów, która ma się odbyć do końca stycznia br. A tym bardziej nie uspokoiły skołatanych nerwów samego Hołowni, na którego kolanach Kobosko wielokrotnie przesiadywał:
„Mam prawo się zastanawiać nad, iż tak powiem, trwałością naszej relacji, bo to jest bardzo poważne oskarżenie” – oznajmił bowiem Kobosko po wizycie u samego właściciela klubu KO….
