MSWiA, straż pożarna i samorządy prowadzą 19 września w województwach podkarpackim i lubelskim specjalne treningi reagowania na alarmy. Mieszkańcy mogą w godzinach 11.00-14.00 poznać zasady szukania schronienia i odczytywania alertów RCB. To konieczna odpowiedź na rosyjskie ataki blisko polskiej granicy.
Szkolenie po alarmach przy granicy
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji uruchomiło akcję wspólnie z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i samorządami. Jak wynika z komunikatu Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, mieszkańcy mogą przyjść do wyznaczonych komend i remiz 19 września między godz. 11.00 a 14.00. Na samym Podkarpaciu wskazano 21 jednostek PSP, między innymi w Rzeszowie, Przemyślu, Krośnie, Sanoku, Mielcu i Stalowej Woli.
Treningi są reakcją na rosnącą skalę rosyjskich ataków powietrznych na zachodnią część Ukrainy. Gdy cele znajdują się niedaleko Polski, wzrasta ryzyko naruszenia naszej przestrzeni powietrznej przez dron, rakietę albo ich szczątki. Niedawny rosyjski atak pod Dorohuskiem pokazał, iż alarmy, poderwanie lotnictwa i ostrzeżenia dla ludności nie są już abstrakcyjnym scenariuszem ze sztabowych map.
Co mieszkańcy przećwiczą ze strażakami
Program ma charakter praktyczny. Strażacy wyjaśniają znaczenie nowych alertów RCB dotyczących zagrożeń z powietrza, zasady reagowania na syreny oraz sposób wyboru bezpiecznego pomieszczenia. Mieszkańcy dowiadują się także, gdzie szukać osłony na zewnątrz, jak korzystać z aplikacji „Gdzie się ukryć” i dlaczego rodzina powinna wcześniej ustalić wspólny plan działania.
To podstawy, ale właśnie od nich zależy porządek w pierwszych minutach zagrożenia. Telefon z alertem nie wystarczy, jeżeli obywatel nie rozumie komunikatu, szkoła nie ma jasnej procedury, a urząd kieruje ludzi w przypadkowe miejsce. Państwo odpowiada za obronę nieba, ale odporność kraju buduje się również w domu, szkole, zakładzie pracy i gminie.
Alert RCB ma wskazywać konkretną reakcję
MSWiA zmodyfikowało system alertów RCB. Zależnie od skali zagrożenia mieszkańcy terenów przygranicznych mogą otrzymywać kolejne komunikaty: o rosyjskim ataku na Ukrainę, o zmasowanym uderzeniu na jej zachodnią część lub o bezpośrednim zagrożeniu dla terytorium Polski. Treść wiadomości ma wskazać, czy należy śledzić dalsze informacje, czy natychmiast znaleźć bezpieczne miejsce.
Resort pracuje również nad technologią Cell Broadcast, która pozwala wysyłać ostrzeżenia bezpośrednio na telefony znajdujące się na określonym obszarze. Do końca 2026 roku ma zostać uruchomiona aplikacja z powiadomieniami alarmowymi. Wcześniej ogólnopolskie ćwiczenia w 1400 punktach pokazały duże zainteresowanie społeczne nauką reagowania.
Bezpieczeństwo Polaków wymaga nawyków
Przez lata obrona cywilna była traktowana jak administracyjny dodatek. Wojna za wschodnią granicą brutalnie przypomniała, iż sprawne alarmowanie, dostępne miejsca schronienia i przećwiczone procedury są częścią suwerenności państwa. Zakup uzbrojenia jest niezbędny, ale nie zastąpi przygotowania ludności.
Dla mieszkańców Podkarpacia i Lubelszczyzny stawka jest szczególnie konkretna. Chodzi o adekwatną decyzję w pierwszych minutach alarmu, ochronę dzieci i uniknięcie chaosu. Rosja sprawdza odporność państw także strachem i presją. Polska musi odpowiadać spokojem, dyscypliną i przygotowaniem, a nie improwizacją.
Źródło: Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, Interia Wydarzenia
Źródło: Interia Wydarzenia


















