Katolicki Ruch Kobiet Austrii (kfbö) opowiada się za wprowadzeniem w Kościele katolickim żeńskiego diakonatu. Organizacja wystosowała swój postulat w piątek, informując, iż przedłożyła go w Biurze Synodalnym w Watykanie.
W ten sposób chce doprowadzić do przeniesienia dyskusji na temat otwarcia diakonatu dla kobiet na nowy poziom, a ostatecznie uzyskać tzw. równouprawnienie w Kościele.
Według kfbö Kościół powinien wreszcie uznać, iż obecna praktyka wykluczająca kobiety z diakonatu jest dyskryminująca oraz podważa wiarygodność Kościoła. Katolicyzm powinien być przestrzenią wolną od struktur patriarchalnych, dodała grupa; w Kościele nie powinno być miejsca dla hierarchicznego porządku, który różnicuje pomiędzy kobietami a mężczyznami.
Organizacja przekonuje, iż w Kościele wiele kobiet pełni de facto posługę diakoniczną, nie mając jednak wsparcia sakramentalnego ani oficjalnej aprobaty kościelnej. „Wyświęcanie kobiet na diakonisy stałe byłoby widomym znakiem, iż Kościół poważnie podchodzi do równouprawnienia” – przekazała szefowa kfbö, Angelika Ritter-Grepl.
Dyskusja o diakonacie dla kobiet toczy się od kilku lat z dużą intensywnością. Papież Franciszek deklarował wprawdzie, iż nie zamierza wprowadzać takich rozwiązań, ale z drugiej strony pozwolił na debatę. Co więcej, w 2023 roku sugerował też, iż rozstrzygnięcie św. Jana Pawła II w „Ordinatio sacerdotalis” o niemożności udzielania kobietom święceń kapłańskich nie musi być nieomylne.
Świat Zachodu od wielu dekad pogrąża się w bezprecedensowym kryzysie demograficznym. Dzieci się nie rodzą i społeczeństwa coraz szybciej wymierają. Lwią część odpowiedzialności za ten proces ponosi ideologia równościowa, która niszczy tradycyjne role rodzinne.
Kobiety są na siłę aktywizowane zawodowo, a legalność rozwodów sprawia, iż nie mają pewności co do trwałości swojego związku małżeńskiego, tym chętniej więc angażują się w pracę. Kościół katolicki podkreślał zawsze komplementarność płci, to znaczy ich wzajemne uzupełnianie się, co ma odniesienie zwłaszcza do życia rodzinnego.
W ostatnich latach przyjmuje się jednak coraz częściej model równościowy, co można zrozumieć tylko jako próbę dostosowania się do nieuporządkowanego i wewnętrznie samobójczego trendu społecznego na Zachodzie. Do wyświęcania kobiet nie ma ani historycznych, ani doktrynalnych podstaw, niezależnie czy mowa o kapłaństwie sensu stricto, czy jedynie o diakonacie.
Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl
Pach
Diakonat kobiet nadchodzi? „Papież jest zwolennikiem”